Kościół Pokoju w Świdnicy — olśniewający blask dolnośląskiego UNESCO

Facebooktwittergoogle_plus
Olśniewające wnętrza kościoła Pokoju w Świdnicy
Olśniewające wnętrza  kościoła Pokoju w Świdnicy
W jednym z naszych ostatnich wpisów z jesiennej wędrówki po moim Dolnym Śląsku zabierzemy Was do Ewangelickiego Kościoła Pokoju w Świdnicy. Kościół Pokoju w Świdnicy był pierwszym z dwóch, które w moim województwie zwiedziłem. Jest także tym bardziej znanym oraz uchodzącym za piękniejszy niż świątynia w Jaworze. Sama Świdnica także stara się usilnie promować swoje walory turystyczne za pomocą sponsorowanych artykułów u jednego z warszawskich blogerów.

Miasto przy okazji odwiedzin w kościele także zwiedziłem. Wcześniej w Świdnicy byłem kilkakrotnie co najmniej, ale nigdy nie przykuła specjalnie mojej uwagi. Nasze zdanie na temat artykułów sponsorowanych i sprzedajnej ferajny, stworzonej przez komercyjnych blogerów, poczytacie sobie TUTAJ – KLIK. Dziś będzie nas interesować coś jednak zupełnie innego – mianowicie czy rzeczywiście jeden z trzech obiektów z listy dolnośląskiego UNESCO jest tak cenny i wart odwiedzenia.

Kościół Pokoju w Głogowie

Zanim opowiemy Wam dzieje świątyni w Świdnicy, chciałbym przeznaczyć kilka zdań na opowiedzenie historii tej niestniejącej już,  z Głogowa. 25 grudnia 1652 roku odbyło się pierwsze nabożeństwo w nowym kościele. Wiernych – do posiadania własnej świątyni nie zniechęcił nawet fakt, że pierwszą ich budowę zniszczyła gwałtowna burza, w której czasie kościół się zawalił. Odbudowano go w 1655 roku. Niestety, pożar, jaki miał miejsce w 1758 roku, ponownie strawił świątynię. W roku 1773 wybudowano nowy kościół. Ten również nie przetrwał. Podczas oblężenia Głogowa w czasie II wojny światowej uległ częściowemu zniszczeniu wraz ze sporym fragmentem miasta. Ostatecznie rozebrano go w połowie lat sześćdziesiątych XX w.

W ramce obok dowiedzieliście się już, że kiedyś były u nas trzy świątynie pokoju. Do naszych czasów przetrwały tylko dwie: w Jaworze oraz właśnie kościół w Świdnicy. Zatem pewnego wrześniowego przedpołudnia, wsiadłem na przystanku przy ulicy Dawida w busa jadącego z Wrocławia do Świdnicy i postanowiłem tym razem ujrzeć miasto oraz kościół oczami motorniczego, piszącego bloga podróżniczego. Bo blogerem nie jestem i nie chciałbym żyć z bloga czy pracować na nim zarobkowo.

Chcę pozostać motorniczym, nie wyobrażam sobie być także utożsamiany ze sprzedajnymi blogerami, a zachowanie słynnego rowerzysty-celebryty Karola W. żebrzącego o pieniądze na nowy aparat (stary się „popsuł” w słynnej historyjce o tragedii nad norweskimi fiordami)  na serwisie patronite (co o tym myślą bardziej rozgarnięci internauci wkrótce napiszemy), przy jego oszałamiających zarobkach, tylko utwierdza mnie w przekonaniu o słuszności mojej decyzji. Dlatego moje spojrzenie na blogu diametralnie się różni od tego, co prezentują nasi tzw. blogerzy podróżniczy. Podróżnikiem także nie jestem, ponieważ polecieć gdzieś tanimi liniami każdy potrafi. Podróżnikami był Tony Halik i Elżbieta Dzikowska. Podróżnikiem jest, cokolwiek o nim nie myśleć, Wojtek Cejrowski.  Blogerzy latający tanimi liniami do Gruzji czy na Teneryfę z rowerem, pieskiem czy niemowlaczkiem, to po prostu podróżni. Tacy jak Wy.  Ale nie podróżnicy. Słowo to powinno być zarezerwowane naprawdę dla innego sposobu poznawania świata. Zatem czy rzeczywiście Kościół Pokoju w Świdnicy to najpiękniejsza tego typu budowla na świecie (bo jedna z 2) ? Przekonajmy się w dalszej części wpisu.

 

Zwiedzanie i historia Kościoła Pokoju w Świdnicy

 

Ewangelicki Kościół Pokoju, jeden z dwóch zachowanych na świecie, jest flagową i największą atrakcją Świdnicy. Kiedy po wojnie 30-letniej miasto znalazło się w cesarstwie austriackim, protestanci zostali zepchnięci przez katolików na margines życia społecznego. Odebrano im wszystkie świątynie i utrudniano życie, zabraniając obejmowania urzędów i odprawiania publicznych nabożeństw. Dzięki wstawiennictwu króla szwedzkiego cesarz Ferdynand III pozwolił ewangelikom w Świdnicy, Jaworze i Głogowie wybudować kościoły. Miały one powstać z materiałów nietrwałych, poza murami miast oraz bez wież. Kościół w Świdnicy wybudowano jako ostatni. Stało się to w latach 1656-57. Zgodnie z życzeniem cesarza jest to budowla z drewna i glina. Jednak zapewne nie oczekiwał, że będzie stała do dziś dnia. Jest to także jedna z największych atrakcji turystycznych całego Dolnego Śląska. Wnętrze trudno opisać, bo dopiero przywraca mu się blask. Natomiast w mojej opinii jest ono tak osobliwe w przepychu, że rzeczywiście zdjęcia, które można oglądać w internecie, nie kłamią. Kościół w Jaworze jest w środku dużo, dużo skromniejszy.

Budowa kościoła

W budowę zaangażowali się przedstawiciele wszystkich stanów, od szlachty, przez mieszczaństwo, po chłopów. Świdniczanin Christian Czepko wyruszył w podróż po europejskich dworach protestanckich, żeby prosić o pieniądze na budowę. Udało się i 24 czerwca 1657 roku świątynia była gotowa. Została wzniesiona na planie krzyża, w technice szachulcowej, opartej na drewnianym szkielecie wypełnionym masą z gliny i słomy. Mieści się w niej 7,5 tys. osób. Oprócz głównej części składa się z: Hali Chrztów i zakrystii od wschodu, Hali Zmarłych od zachodu, Hali Ślubów od południa i Hali Polnej od północy.

Na zdjęciu przewodnim naszej notatki możecie ujrzeć XVIII-wieczny bogaty ołtarz z drewna. Płaskorzeźba ponad przedstawia Ostatnią Wieczerzę. Powyżej umieszczono rzeźbione postacie Mojżesza, arcykapłana Aarona, Jezusa, Jana Chrzciciela i apostołów Piotra i Pawła. Nad sześcioma drewnianymi kolumnami korynckimi biegnie fryz z napisem z Ewangelii Mateusza: “Dies ist mein geliebter Sohn, an dem ich Wohigefallen habe” (To jest syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem). Warto zwrócić uwagę także na zabytkową ambonę. Na górze ujrzymy wspaniały prospekt organowy.  Organy podtrzymywane przez dwóch atlasów i ozdobione ruchomymi figurkami muzykujących aniołków zostały gruntownie odnowione w 2016 roku. Są one największe w regionie:  o 62 głosach, zbudowane z blisko czterech tysięcy piszczałek, powstały w 1909 roku. Najbardziej uprzywilejowane rodziny miały własne loże, wśród których urodą wyróżnia się loża Hochbergów, dowód wdzięczności dla rodziny hrabiego Johanna Heinricha von Hochberg, który ufundował dęby na budowę kościoła. Malowidła na stropach przedstawiają Świętą Trójcę, Sąd Ostateczny, Niebiańskie Jeruzalem oraz upadek Babilonu.

 

Sam kościół, gdy ja go zwiedzałem, był w trakcie wielkich prac remontowych wnętrza. Niestety przez to, bardzo duża część jego wnętrz, była niedostępna dla zwiedzających. Mam nadzieję, że po ich zakończeniu, w środku będzie jeszcze piękniej, niż obecnie. Tym bardziej że poustawiane rusztowania nie pozwalają się zabytkiem nacieszyć, tak jak powinniśmy. Kościół jest rzeczywiście piękny, można podziwiać i zastanawiać się w jaski sposób udało się to wszystko wykonać z drewna.  A jak bardzo jest pięknie, widać na zdjęciach. Budynek znajduje się wśród starych drzew, cześćiowo odgrodzony jest od zgiełku miasta murem i tworzy prawdziwie odrębny świat. Na terenie dawnego cmentarza ewangelickiego zachowało się kilka nagrobków i spacer pośród nich fajnie zakończył moje odwiedziny tutaj. Przed Wami jeszcze pakiet informacji praktycznych, filmik, panoramy oraz galeria zdjęć.

 

Kościół Pokoju w Świdnicy – informacje praktyczne

 

  • Świdnica to nieduże miasto położone kilkadziesiąt kilometrów od Wrocławia. Prywatne busy jeżdżą przez cały dzień ze stolicy Dolnego Śląska właściwie co pół godziny. Szczegółowy rozkład jazdy, pobrany ze strony przewoźnika, możecie sobie obejrzeć na screenach poniżej
  • Oznaczenia: C-nie kursuje w niedzielę, n-nie kursuje w wigilie i sylwestra, s-nie kursuje w święta ustawowe, d-kursuje w dni robocze, h-nie kursuje w niedziele niehandlowe, x-kursuje w niedziele
  • Niestety, jak to z takimi pojazdami bywa, o jakimkolwiek komforcie podróży należy zapomnieć. Ja miałem skojarzenia, ze względu na niewielką przestrzeń w środku, z marszrutkami w Armenii. Na szczęście rzadko kiedy trzeba stać i te kilkadziesiąt minut (jeżeli nie ma upału), można wytrzymać;
  • Koleje Dolnośląskie uruchamiają kilka kursów dziennie z Wrocławia do Dzierżoniowa przez Świdnicę, jednak ze względu na czas jazdy (około godzinę),  a zwłaszcza wygórowaną cenę (14,60 zł za bilet w 1 stronę, kiedy bus kosztuje 7,5 zł), nie jest to właściwie żadna konkurencja ani alternatywa dla transportu samochodowego;
  • Godziny otwarcia oraz ceny za bilety przygotowałem dla zwiedzających i dla Was w tabelce:
Rodzaj zwiedzaniaZwiedzanie z lektorem
CenyCegiełka na Fundusz Renowacji Kościoła Pokoju:
10 zł, 5 zł (studenci i dzieci), 8zł/os (grupa powyżej 25 osób).
Godziny otwarciaW sezonie letnim od kwietnia do października: poniedziałek – sobota: 9.00-18.00 / niedziela i święta: 12.00-18.00, w sezonie zimowym od grudnia do marca: poniedziałek – sobota: 10.00 – 15.00 / niedziela i święta: 12.00 – 15.00
UwagiNabożeństwa odbywają się w niedziele o godz. 10.
  • Zwiedzanie kościoła, wraz z wysłuchaniem nagrania lektora, zajmuje około 40 min, w zależności od tego, jak bardzo nas zabytek zainteresuje. Wykonanie zdjęć (bez statywu) mamy w cenie biletu-cegiełki i znacząco wydłuża pobyt, tak samo, jak pokręcenie się na terenie całego Placu Pokoju. Warto jednak poświęcić odpowiednią ilość czasu całemu kompleksowi kościelnemu;

 

Kościół Pokoju w Świdnicy na filmie (PLAY)

 

 

Kościół Pokoju w Świdnicy w panoramach (KLIK)

 

 

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się nasz wpis oraz kościół Pokoju w Świdnicy a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY, POZNAJCIE LEPIEJ NIESAMOWITY DOLNY ŚLASK 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus