Monastyr Treskavec i Prilep latem, czyli piękno macedońskiej Pelagonii na uboczu turystycznych szlaków

Facebooktwitter
Monastyr Treskavec
Monastyr Treskavec, kiedyś jeden z najpiękniejszych w Macedonii, dopiero sie podnosi z katastrofalnego pożaru

W dzisiejszym wpisie, pierwszym z Macedonii (Północnej) zabiorę Was do Prilepu (gdzie byłem już w grudniu dwa lata temu) oraz w jego okolice. Tak się złożyło, że planując wielkie bałkańskie wakacje 2019, chciałem dotrzeć w miejsca bardziej poza turystycznym szlakiem.

 

Macedonia to Bałkany w czystej postaci. Kraj, kiedyś z rzadka odwiedzany przez zagubionych wędrowców, powoli staje się turystycznym hitem ostatnich lat. Nadal to jednak jest nieodkryta kraina. Wcześniej byłem już wielokrotnie w Skopje oraz Ochrydzie. Od jeziora Ochrydzkiego zresztą Polacy krainę Aleksandra Wielkiego zaczynają odkrywać.
Natomiast sama stolica Macedonii robi piorunujące wrażenie. Popularność Skopja gwałtownie rośnie, zwłaszcza odkąd zaczęły latać tutaj tanie linie lotnicze. Imponująca – według niektórych architektów i urbanistów wręcz szokująca – przebudowa starego miasta i centrum rozsławiła miasto w świecie. Zdziwiony jestem, że do Czarnogóry tanie loty Wizzaira i Ryanaira rozmnożyły się jak króliki (latem tego roku polecimy z Warszawy, Katowic, Krakowa, Poznania i Wrocławia do Podgoricy) a do Macedonii nadal nic.

Nie jest to wielki problem, bo mieszkańcy zachodniej Polski mogą bez większych kłopotów dotrzeć do najmniej poznanej jugosłowiańskiej republiki z Berlina, Bratysławy i Budapesztu. Ceny za przelot tylko z bagażem podręcznym z berlińskiego lotniskach Schonefeld kształtujące się w granicach 10-15 € w jedną stronę nie należą do rzadkości. Ja w lipcu tego roku będąc 15 raz w  Macedonii dotarłem drogą lądową z Tirany przez Pogradec i Sveti Naum. Można bezpośrednio, ale tak jest dwa razy taniej i przyjemniej. Jeśli wyjedziemy rano z albańskiej stolicy, to bardzo szybko dotrzemy do granicy z Macedonią. Mnie trochę się śpieszyło, więc zjadłem tylko pizzę po albańskiej stronie i nawet nie zdążyłem zajrzeć do mojej ulubionej restauracji Evropa w Ochrydzie. Znalazłem się na jedną noc w Skopju i następnego dnia udałem się pociągiem do Pelagonii. Jest to część Macedonii położona wzdłuż granicy z Grecją, posiadająca bogatą spuściznę historyczną. W czasach antycznych istniała tutaj właśnie kraina Pelagonia. Przebiegał przez nią jeden z najważniejszych starożytnych traktów komunikacyjnych – rzymska droga Via Egnatia. Łączyła ona Rzym z Konstantynopolem. Przyjazne otoczenie sprzyjało osadnictwu. Rozwijało się ono na żyznej równinie Tikves, do dziś znanej z uprawy winorośli i produkcji win.

 

Prilep latem, czyli zapach tytoniu i uśmiechy słoneczników

 

Liczący 80 tys. mieszkańców Prilep (Прилеп) leży w otoczonej przez góry antycznej krainie Pelagonia, w niezwykłym miejscu u stóp skalistego i postrzępionego pasma górskiego Zlatovrh (1425 m n.p.m.). Bardzo ciekawe są jego okolice: na wysokiej skale bezpośrednio nad miastem zachowały się resztki potężnej twierdzy Markovi kuli, a w okolicy kryją się dwa klasztory. Właśnie one były głównym celem mojego pierwszego dnia w Prilepie. W mieście, jak już wcześniej wspomniałem, byłem w grudniu dwa lata temu. Spodobało mi się na tyle, że bardzo czekałem, aby tu wrócić w przyjemniejszej porze roku. Jadąc pociągiem Skopje – Bitola podziwiałem piękne krajobrazy oraz fantastyczny klimat turystycznego pustkowia. Po wyjściu z chińskiego szynobusu udałem się do swojego domu gościnnego, wziąłem prysznic i poszedłem najpierw ponownie zwiedzić miasteczko. Na starówkę, dawne tureckie centrum między ul. Goce Delcev a rzeką Prilepską, składa się szachownica kilku uliczek, które pełne butików i punktów usługowych bardziej przypominają pasaż handlowy.

Na jej wschodnich obrzeżach, pośród ubogiej zieleni, stoją ruiny meczetu z czasów osmańskich. Zachowały się tylko ściany o wysokości 2-4 m oraz minaret bez szczytu. Obok wznosi się Wieża Zegarowa (Saat kula) z 1858 r. – sześcioboczna konstrukcja zakończona blaszanym szpikulcem i nieco przekrzywiona. Po zachodniej stronie do starówki przylega deptak wraz z dużym placem, na którym wieczorem koncentruje się życie miasta. Działają tu liczne restauracje i kawiarenki. Po drugiej stronie ulicy Goce Delcev, w parku, zachował się fragment ściany łaźni tureckiej (hammam) z kilkoma kamiennymi rozetami. W mieście możemy obejrzeć pare cerkwi, m.in. chram Przeobrażenia (Preobrażenje, 1871 r.), na południe od starówki po drugiej stronie rzeki, oraz cerkiew św.św. Cyryla i Metodego (crkva sw. Kiril i Metodi; 1926 r.), za ruinami łaźni.

Największa atrakcja Prilepu to jednak twierdza Markovi kuli (Wieże Marka). Zajmuje ona szczytowe partie wielkiej skały wyrastającej bezpośrednio nad miastem.  Dzisiejsza nazwa pochodzi od króla Marka, za którego czasów zamek przeżywał okres największej świetności (XIV w.). Otoczony kilkoma wieńcami murów, do tego broniony przez warunki naturalne, nigdy nie został zdobyty bezpośrednio w walce. Jego potęgę sławiły liczne opowiadania i pieśni rycerskie. Po śmierci władcy stracił na znaczeniu, choć jeszcze w XVII w. był znaczącą twierdzą. Zachowało się z niej sporo baszt i murów. W latach 70. XX w. przeprowadzono tu badania archeologiczne z udziałem polskich naukowców. Ja twierdzę minąłem wspinając się przez monastyr św. Archanioła Michała do monastyru Treskavec.

 

Monastyr św. Archanioła Michała i monastyr Treskavec

 

Niedaleko wież króla Marka, ukryty między skałami po południowo-zachodniej stronie zamkowego wzgórza, znajduje się malowniczo położony klasztor św. Michała Archanioła. Pierwszą niewielką, jednoprzestrzenną cerkiewkę zbudowano tu w XII w., pod koniec XIV w. przebudowano ją w cerkiew kopułową. Wewnątrz zachowały się fragmenty fresków z XIII i XIV w. dokumentujące artyzm średniowiecznych mistrzów. Na niewielkim ganku przed wejściem do cerkwi dwa kamienne słupy wspierają dach. Na jednym z nich odkryto napisaną w cyrylicy inskrypcję z 996 r., w której wspomniany jest biskup Andrzej. Sam napis należy do najstarszych na świecie zachowanych inskrypcji pisanych tym alfabetem. Większość klasztornych zabudowań gospodarczych powstała w XIX w. Całość tworzy przepiękny kompleks, wspaniale wkomponowany w skały. Dojście z  centrum zajęło mi tutaj jakieś 30 minut.

U jego stóp, w pobliżu twierdzy rozciąga się dzielnica Warosz, będąca częścią miasta. W czasach średniowiecza Prilep szczycił się tym, że było tu 77 cerkwi – do dziś z tamtych czasów w różnym stanie zachowało się ich zaledwie kilka. Należą do nich m.in. pozostałości cerkwi św. Atanazego z XIV w., przy dróżce do klasztoru św. Michała Archanioła, czy świetnie zachowana i największa ze świątyń w Warosz cerkiew św. Dymitra z XI w. Jej kształt, w jakim przetrwała do dzisiejszych czasów, pochodzi z XII oraz XIV w. Niewielka cerkiew św. Mikołaja – wąska, wysoka budowla z niewielką wieżyczką nad nawą, nakryta małą kopułką, wzniesiona około 1298 r. to prawdziwe osiągnięcie architektury późnobizantyjskiej. Starannie ułożone warstwy kamienia i spłaszczonych cegieł układają się w charakterystyczne dla architektury tego okresu wzory. W środku są piękne, całkiem nieźle zachowane freski z tamtego okresu. Niestety, gdy ja zwiedzałem Prilep, cerkwie były zamknięte. Udałem się zatem ujrzeć i zwiedzić monaster Treskavec.

W odległości 10 km na północ od Prilepu znajduje się klasztor Treskavec, do niedawna jeden z najpiękniejszych w całej Macedonii, fantastycznie usytuowany na zboczu, niedaleko szczytu góry Złatowrw (1422 m n.p.m.). Stojąca tu do dziś XIII-wieczna cerkiew klasztorna św. Bogurodzicy powstała na fundamentach starszej budowli, najprawdopodobniej pochodzącej z VI w., z okresu panowania bizantyjskiego cesarza Andronika II Paleologa. Zabudowania klasztorne, z wyjątkiem XIV-wiecznego refektarza, pochodzą z XIX wieku. W jednej z naw znajduje się skrzynia z czaszkami siedmiu mnichów, którzy zostali zamordowani przez Turków. Aż do 1999 r. klasztor pozostawał opuszczony, dziś mieszka tu tylko jeden mnich – ojciec Kaliszt, który troszczy się o zachowane budynki. Niestety, większość z nich spłonęła w pożarze w 2013 r., na szczęście cerkiew pozostała podobno nietknięta. Kiedy ja zwiedzałem Treskavec, trwała tam intensywna odbudowa całego kompleksu. Prilep latem i monastyr Treskavec bardzo mi się podobały. Wszystkie wpisy z Macedonii przeczytacie TUTAJ – KLIK, tymczasem zapraszam do filmiku, galerii zdjęć  i informacji praktycznych 🙂 🙂 🙂 

 

 

 

Prilep i monastyr Treskavec – informacje praktyczne

 

  • Prilep i klasztor Treskavec znajdują się około 130 km na południe od Skopja, po drodze do Bitolii. Dojazd samochodem nie sprawi Wam najmniejszego problemu. Turyści niezmotoryzowani, tacy jak ja, także poradzą sobie bez najmniejszych problemów;
  • Autobusy ze stołecznego dworca autobusowego kursują w relacjach Skopje-Prilep-Bitola bardzo często. Pojazdy są dość wygodne, ale cena za przejazd jest wyraźnie wyższa niż pociągiem. Dla Waszej informacji i wygody przygotowałem tabelaryczny rozkład jazdy połączeń do Prilepu ze Skopje i vice versa:
RelacjaSkopje-PrilepPrilep-SkopjePrilep-Bitola
Odj.4.15, 6.00, 7.45, 9.00, 11.00, 13.30, 14.00, 15.00, 15.30, 16.30, 16.45, 17.00, 18.00, 19.00, 21.005.30, 6.05, 6.30, 9.30, 10.50, 12.47, 14.30, 15.35, 18.00, 18.304.30, 6.00, 7.02, 7.25, 8.20, 8.40, 9.06, 9.45, 10.16, 12.15, 17.50, 19.05, 20.30
Czas jazdy1,5-2 godz.1,5-2 godzok 1 godz
Cena↑ 370 MKD (25 zł)
⇅ 500 MKD (35 zł)
↑ 370 MKD (25 zł)
⇅ 500 MKD (35 zł)
↑ 175 MKD (12 zł)
Uwagi
  • Kolej do Prilepu także dociera i jest to jedna z najpiękniejszych tras pociągowych w całej Macedonii. Kursów jest oczywiście znacznie mniej niż komunikacji samochodowej, jednak ja za każdym razem docierałem do miasta drogą żelazną. Dworzec kolejowy oraz autobusowy położone są obok siebie, kilkanaście minut spacerkiem od serca miasta. Rozkład połączeń kolejowych wraz z cenami także przygotowałem w tabeli:
RelacjaSkopje-PrilepPrilep-Skopje
Odj.1.40*, 6.42, 14.30, 17.10*, 20.123.50, 6.00*, 13.34, 19.22, 21.40*
Przyj.3.55*, 9.34, 17.10, 19.17*, 23.136.35, 8.07*, 16.14, 22.05, 23.54*
Cena↑ 249 MKD (17 zł)↑ 249 MKD (17 zł)
Uwagi* kurs pospieszny (R), zawieszony do odwołania* kurs pospieszny (R), zawieszony do odwołania
  • Gdzie zjeść w Prilepie? Ja polecam dwa miejsca. Na obiad i duży głód Restoran Stara Czarszija to knajpka w starym, dobrym macedońskim stylu. Czas zatrzymał się epoce legendarnego Marszałka Tito, jedzenie i ceny znakomite a porcje ogromne. Na hladno nescafe i tri lece chodziłem teraz, jak i dwa lata temu do Slatkarnicy Diznilend. Ciastka pyszne a ceny bajkowe;
  • Prilep moim zdaniem jest idealną bazą wypadową do zwiedzania południowej Macedonii. Wypad do Bitolii to krótka podróż pociągiem, wiekowe monastyry to dłuższy lub krótszy spacer. Nie udało mi się jeszcze zajrzeć do polecanego przez Czytelników na naszym fanpejdżu Muzeum Tytoniu, ale jeszcze tutaj kiedyś wrócę;
  • W mieście bankomatów jest sporo, mamy także pocztę, z której wysyłałem kartki pocztowe do Polski. Kantory bałkańskim zwyczajem zgrupowały się na prilepskiej starówce.

 

 

Prilep i monastyr Treskavec na filmie (PLAY)

 

 

Prilep i Treskavec w panoramach (KLIK)

 

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się wpis oraz Prilep i monastyr Treskavec a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂

 

 

ZAPRASZAMY POZNAJCIE LEPIEJ PIĘKNĄ MACEDONIĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwitter