Jezioro Szkoderskie, czyli Скадарско језеро — najpiękniejsze jezioro na Bałkanach

Facebooktwittergoogle_plus
Widok na jezioro Szkoderskie z Virpazaru
Widok na Jezioro Szkoderskie z Virpazaru
W naszym dzisiejszym wpisie zabieramy Was nad Jezioro Szkoderskie. O Czarnogórze na blogu od wiosny nic nie pisałem, a byłem tam w tym roku już trzy razy. Pora zatem trochę nadrabiać bałkańskie zaległości. Jeżeli zdarzy Wam się przyjechać do Czarnogóry pociągiem wspaniałą trasą z Belgradu do Baru to jednym z jej najpiękniejszych i najbardziej spektakularnych odcinków jest fragment poprowadzony groblą na jeziorze.

Odkąd przyjechałem do Montenegro pierwszy raz w 2006 roku, jest to jeden z moich ulubionych fragmentów tej trasy. Jeżeli natomiast lądujecie samolotem na aerodromie w Podgoricy, to bardzo często maszyna wykonuje efektowny nawrót przez skrzydła, właśnie nad taflą zbiornika. Z okien odrzutowca pasażerskiego szkoderskie błoto prezentuje się wyjątkowo spektakularnie. Ja nad jeziorem byłem wielokrotnie na przestrzeni ostatnich 13 lat i 11 podróży do Crnej Gory,  ale dopiero w tym roku na wakacjach udało mi się przepłynąć łódeczką po akwenie.

Jezioro Szkoderskie, czyli Skadarsko blato

Скадарско језеро jest największym akwenem śródlądowym na Bałkanach. Położone zaledwie 25 km od Adriatyku, od morza oddzielone jest pasmem gór Rumia. Sam zbiornik to w istocie dolina w kotlinie zecko-szkoderskiej, zatopiona przez przepływające rzeki krasowe. Lustro jeziora  leży na wysokości 6 m n. p. m. Latem zbiornik zajmuje powierzchnię 412 km². Największy jest zimą i wiosną. Wtedy to na jego północnej części powstają rozlewiska i bagna. Linia brzegowa jest bardzo urozmaicona, zwłaszcza w południowej części akwenu, gdzie znajdują się liczne zatoki i wysepki. Średnia głebokość zbiornika wynosi 5 m. Jezioro Szkoderskie przecina granica czarnogórsko-albańska. Do Czarnogóry należy 62% jego powierzchni a do Albanii pozostałe 38%.

Wcześniej, w kwietniu tego roku, wybraliśmy się do Albanii. W Szkodrze oglądaliśmy tamtejszą część akwenu. Muszę powiedzieć, że czarnogórska wydała nam się sporo piękniejsza. Aczkolwiek twierdza Rozafy i rozpościerające się z niej widoki na rzekę Bunę i jej ujście do jeziora na długo zostały w mej pamięci.  Fantastycznie było oglądać rzekę pełną wody o tej porze roku. Natomiast znajdująca się za Szkodrą albańska miejscowość wypoczynkowa Shiroke bardzo mało nam się spodobała. Nie mniej jednak trzy noce i dwa dni w mieście pozwoliły nam ujrzeć także jak wygląda życie po drugiej stronie granicy.

My w tej notatce skupimy się na jego czarnogórskiej części a konkretnie tym, co zobaczymy zaczynając rejs w Virpazarze, gdzie byłem po raz trzeci w lipcu tego roku, przyjeżdżając pociągiem z Sutomore. Ujrzymy w dalszych akapitach wpisu jego wyjątkowe piękno, a także co fajnego zobaczymy podczas rejsu po Jeziorze Szkoderskim

 

Skarby przyrodnicze Jeziora Szkoderskiego

 

Bliskość Afryki sprawia, że w rejonie Jeziora Szkoderskiego obserwuje się wiele gatunków ptaków typowych dla Czarnego Lądu. Jednocześnie pojawiają się tutaj masowo gatunki migrujące zimą z Europy Środkowej i północnej, a także ptaki azjatyckie. W kręgach ornitologów zbiornik nazywany jest „europejskim ptasim lotniskiem” i pod względem bogactwa gatunków znajduje się w jednym rzędzie z ekosystemami Delty Dunaju oraz ujść Padu i Gwadalkiwiru. W sumie odnotowano tu obecność 281 gatunków ptaków należących do 18 rodzajów i 51 rodzin (w tym ponad 100 gatunków ptaków zimujących oraz kilkadziesiąt gniazdujących). Najbardziej znani przedstawiciele ornitofauny to pelikan kędzierzawy, kormoran mały, podgorzałka zwyczajna, świstun, patka gluvara, płaskonos, cyraneczka, gęś gęgawa oraz gęś mała.

Pelikany nad Jeziorem Szkoderskim

Podczas rejsu po akwenie ja go nie widziałem (albo nie wiedziałem, że to one), ale na obszarze Jeziora Szkoderskiego żyje pelikan kędzierzawy. Jest to największy przedstawiciel tego gatunku. Charakteryzuje się on jedyną w swoim rodzaju skórzastą kieszenią pod ponad półmetrowym dziobem, która służy mu głównie do łowienia ryb i przechowywania wody w letnie dni. Pod koniec XVIII wieku  obserwowano na wodach jeziora stada pelikanów liczące ponad 200 sztuk. Jeszcze w 1977 roku znaleziono 52 gniazda i 46 piskląt. Obecnie liczba tych ptaków bardzo się zmniejszyła i według niektórych badaczy dziś zaledwie 2-3 pary ptaków tego gatunku tutaj gniazdują.

Jedną z największych atrakcji pobytu nad akwenem miał być dwugodzinny rejs, podczas którego mieliśmy obserwować ptaki. Gdy wypłynęliśmy z Virpazaru udaliśmy się w rejon zbiornika, gdzie kapitan wyłączył silnik i na wybiegu płynęliśmy między sitowiem, obserwując rzeczywiście ogromne ilości ptaszydeł. Swoją drogą dziwię się, że pośród takiej ilości łódek, łódeczek, statków i wszystkiego, co pływa, one jeszcze stąd nie uciekły. Zimą i jesienią mają zapewne więcej spokoju. Jeżeli jesteśmy fanami ornitologii, to dobrym pomysłem jest kupno rejsu dużo dłuższego i zaczajenie się z aparatem w tataraku.

Pelikanów niestety nie ustrzeliłem obektywem, ale za to chyba czaplę siwą, kormorana oraz kilka innych, nieznanych mi gatunków. Przyznam, że było to udane doświadczenie i myślę, że warto zejść na jeden dzień z plaży, podjechać tutaj pociągiem i ujrzeć na żywo to bogactwo ornitofauny. Oprócz ptaków, które są największym skarbem tej części Czarnogóry, nad akwenem żyje kilka ciekawych gatunków gadów: żółw błotyn, żmija nosoroga, żmija zygzakowata, zaskroniec i poloz lamparci. Natomiast bajką jest legenda, jakoby bytowały tu hipopotamy. Po prostu jakiś czas temu ZOO w Belgradzie podarowało Czarnogórze samicę hipopotama, która do czasu otwarcia ogrodu w Podgoricy mieszkała sobie we wsi Plavnica, właśnie nad akwenem.

Rejsy po Jeziorze Szkoderskim

 

Rejs po Jeziorze Szkoderskim można uznać za jedną ze sztandarowych atrakcji Czarnogóry. W sezonie wakacyjnym Virpazar tętni życiem. Kiedy byłem tutaj w kwietniu 2017 roku, zastałem pustkę w mieście i spokój na falach. W lipcu tego roku był ruch jak w Rzymie. Łódka taka, łódka inna, kajaki, pontony – wszystko, czego dusza zapragnie. Turystów było także znacznie, znacznie więcej niż w wakacje 2015 roku. Akwen najlepiej chyba właśnie poznawać, pływając po nim łodzią lub statkiem. Lipcowego popołudnia tego roku do grobli, którą poprowadzono linię kolejową do Belgradu, były całkiem porządne fale i zdrowo bujało, co zresztą zobaczycie na filmiku. Już sam wypłynięcie kanałami z miasteczka bardzo mi się podobało, następnie wyruszyliśmy na otwarte wody zbiornika, płynąc w kierunku nasypu. Po jego minięciu udaliśmy się w miejsca bytowania ptaszydeł. Tu był krótki postój, a następnie powrót wraz z możliwością kąpieli.

Uwaga na lokalnego naciągacza

Gdy wyszedłem z pociągu, zaczepiły mnie dwie młode dziewczyny, proponując podwózkę do miasteczka. Zdziwiłem się, bo to 10 minut drogi ścieżką przez tory. Gdy wysiadłem, od razu wyhaczył mnie naganiacz z lokalnej agencji turystycznej, mieszczącej się w hotelu w sercu Virpazaru. Rozłożył przede mną mapę, ukazując wspaniałą wizję ekskluzywnego rejsu po jeziorze. Zapewne pomyślał, że jestem jednym z amerykańskich idiotów made in lonely planet i połknę haczyk. Sporo był zaskoczony moją znajomością serbskiego a jeszcze bardziej (i tym razem kazał mi uważać) tym, że za ofertę podziękowałem i popłynąłem łódką z nabrzeża (cztery razy taniej za to samo). Nie dajcie się nabić w butelkę!

Dwugodzinna wycieczka łódką to jednak było trochę za mało i mam cały czas lekki niedosyt. Z drugiej strony w lecie jest tu niemiłosiernie gorąco i wilgotno a dla mnie taka aura jest już bardzo męcząca. Jeżeli posiadamy samochód, to dobrym pomysłem jest przejażdżka trasą Virpazar-Ostros-Vladimir.

Droga zapewnia wspaniałe widoki na Jezioro Szkoderskie. Najpiękniejsza panorama na akwen otwiera się po przekroczeniu gór Rumija. Szosa jest bardzo wąska, kręta i niebezpieczna. Na długich odcinkach jedzie się wzdłuż niezabezpieczonych, przepastnych zboczy, na których brakuje mijanek. Dlatego trzeba uważać, pokonując tę trasę. Jak już nacieszymy się czarnogórską stroną akwenu, to ja Wam proponuję wycieczkę do Szkodry.

 

 

Wycieczka do Szkodry

 

Jak już jesteśmy w Virpazarze albo Ulcinju a mamy czas i chęci to ja polecam wybrać się na drugą stronę granicy, do Szkodry. To albańskie miasto kusiło mnie już w wakacje 2015 roku, kiedy spędziliśmy trzy tygodnie tylko w Czarnogórze. Z Ulcinja miałem rzut beretem a wstyd przyznać się – po prostu nie chciało mi się wstać o 6 rano na autobus. Miasto zwiedziliśmy w tym roku i bardzo Wam polecam tam zajrzeć, chociaż na jeden dzień. Albania to nadal taki bałkański Dziki Zachód i klimatu na miejscu nie można chyba z niczym porównać. Miasto opisaliśmy, ale też we wspaniały sposób swój pobyt w Szkodrze przedstawiła Pani Beata z bloga Album z Podróży . Jej wpis i spojrzenie na Szkodrę możecie ujrzeć TUTAJ – KLIKPrzed Wami jeszcze informacje praktyczne, filmik oraz galeria zdjęć i zaproszenie do naszego fejsbooka. 

 

Jezioro Szkoderskie – informacje praktyczne

 

  • Jeżeli nie posiadamy samochodu to najlepszym pomysłem jest przyjazd pociągiem do miasteczka Virpazar. Dojedziemy tu zarówno z Podgoricy, jak i z wybrzeża Adriatyku – Baru i Sutomore.
  • Rozkład jazdy pociągów przygotowałem dla Was w tabelce:
RelacjaBar - VirpazarVirpazar - BarVirpazar - PodgoricaPodgorica - Virpazar
Odjazdy5.10, 6.40, 9.03, 11.40, 14.05, 14.50, 17.20, 18.10, 19.506.02, 8.15, 10.42, 12.32, 13.22, 15.58, 16.47, 19.03, 22.125.36,18.39, 20.18 7.08, 9.30, 12.09, 14.32, 15.17, 17.49, 5.30, 7.40, 10.10, 12.00, 15.20, 16.15, 18.31, 21.10
Przyjazdy5.36,18.39, 20.18 7.08, 9.30, 12.09, 14.32, 15.17, 17.49, 6.27, 8.42, 11.09, 13.00, 13.48, 16.24, 17.15, 19.30, 22.386.14, 7.39, 10.01, 12.44, 15.03, 15.48, 18.20, 19.15, 20.556.02, 8.15, 10.42, 12.32, 13.22, 15.58, 16.47, 19.03, 22.12
Cena1 €1 €1,60 €1,60 €
  • Autobusy rzadko wjeżdżają do miasteczka – gdy jechałem dzień później z Ulcinja do Podgoricy, kierowca po prostu wysadzał pasażerów do Virpazaru z głównej szosy;
  • Aby udać się ze stacji kolejowej do miasta, nie musimy iść cały czas wzdłuż głównej drogi. Trzeba udać się do końca peronu, na chwilkę zejść w kierunku szosy i pojawi się po prawej stronie ścieżka w krzaki. Tą drogą dotrzemy do miasta przyjemniej i dużo bezpieczniej. Najlepiej podążać za miejscowymi:)
  • Standardowa cena za dwugodzinny rejs na wybranej przez nas trasie po akwenie to 10-15 € plus cena biletu za wstęp do parku narodowego. Nie dajcie się nabrać naganiaczowi. Wspomina o nim także jeden z naszych Czytelników w komentarzu pod wpisem z Virpazaru:

 

Jezioro Szkoderskie na filmie (PLAY)

 

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się nasz wpis oraz Jezioro Szkoderskie a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY, ABYŚCIE POZNALI LEPIEJ PIĘKNĄ CZARNOGÓRĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus