Zdarzyło się wczoraj: Jasenovac czyli piekło na ziemi

Facebooktwittergoogle_plus
Jasenovac
Obraz ilustrujący piekło Auchwitz. Jasenovac był na samym dnie piekieł, źródło: Muzeum Auschwitz

Na moim blogu chciałbym Wam pokazać w jak najpełniejszy i najciekawszy sposób moje ukochane Bałkany. Nie tylko w ten turystyczny, ale kulturowy, historyczny i społeczny. Historia Bałkanów to dział, w którym będę Wam opowiadać o wybranych przeze mnie aspektach historii najpiękniejszego rejonu świata. Wcześniej przedstawiłem Wam postać legendarnego przywódcy i założyciela Jugosławii – Marszałka Josipa Broz Tito, a o samej Jugosławii też Wam opowiedziałem. Były to raczej wyczerpujące, trochę encyklopedyczne i długie artykuły. W tym cyklu będę Wam krócej trochę opowiadał o epizodach bałkańskiej historii. W pierwszym odcinku przenieśliśmy się na jeden dzień na olimpiadę w Sarajewie. Dziś udamy się do Jasenovac.

Zatem przenieśmy się do Chorwacji, o której z zamysłem nie piszę na blogu, ponieważ jest od wielu lat mega popularna wśród Polaków i w internecie jest blogowym hitem. Ja z kolei wolę Bałkany bardziej bałkańskie niż ona. Jest takie miejsce, o którym najprawdopodobniej nie wiecie, do którego nie ciągną nasi rodacy w poszukiwaniu morza i słońca. Do którego nawet ciężko dojechać, bo nie ma tam drogowskazów. O którym się nie wspomina, nie mówi i nie pisze. Nie poczytacie o nim na liście 10 najpiękniejszych miejsc w Chorwacji ani wśród 101 powodów, aby Chorwację odwiedzić. Nikt Wam o nim w Chorwacji nie opowie, nie usłyszycie o nim także ani od pilotów wycieczek i przewodników. To miejsce, gdzie piekło stało się rzeczywistością na Ziemi. To najstraszniejsze miejsce, o jakim kiedykolwiek czytałem, zgłębiając historię II wojny światowej. Uprzedzam, że wpis jest przeznaczony tylko dla osób pełnoletnich i ludzie wrażliwi będą mieli problemy, aby przez niego przebrnąć.

 

Jasenovac

 

Miejscowość Jasenovac leży we wschodniej części Chorwacji, w Slawonii, około 110 kilometrów od Zagrzebia, zaraz przy granicy z Bośnią i Hercegowiną. 70 lat temu stała się widownią największego okrucieństwa, jakie widział świat podczas II wojny światowej. W miejscu tym, podczas konfliktu zbrojnego, chorwaccy faszyści – ustasze, utworzyli jedyny obóz koncentracyjny na terenie Bałkanów. Kim oni byli? Ustasze byli chorwackimi zwolennikami Hitlera, którzy wykorzystali napaść Niemiec i Włoch na I Jugosławię, do utworzenia marionetkowego, zbrodniczego państwa chorwackiego. Tzw. Niepodległego Państwa Chorwackiego (NDH). Jego powstanie i istnienie jest największą hańbą w całej historii Chorwacji,  ukrywaną dzisiaj przed Polakami i turystami.

Terytorium faszystowskiego państwa chorwackiego obejmowało ziemie dzisiejszej Chorwacji i Bośni i Hercegowiny, żródło: reddit.com

Państwo to rozciągające się od Zagrzebia po Belgrad i na tereny dzisiejszej Bośni i Hercegowiny obrało sobie za cel tzw. ostateczne rozwiązanie kwestii serbskiej. Zdecydowano o całkowitej eksterminacji Serbów, Żydów, Cyganów oraz Chorwatów, którym te porządki się nie spodobają. Niby nic nadzwyczajnego, ale energia i okrucieństwo oraz bestialstwo, z jakim Chorwaci zabrali się do dzieła, zszokowały nawet Niemców. Nie chcę sam opisywać bestialstwa chorwackich faszystów, dlatego oddam głos… Niemcom. A konkretnie żołnierzowi Wehrmachtu, który napisał list o tym, co zobaczył w serbskiej wsi po pacyfikacji jej przez chorwackie oddziały. Wstrzymajcie oddech.

 

 

Kochani rodzice! Chcę Wam opisać, co widziałem w wiosce nieopodal nas. Przyszedł feldfeder i mówi, że Chorwaci zarżnęli wioskę. Myślę sobie jak to zarżnęli? Wchodzę do domu, a cała rodzina zabita siekierami. Straszny obraz. Ojciec, matka, wszystkie osoby zabite siekierą. Małe dziecko w kołysce,  krew tych zabitych w całej izbie. Gdy to zobaczyłem, musiałem uciekać. Poszedłem do drugiego domu, a tu Mój Boże, jeszcze gorzej… Za chwilę przyszedł chorwacki żołnierz, a on na szyi miał naszyjnik z wyłupanych oczu, tych, których zamordował. Myślałem, że nie wytrzymam tego widoku…

 

Dalszych szczegółów relacji Wam oszczędzę. Niemieckie i włoskie oddziały przerażone działaniami ustaszy bardzo często chorwackie oddziały rozbrajały, aby powstrzymać to piekło.  To, co działo się w serbskich wsiach miało być tylko preludium do piekła Jasenovac.

 

Jeden dzień w Jasenovac

 

Jestem pierwszy dzień w tym piekle. Ustasze aresztowali mnie i mojego przyjaciela Sevę. Nie wiem, czy mi się to wszystko śni, czy może już nie żyję. Zdawało mi się, że widziałem jak 5 czy 6 ustaszy piekło człowieka na ruszcie tak jak jagnięcinę. Mojego przyjaciela od razu jak przyjechaliśmy, wrzucili do pieca do wypalania cegieł. Lecz najgorsza była noc. Te chorwackie bestie urządziły sobie zawody w mordowaniu nas specjalnym nożem. Braciszek „Szatan” chwali się, że poderżnął gardła tej piekielnej nocy 1360 osobom. W nagrodę otrzymał złoty zegarek, prosię i butelkę wina. Podobno słabych i chorych zaciągają nad Sawę, tam im rozpruwają brzuchy bagnetami i jeszcze żywych wrzucają do rzeki, aby ciała spływały do Belgradu. Widziałem też, jak koledze z mojej wsi odcięli głowę żywcem piłą do drewna… Mordują nas kilofami, młotami, bagnetami i w każdy, najokrutniejszy sposób, jaki może wymyślić człowiek. 

 

Jugosłowiańskie szacunki mówiły o 700.000 zamordowanych w tym miejscu, spośród 2 milionów Serbów żyjących w granicach NDH. Obecnie szacuje się, że życie straciło tutaj 200-300 tysięcy istnień ludzkich. Prawda o Jasenovac była skrzętnie i wstydliwie ukrywana w niepodległej Chorwacji. Za rządów Franjo Tudjmana negowano fakt tych zbrodni oraz istnienia obozu. Obecne władze państwa przyznają się do tej zbrodni oraz oddają hołd ofiarom. O tym, jak straszne było to miejsce, świadczy to, że wizytujący łagr Niemcy mdleli i nie wytrzymywali tego, co tam zobaczyli. Jasenovac i chorwacki walec śmierci jest najbardziej haniebnym epizodem w całej historii narodu chorwackiego. Szacuje się, że odebrał istnienie 100.000 Żydów i Romów oraz około 600.000 Serbów. Biorąc pod uwagę liczebność narodu serbskiego, oznacza to, że naród ten był najbardziej poszkodowany w czasie II wojny światowej razem z Polakami. Historia II wojny światowej zna tylko jeszcze jedno tak okrutne ludobójstwo – zbrodnię wołyńską.

 

Koniec Jasenovac i ustaszy

 

W końcu, w 1945 roku partyzanci Tity wyzwalają obóz. Ustasze mordują wszystkich pozostałych przy życiu więźniów – dosłownie kilkunastu udaje się zbiec. Tito, mimo że sam jest Chorwatem, urządza ogromne polowanie na chorwackich faszystów. Tym którym udało się zbiec, przeżyją. Inni zginą. Tito za te wszystkie zbrodnie postanowił wymordować kolaborantów. Szacuje się, że pozbawił życia około 100.000 swoich rodaków, w tym wielu zupełnie niewinnych ludzi.

Jasenovac jest także ogromną plamą dla kościoła katolickiego. Franciszkanin Miroslav Filipović-Majstorović był jednym z komendantów obozu. Podczas procesu po wojnie przyznał się, że na jego osobiste rozkazy zamordowano 20-30 tys. więźniów. Jeden z chorwackich świadków zeznał, że duchowny razem z kilkoma ustaszami podczas pacyfikacji szkoły w Banja Luce poderżnął gardło dziewczynce w klasie na oczach innych dzieci i nakazał, aby z pozostałymi zrobić to samo. Więźniowie widzieli, jak w swoich szatach duchownego, dosłownie ociekających krwią, wracał wieczorami po ciężkim dniu „pracy”. „Braciszek Szatan” decyzją Tito został powieszony w habicie.

Niestety nie był jedynym duchownym, który uczestniczył w tym morderczym procederze. Ante Pavelić, przywódca NDH, dzięki pomocy duchownych z Watykanu zbiegł, gdy wkroczyła partyzantka Tity. Załatwiono mu fałszywe dokumenty i przedostał się do Argentyny. Tam żył dłuższy czas, aż został postrzelony przez jugosłowiańskie służby bezpieczeństwa UDBA. Zmarł wkrótce potem.

Franjo Tudjman, pierwszy prezydent niepodległej Chorwacji, został wyrzucony z partii komunistycznej i skazany na dwa lata więzienia w 1972 roku za kwestionowanie Jasenovac i zbrodni chorwackich faszystów. Podobno tylko dzięki interwencji Tito było to dwa lata, a nie 20, jak chcieli chorwaccy komuniści.

Gdy upadła Jugosławia i Chorwacja ogłosiła niepodległość, chorwaccy nacjonaliści zniszczyli resztki Jasenovac. Dziś jest tam tylko pomnik w kształcie wielkiego kwiatu, do którego dojdziemy drogą  po zniszczonych podkładach kolejowych. Ja sam biłem się pół roku z tym, czy o tej historii pisać. Chorwacja jest krajem bardzo lubianym w Polsce i przez Polaków. Natomiast Serbia ma bardzo negatywny PR w naszych, prozachodnich mediach. Ja jednak chciałbym, abyście tę historię także poznali.

 

To zdarzyło się wczoraj i tak narodziła się historia. Tym razem nie zapraszamy Was do polubienia naszego fejsbooka, a do posłuchania pięknego utworu Nigela Kennedyego, który zamieściłem tu w hołdzie wszystkim ofiarom piekła Jasenovac. Chciałbym, aby pamięć o tym miejscu nie zginęła. 

 

ZAPRASZAMY ABYŚCIE POZNALI LEPIEJ HISTORIĘ BAŁKANÓW 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus