ACHTOPOL, CZYLI Z WIZYTĄ NA SAMYM KOŃCU bułgarskiego wybrzeża Morza Czarnego 🌊🌊🌊

Facebooktwitter
Achtopol
Achtopol upalnego dnia i niesamowity widok na Morze Czarne

W naszym kolejnym wpisie z wyjazdu do Bułgarii w lecie zeszłego roku zabiorę Was na sam koniec Morza Czarnego. Tym razem poznamy malutkie, rybackie miasteczko na końcu świata, czyli Achtopol. Kiedy rok temu końcem lipca okazało się, że nie polecimy do mojej ukochanej Czarnogóry, postanowiłem wykorzystać ten fakt i zaplanować w miarę rozsądnie niemalże 3 tygodnie w kraju słońca i róż. Wprawdzie to także i tutaj zaczęła się kilkanaście lat temu moja przygoda z Bałkanami. Jednak zafascynowany krajami byłej Jugosławii, Bułgarię odwiedziłem ponownie tylko raz. Było to w 2013 roku. 

Wtedy spędziłem kilka dni w rozgrzanej jak piec hutniczy Sofii, przejechałem się legendarną trasą kolejową w dolinie Iskyru a także, udałem się na dwa dni Veliko Tyrnowa. Kiedyś, w zamierzchłych czasach przed smartfonowych, kraj był bardzo popularnym celem podróży dla wędrowców szukających czegoś innego. Pamiętam jak na serwisie „Podróże Przegubowca” około 2000 roku z wypiekami na twarzy,  czytałem relacje chłopaków, a to z Warny, a to z Sofii. Bułgaria w tamtym czasie była prawdziwą egzotyką. Ostatnimi laty kraj żyje w cieniu swoich ex-jugosłowiańskich sąsiadów. Tak samo zresztą, jak Rumunia. Polacy Bułgarię rzadziej odwiedzają niż w zamierzchłych czasach PRL-u. Morze Czarne nie kusi już tak jak kiedyś.

Tymczasem ja postanowiłem w miarę dokładnie poznać nie tylko Warnę czy Burgas, ale także mniejsze kurorty bułgarskiego wybrzeża. Zatem pewnego, upalnego lipcowego poranka wybrałem się na burgaski dworzec autobusowy Автогара Юг, skąd kilka razy dziennie odchodzą busiki do Achtopolu. Przewodniki reklamują je jako najbardziej słoneczne miejsce w całym kraju. Ponadto jest tutaj podobno jedna z najdłuższych plaż na wybrzeżu bułgarskim. Nosi ono także nazwę „Miasta Miłości”. Jest jednym z najbardziej na południe wysuniętych miast na bułgarskim wybrzeżu Morza Czarnego. Leży aż 85 kilometrów na południe od Burgas, na kamiennym półwyspie o długości 500 m i szerokości 300m. Od strony lądu Achtopol otaczają góry Średniej Strandży.

 

Zwiedzanie Achtopolu

 

 

 

 

Przed przyjazdem tutaj intrygowała mnie już sama nazwa tego miejsca. Okazuje się, że miasteczko powstało jako starogrecka kolonia. Starożytnym Grekom było znane jako Agatopolis („Miasto Szczęścia”). Rzymianie zwali je Perontikus. Przypuszcza się, że założenie miasta miało związek z działalnością Peryklesa na terenach nadczarnomorskich w V w.p.n.e. Kroniki średniowiecznie wspominają Achtopol jako nadmorską wioskę handlową. W 1918 roku niemalże doszczętnie spłonął w czasie wielkiego pożaru. Dziś jest cichym i spokojnym miejscem położonym całkowicie na uboczu. Pierwsze co mnie uderzyło, oprócz upału, po wyjściu z busika, to właśnie atmosfera senna i leniwa. Jeśli ktoś szuka tętniącego życia nocnego, z którego słynie Słoneczny Brzeg i Primorsko, tu go na pewno nie znajdzie. Wykopaliska archeologiczne w rejonie Achtopolu ukazują ślady osadnictwa z epoki kamienia i miedzi, jak również pozostałości życia Traków z X-VII w. p.n.e.

Zwiedzając miasteczko, warto zajrzeć do starej, z 1796 roku, cerkwi Zaśnięcia Pana. Ma ona architekturę charakterystyczną dla czasów panowania tureckiego. Cerkiew jest niska, zagłębiona w ziemię, sufit wyłożono deskami imitującymi sklepienie. Godne uwagi są ciekawe freski. Jest to także jeden z niewielu budynków, które przetrwały pożar w 1918 r. W niektórych miejscach miasta zachowały się pozostałości murów obronnych starożytnego Agatopolis sięgające nawet 7-8 m wysokości i 3,5 m grubości. Badania wykazały, że mury zostały wzniesione najprawdopodobniej w V-VI w. n.e. Są dowody, że wcześniej istniały tu jakieś umocnienia trackie. W mieście można również zobaczyć pozostałości klasztoru św. Jana Chrzciciela, który spłonął w czasie pożaru oraz stylowy budynek starej, greckiej szkoły. Innym ciekawym obiektem jest fontanna z malowidłem przedstawiającym trackiego jeźdźca. Warto zajrzeć również do mieszczącego się w porcie Muzeum Kotwicy.

Was jednak zapewne najbardziej zainteresuje główna plaża miejska. Jest naprawdę piękna. Mnie szczególnie urzekł spacer po kilku niesamowicie malowniczych zatoczkach. Najbardziej malownicza jest ta, nad którą wznosi się latarnia morska. Co ciekawe, w tym rejonie wybrzeża woda w Morzu Czarnym jest właśnie najcieplejsza. Mnie osobiście najbardziej w pamięć zapadły rozbijające się o skały wody morza. Kolor, jakże inny od błękitu Adriatyku w Czarnogórze, także piękny. Ja autentycznie czułem się, jakbym był na samym końcu świata. Achtopol polecam szukającym ciszy, spokoju i wytchnienia od tłumów w najpopularniejszych kurortach. Podobał mi się znacznie bardziej niż Złote Piaski czy Słoneczny Brzeg. A klimat końca świata niesamowity. Przed Wami jeszcze informacje praktyczne, filmik oraz galeria zdjęć.

 

 

 

Achtopol – informacje praktyczne

 

  • Achtopol jest jednym z najbardziej na południe położonych miast bułgarskiego wybrzeża Morza Czarnego. Leży 14 km na południowy wschód od Carewa oraz 85 km na południe od Burgas;
  • Do miasta ani w ogóle na południe od Burgas nie dociera kolej, pozostaje skorzystać nam z usług busików. O ile na trasie do Sozopolu czy Nesebyru kursują normalne autobusy, to do Achtopolu pojazd wyglądał jak najzwyklejsza marszrutka z krajów byłego ZSRR;
  • W sezonie nie ma problemów z przejazdem z Burgas. Dworzec Avtogara Jug jest położony tuż obok burgaskiej stacji kolejowej. Niestety, poza sezonem, kiedy byłem w Burgas w październiku, kursów jest bardzo mało;
  • W październiku 2021 roku pojazdy z Burgas do Achtopolu odjeżdżały o: 7.00, 9.00, 13.00, 14.00 i 17.30. Te same kilka pojazdów wraca o różnych porach. Niestety, nawet w sierpniu z powodu epidemii wiele sezonowych połączeń dalekobieżnych np. Achtopol – Sofia czy Achtopol – Płowdiw było zawieszonych. Bilet z Burgas kosztował, o ile dobrze pamiętam 10 BGN (22 zł). Kupujemy go u kierowcy;
  • Nawet w sezonie miasteczko robi bardzo senne wrażenie. Gdzie jeść i gdzie spać w Achtopolu tego nie wiem, jednak wybór jest na pewno spory. Kurort mogę na pewno polecić szukającym ciszy i spokoju. Także pragnący atmosfery prawdziwego końca świata także będą tutaj u siebie 🙂 🙂 🙂

 

Achtopol na filmie (PLAY)

 

 

Panoramy (KLIK)

 

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 


Jeżeli podobał Ci się wpis oraz Achtopol a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia bloga i  polubienia NASZEGO FEJSBOOKA. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂


 

ZAPRASZAMY POZNAJCIE LEPIEJ SŁONECZNĄ BUŁGARIĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwitter