Pocitelj – kamienne miasto w Bośni i Hercegowinie

Facebooktwittergoogle_plus
Pocitelj
Pocitelj zaklęty w kamieniu

Pocitelj był jednym z miejsc, które planowałem zwiedzić podczas aktualnej, majowej wyprawy do Bośni i Hercegowiny. Najpierw dotarłem do pięknego Mostaru. Tam, spróbowałem dowiedzieć się, w jaki sposób dotrzeć do miasta w kamieniu. Fora internetowe twierdziły, że dojazd komunikacją publiczną jest, mimo bardzo niewielkiej odległości, mocno utrudniony. Nie zrażony tym, znalazłem w internecie rozkład jazdy, który pokazywał dość sporo autobusów jadących do Pocitelja. Niestety, na miejscu okazało się to zupełną nieprawdą. Ostatniego dnia pobytu w Hercegowinie udałem się zatem na autobusni kolodvor, aby pojechać tutaj.

Okazało się, że mogę zabrać się do dalekobieżnego autobusu relacji Sarajewo – Split i poprosić kierowcę, aby wysadził mnie koło osady. Kasa sprzedała mi bilet do Caplijny, ale Pani tak właśnie kazała  zrobić. Przyznam szczerze, że jestem totalnie zaskoczony, tym że do tak bliskiej i dużej atrakcji turystycznej, jaką jest Pocitelj, nie kursuje żadna komunikacja publiczna z prawdziwego zdarzenia.  Na dworcu autobusowym w ogóle zresztą twierdzili, że zostaje mi tylko taksówka. Na szczęście okazało się, że to nie do końca prawda.

Natomiast Wy przygotujcie się niestety na podobne kłopoty:( Autobus jedzie dość szybko. Ja trochę zaniepokojony zerkam cały czas na GPS/ Zastanawiam się, czy kierowca zapamiętał, aby mnie wysadzić przy zjeździe do miasteczka. Profilaktycznie, gdy nawigacja pokazuje, że jestem już blisko, sam kieruję się do drzwi. Wysiadam i od razu mam przed sobą piękne, kamienne miasto. Jest jakiś sezon wycieczek szkolnych, zarówno w Bośni i Hercegowinie oraz sąsiedniej Chorwacji, gdyż stoją trzy autokary z dzieciakami na parkingu. A także restauracje są ich pełne. Wczoraj było dokładnie tak samo w Konjic

 Pocitelj  zwiedzanie 

 

Gdy wysiądziemy z autobusu lub z samochodu na parkingu, od razu nasz wzrok przyciągnie wspaniałe, kamienne stare miasto. Pocitelj, jak możecie się domyślać po budynkach, ma ciekawą i wspaniałą historię za sobą. W czasach średniowiecza istniała tu podobno osada piracka. Potem nastąpiło panowanie tureckie, podczas którego wybudowano mury obronne, basztę, meczet, łaźnię, zajazd oraz wieżę zegarową. Powstały zabudowania, które możemy podziwiać, zwiedzając miasto. Dla mnie budynki w osadzie są ciekawą mieszanką stylu orientalnego i śródziemnomorskiego.

Spacerując i podziwiając przypomniała mi się Gjirokastraktórą widziałem w zeszłym roku w Albanii. Na samej górze znajdują się ruiny twierdzy – stamtąd w drodze na nie można podziwiać okolicę: błękitną Neretwę, nieodległą już Chorwację oraz sam Pocitelj. Najważniejszym zabytkiem jest meczet Sisman Ibrahima Paszy. Niestety, musiał być odbudowany po uszkodzeniach w czasie wojny. Bardzo ciekawa jest także piękna wieża zegarowa. Została wzniesiona w 1644 roku. Nad miastem góruje XV  wieczna twierdza. Jej głównym punktem jest wież obronna, obecnie forteca, jak i wieża są w stanie ruiny.  Kiedyś podobno pobierano opłaty za wejście na jej teren, końcem maja tego roku nie miało miejsce nic takiego.

Miasto było bardzo mocno zniszczone w czasie ostatniej wojny domowej. Mieszkająca tu społeczność bośniackich muzułmanów została zdziesiątkowana najpierw przez Serbów, a potem przez Chorwatów. Na szczęście na początku XXI wieku większość uszkodzonych budowli odbudowano.

W miasteczku możemy zakupić od miejscowej ludności bardzo fajne przysmaki. Ja zwróciłem uwagę na sok z granatów, domowo wyciskany, miód, także domowy, oraz nalewki owocowe. Można także obejrzeć i zaopatrzyć się w różne rodzaje rękodzieła. Oprócz tego chińskiego pochodzenia, jak magnesy czy inne takie, mamy także do wyboru wyroby z wełny czy srebrne zastawy stołowe oraz sztućce. Te ostatnie bardzo mi się podobały. Można także spróbować miejscowych owoców – akurat w Bośni i Hercegowinie pojawiły się truskawki. Mamy poniżej miasteczka kilka restauracji, a także zaraz obok płynie Neretwa.

Informacje praktyczne

 

  • miasto znajduje się około 30 km na południe od Mostaru. Rozkład jazdy autobusów relacji Mostar – Caplijna, który jest w internecie, to kompletnie nieaktualne dane. Czekałem dwa razu na pojazdy według tej rozpiski. Jedyne pewne połączenia to, te z głównej stacji w Mostarze.
  • godziny pewnych połączeń Mostar – Pocitelj : 7.00, 11.00, 18.50. Ja udałem się autobusem o 11.00, był to kurs w relacji do chorwackiego Splitu. Ponieważ oficjalnie takie rejsy nie mają w Pocitelju przystanku, trzeba poprosić kierowcę, aby tam nas wysadził. Nie będzie z tym problemu,
  • w osadzie było zaskakujące sporo turystów, także tych z gatunku lonely planet, czyli krajów anglojęzycznych i z Azji. Było także dużo wycieczek szkolnych lokalnych dzieci i młodzieży,
  • aby wrócić, zostaje nam łapać stopa lub próbować szczęścia z kilkoma pewnymi autobusami: Caplijna – Mostar odjazdy: 6.15, 12.00, 13.20 ,14.45, 19.30. W Pocitelj trzeba energicznie machać, aby się autokar zatrzymał. Z relacji innych podróżników wynika, że nie zawsze dalekobieżne kursy chcą to robić. Mi się jednak udało,
  • zauważyłem, że w Bośni i Hercegowinie, inaczej miejscowi zatrzymują PKS-y niż my. Mianowicie należy machać otwartą dłonią uniesioną w górę, tak jakbyśmy kogoś pozdrawiali. Wtedy mamy prawie pewność, że zatrzymamy pojazd.
  • cena za bilet do meczetu Ibrahima – Paszy to 2 KM (4 zł ), a wejście na minaret, skąd możemy podziwiać piękne panoramy, to 5 KM (10 zł ),
  • restauracje mają ceny umiarkowane. Niestety nic więcej o nich powiedzieć nie mogę, bo po prostu w nich nie byłem,

 

Pocitelj na filmie

 


 

Zdjęcia z Pocitelja

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy:)

 

Zapraszamy także do naszych innych wpisów z  Bośni i Hercegowiny ,  Serbii i Czarnogóry oraz Macedonii:
 

 

 Dziękujemy za uwagę

 

 

Facebooktwittergoogle_plus