Marcin Abchazja, Kaukaz

Nowy Afon czyli Nowy Aton – piękno, które ma Abchazja

Facebooktwittergoogle_plus
Nowy Afon - monastyr
Nowy Afon – monastyr nowoatoński

Nowy Aton, czyli Nowy Afon był zdecydowanie najpiękniejszym miejscem, jakie widzieliśmy w Abchazji. Położony 22 kilometry od Sukhumi, jest turystycznym hitem. Podczas naszego pobytu w tej separatystycznej republice, był naszym ulubionym miejscem, a także rzeczywiście najładniejszym. Pierwszy raz wybraliśmy się tam już następnego dnia po przybyciu do stolicy. Nowy Afon leży przy głównej szosie abchaskiej – więc dojazd jest tutaj bardzo łatwy. Zatem pewnego lipcowego poranka udałem się do punktu postoju marszrutek, który znajduje się pod zniszczonym dworcem kolejowym. Busiki w kierunku Atonu jeżdżą bardzo często. Wsiadłem już do podstawionego pojazdu – w środku było kilka rosyjskich turystek.

Po kilkunastu minutach oczekiwania ruszyliśmy. Wyjechaliśmy za rogatki Sukhum (bo Abchazi na stolicę mówią właśnie tak). Z pojazdu mogłem podziwiać piękne abchaskie panoramy. Droga wspina się na fantastycznie zalesione góry, by po jakimś czasie zjechać w dół, w kierunku kurortu. Morze Czarne prezentowało się wyjątkowo. A sama miejscowość na pierwszy rzut oka robiła wyraźnie lepsze wrażenie niż stolica. Wysiadłem z pojazdu i zaskoczyły mnie nowe hotele i pensjonaty. Co więcej, wzdłuż linii brzegowej były bardzo fajne knajpki i restauracje. Plaże, jak na połowę lipca prawie puste. Kilka rosyjskich emerytek z wnuczkami. Zdecydowanie mało ludzi. Knajpki także jeszcze przygotowywały się do sezonu. Wzdłuż głównej drogi, aż do najważniejszego miejsca w kurorcie ciągną się piękne bary plażowe, które jako żywo przypominały mi Czarnogórę lub Karaiby. Byłem naprawdę mega zaskoczony. Ponadto na drodze same najnowsze fury – takich, jakich we Wrocławiu raczej nie widać. Co ciekawsze, większość z nich była na abchaskich rejestracjach, rzecz jasna bardzo dużo także na rosyjskich.

Nowy Afon – rejon nadmorski

 

Główną atrakcją kurortu, obok monastyru i jaskini, są plaże oraz morze. Zaskoczony byłem, że są dużo ładniejsze niż w Sukhumi. Jeszcze bardziej, iż mimo połowy lipca, jest zupełnie pusto. Pierwszego dnia zdecydowałem się na bardzo przyjemny spacer wzdłuż linii brzegowej. Zastanawiało mnie, czy Morze Czarne jest zimne jak nasz Bałtyk. I tu spotkało mnie bardzo przyjemne zaskoczenie. Było ciepłe na tyle, że można się  z przyjemnością kąpać. Jak widzicie zresztą na fotografiach powyżej, fale potrafiły zaskoczyć, zwłaszcza w godzinach popołudniowych. Zastanawiały mnie ceny w knajpkach. Nie były wysokie, ale też niemałe. Natomiast bardzo nie spodobało mi się, że tablice reklamowe na zewnątrz zapraszały  niższymi cenami, niż menu w środku. Domyślam się, że to zabieg reklamowy. Za całe 100 rubli (6 zł ) można sobie wypożyczyć leżak i parasol na cały dzień. Tu muszę powiedzieć, że tak niska cena za akcesoria plażowe jest nieporównywalna nawet z AlbaniąAbchazja nie jest standardową atrakcją nadmorską dla Polaków. Prawdopodobnie, ze względu na graniczne kłopoty i perturbacje, nigdy nie będzie. Chyba, że zniesie wizy.

Natomiast dla biedniejszych Rosjan, jest bardzo popularnym miejscem na kanikuły. Widziałem także turystów z Armenii oraz z republik środkowoazjatyckich byłego ZSRR. W dalszej części wpisu przedstawię Wam najważniejsze atrakcje Nowego Atonu: klasztor, jaskinię oraz okolice nieczynnej stacji kolejowej Psyrtskha.

 

Monastyr Nowoatoński

 

 

Gdy zobaczymy z daleka Nowy Aton, to ujrzymy na pewno także mieniące się złotem kopuły monastyru. Jest to najbardziej charakterystyczny widok dla kurortu, a także jeden z najpiękniejszych w całej Abchazji. Biura turystyczne w stolicy szeroko reklamują wycieczki tutaj, ale be problemu i za kilka złotych sami tu dotrzemy. Klasztor, mimo że zaniedbany i dopiero stopniowo odnawiany jest naprawdę bardzo piękny. Myślę, że fantastyczny efekt da  prowadzona cały czas renowacja. Jest to także punkt dosłownie oblegany przez rosyjskich turystów. Wbrew pozorom to stosunkowo młody zabytek. Monaster Nowy Atos poświęcony świętemu Szymonowi został założony dopiero w 1875 roku. Teraz w czasach współczesnych, jest to kompleks kościelny, który składa się z 6 części: kościoła św. Apostoła Andrzeja, katedry św. Panteleona, kościoła Wniebowstąpienia, kościoła św. Ojców z Athos, kościoła Hieronima Męczennika i kościoła Matki Bożej Wybawicielki.

Wstęp jest darmowy, a wnętrza, mimo że zniszczone, dają pojęcie, jak tam kiedyś było pięknie. Po drodze możemy na niezliczonej ilości straganów zakupić pamiątki oraz domowe wino i sok z mandarynek. Ja skusiłem się na to pierwsze. Polecam spróbować kilka rodzajów – zdecydowałem się na abchaski bukiet. Było przepyszne, prawdopodobnie razem z domowym winem z Zakarpacia najlepsze, jakie w życiu piłem. Cena to 250 rubli (około 15 zł ) za półtoralitrową butelkę. Pani ,słysząc, że jesteśmy z Polski, dała nam jeszcze drugą, małą gratis:) . Z monastyru, po drodze podziwiając rajską tropikalną roślinność oraz Morze Czarne, możemy ścieżką udać się w kierunku kolejnych atrakcji:

 

Stacja Psyrtskha, Jaskinia Nowoatońska, Twierdza Anakopia

 

 

Schodząc w dół z klasztoru, dojdziemy do małego, ale pięknego wodospadu. Będzie tu także mnóstwo turystów .  Młodzi Abchazi oferują atrakcje w stylu zdjęcie z małym niedźwiadkiem, lisem czy sokołem. Ja z natury rzeczy jestem przeciwny takim rozrywkom. Gdy przejdziemy na górę od siklawy, znajdziemy się obok pięknego, tropikalnego jeziora. Wilgoć i las podmokły będziemy mieli w zasięgu ręki, a zaraz obok będzie najdziwniejsza i chyba najpiękniej położona stacja kolejowa, jaką w życiu widziałem. Jej otoczenie jest tak fenomenalne, że stanowi atrakcję turystyczną Nowego Afonu samą w sobie. Co jeszcze fajniejsze, kilka razy przejeżdżają tędy pociągi w różne rejony Rosji i do stolicy republiki – Sukhumi. Gdy ja tam byłem, można było kupić lody i jeszcze posłuchać pięknej muzyki. Zdecydowanie, jeśli będziecie w Abchazji, trzeba tu się wybrać!

Jaskinia Nowoatońska i Twierdza Anakopia

 

Jedną z największych atrakcji, jaką ma nie tylko Nowy Afon, ale i cała Abchazja jest słynna jaskinia. Niestety, my zrezygnowaliśmy z jej zwiedzania, ponieważ w sezonie przeżywa ogromne oblężenie. Musielibyśmy przyjechać wcześnie rano, kupić bilety i czekać kilka godzin lub aż do popołudnia na wejście. Wstęp kosztuje 500 rubli ( ok 30 zł ). Jaskinia składa się z wielu pięknych sal i korytarzy, podziemnych zbiorników i jezior. Kolejną atrakcją, którą warto ujrzeć, jest górująca nad kurortem twierdza Anakopia. Wejście kosztuje 150 rubli. Nam, prawdę mówiąc, w tej wilgoci i temperaturze, nie chciało tam się wspinać. Podobno widoki rozpościerające się na góry i Morze Czarne są fantastyczne. Jeżeli kiedykolwiek tam będziecie i znajdziecie siły, to zapewne warto podjąć trud wspinaczki. Zdjęcia z twierdzy możecie pooglądać TUTAJ

 

 

Informacje praktyczne

 

  • Nowy Afon ma wszystko, co potrzeba turyście: bankomat ( przewodniki podają nieaktualną informację o braku maszyn do wypłacania gotówki ), sklepy, restauracje, piękne i puste plaże. A także jest prawdopodobnie najpiękniejszym i najbardziej zadbanym miejscem w Abchazji,
  • bez problemu dotrzemy tu i wrócimy z Sukhumi. Buski, czyli marszrutki jeżdżą bardzo często, praktycznie co pół godziny. Nie należy dać się nabrać taksówkarzom wieczorem że autobusu już nie będzie lub że kosztuje 150 rubli. Kosztuje 70 – 100 rubli ( prywatne drożej ), jedzie mniej więcej 30 minut.
  • rozkład jazdy oficjalnych, państwowych przewoźników możecie sobie obejrzeć na ZDJĘCIU TUTAJWszystkie widoczne na obrazku pojazdy jadą przez Nowy Afon. Oprócz nich jest także bardzo dużo prywatnych busików, które wyruszają spod stacji kolejowej w Sukhumi wtedy, kiedy się zapełnią,
  • restauracji żadnej nie możemy polecić, bo te w których byliśmy  po prostu do polecenia się nie nadają. Jest dużo bardzo modnych wśród rosyjskich turystów stołówek samoobsługowych, które jednak ani z zewnątrz ani w środku nie zachęcają,
  • bilet wstępu do jaskini nowoatońskiej to 500 rubli (ok. 32 zł), a na twierdzę Anakopia 150 rub (ok 9 zł),
  • plaże są szerokie, w miarę czyste i w zasadzie całkowicie bezpłatne – jak ktoś chce, może sobie wypożyczyć leżak za symboliczną kwotę 100 rub (6,50 zł ),

 

Nowy Afon na filmie

 

 

Nowy Afon galeria zdjęć

 

 

Dziękujemy za uwagę

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy:)

 

A także do przeczytania pierwszego wpisu o Abchazji   gdzie dowiecie się wszystkich niezbędnych informacji oraz o Sukhumi stolicy Abchazji

 

 

 

Facebooktwittergoogle_plus