Tramwaj wodny w Budapeszcie oraz rejs po Dunaju z Budapesztu do Esztergom

Facebooktwittergoogle_plus
rejs z Budapesztu do Esztergom
Rejs po Dunaju z Budapesztu do Esztergom miasteczko Vac

Dziś chciałbym Was zabrać w kolejną, wirtualną podroż. Jedną z fajniejszych atrakcji, jaką możemy sobie zafundować będąc na Węgrzech i w Budapeszcie jest rejs statkiem białej żeglugi po Dunaju. My takie rejsy uwielbiamy – wcześniej Wam opisaliśmy rejs po Zatoce Kotorskiej (absolutnie fantastyczny), podczas wakacji w Czarnogórze oraz rejs statkiem z Ochrydu do Sveti Naumrok później w Macedonii.

Jeżeli posiadamy jakikolwiek bilet okresowy na budapesztańską komunikację miejską, mamy możliwość w ramach tej karty, skorzystać z budapesztańskich tramwajów wodnych. Szczególnie latem jest to bardzo popularna atrakcja węgierskiego stołecznego miasta. My końcem maja także nie mogliśmy sobie odmówić tej przyjemności. Stolica kraju naszych Bratanków od zawsze należy do jednej z moich ukochanych miast w ogóle. Nigdy nie poczułem i chyba już nie poczuje mięty (ani rumianku) do Pragi, ale Budapeszt wziął mnie od razu. Szczególnie uwielbiam jego naddunajski klimat. Spacery niekończącymi się bulwarami, statki białej żeglugi, warkot motorów łodzi, ruch na Dunaju oraz sympatyczni Węgrzy, bez skrępowania udający się na winko nad rzekę. Tak było podczas gorącego przełomu maja i czerwca 2015 roku.

Spędziliśmy wtedy fantastyczne 5 dni nad modrym Dunajem (który wcale niebieski nie jest, raczej szary), a żałowaliśmy, że nie więcej. Pogoda była świetna – gorąco i burzowo, węgierski tokaj pyszny a zwiedzanie Budapesztu co dzień nieźle dawało nam w kość. Dziś sobie przypomnę a Wam opisze wodne atrakcje Węgier, mianowicie tramwaj wodny węgierskiej stolicy oraz rejs z Budapesztu do Esztergom (Ostrzyhomia). Obok nocnej wspinaczki na Wzgórze Gellerta i zastanego tam widoku, był to chyba drugi najpiękniejszy punkt naszego wyjazdu na Węgry. Oczywiście obok wina, z którego Węgrzy słusznie słyną.

 

Tramwaj wodny w Budapeszcie

 

Na dobry początek, a byliśmy wtedy we 4 osoby na Węgrzech, postanowiliśmy zabrać się za free tzw. tramwajem wodnym. Są to po prostu małe stateczki przewożące mieszkańców pomiędzy punktami na Dunaju. Jak na koniec maja było już bardzo fajnie gorąco. Spieczeni jak świnki udaliśmy się na przystań Boraros Ter, gdzie czekaliśmy na nasz specyficzny pojazd. Postanowiliśmy wybrać długi wariant i popłynęliśmy aż do Ujpesztu, na Arpad Utca. Miało to trwać jakoś 1,5 godziny. Z niecierpliwością czekaliśmy, aż przypłynie nasz stateczek. Nie było wielu pasażerów, a Ci co byli, to oczywiście tak jak my, byli turystami. Wcześniej czytaliśmy anglojęzyczne opinie w internecie, że jest to jedna z fajniejszych atrakcji węgierskiej stolicy. Wsiedliśmy na pokład. Bardzo powoli ruszyliśmy. Budapeszt z tej perspektywy wczesnym latem wygląda jeszcze piękniej.

Miasto z poziomu wody wyglądało obłędnie i pięknie. Mijaliśmy parlament, Zamek Królewski, Most Małgorzaty i Wyspę Małgorzaty. Stateczek kluczy między jedną a drugą stroną rzeki a rejs nie jest wcale taki krótki, jakby się mogło wydawać. Trwał dobre 1,5 godziny. Przy takiej pogodzie, jaką my mieliśmy, był pięknym przeżyciem. Gród stołeczny Węgier uchodzi za jedną z najpiękniejszych stolic świata i ja się z tym absolutnie zgadzam. Jeżeli Wy macie wątpliwości, to popłyńcie sami lub razem z nami.  Sprawił, że narobiliśmy sobie apetytu po więcej i zdecydowaliśmy, że kilka dni potem popłyniemy do Esztergom. O samym Ostrzyhomiu niewiele wtedy wiedzieliśmy. W pamięci zapadła nam tylko słynna, ogromna bazylika, którą widać nawet z pociągów jadących ze Słowacji.

 

Rejs z Budapesztu do Esztergom

 

Jak zdecydowaliśmy, tak zrobiliśmy. Wyczytaliśmy w naszym przewodniku, że rejsy te cieszą się w sezonie bardzo duża popularnością i dobrym pomysłem jest ich kupno kilka dni wcześniej. Zatem udaliśmy się na Vigado Ter, gdzie znajdują się kasy i biura państwowego przewoźnika obsługującego rejsy żeglugowego. Możecie wybrać się także z którymś z wielu prywatnych operatorów, ale cena będzie co najmniej dwukrotnie większa niż MAHART passnave. Rejs z Budapesztu do Esztergom jest najdłuższym możliwym wariantem na taką żeglugową wycieczkę. Mieliśmy do wyboru droższy i znacznie krótszy wariant wodolotem. My wybraliśmy zwykłą łajbę. Bilet w jedną stronę kosztował 3300 HUF (52 zł) i mieliśmy płynąć jakieś 5 godzin i 20 minut.

Trochę nas niepokoiła burzowa pogoda. Mieliśmy płynąć we 4 osoby, ale kolega Cinek i Jego Agatka, zrezygnowali więc zostaliśmy we dwoje. Przed 9 zjawiamy się na naszym punkcie startowym, tj. Vigado Ter. Nasz statek trochę mnie zaskoczył, bo nie wyglądał zbyt nowocześnie, oględnie rzecz ujmując. Konstrukcja, na oko z lat 60, mówiąc wprost – zwykła łajba:) Ale co tam – zajęliśmy sobie miejsca. Słoneczko pięknie przygrzewało i baaardzo powoli ruszyliśmy w górę rzeki. Jak już wcześniej wspomniałem, przez sam Budapeszt popłynęliśmy sobie tutejszym tramwajem wodnym.

Słońce, przez burzowe chmury, piekło naprawdę mocno. Tak, że musieliśmy na jakiś czas się schować do środka naszego statku. Jego pierwszym przystankiem jest miasteczko Szentendre. Dopływamy tutaj równo w 1,5 godziny od startu. Sama mieścina jest żelaznym punktem zwiedzania okolic Budapesztu. W lecie pełno w niej turystów, także i teraz bardzo dużo osób wysiada ze statku. Wsiada za to bardzo hałaśliwa grupa węgierskich dzieci. Ja wykorzystuję niesamowity spektakl chmur burzowych i słońca, aby robić fajne zdjęcia.

 

W górę Dunaju

 

Opuściliśmy przystań w Szentendre i wyruszyliśmy dalej w górę rzeki. Zaraz za miasteczkiem pojawiły się ciężkie burzowe chmury. Byliśmy także trochę zmęczeni przypiekającym słoneczkiem i schowaliśmy się w środku. Około 12 dotarliśmy do Nagymaros i Visegradu. Z pokładu podziwialiśmy ruiny zamku a także pagórkowaty krajobraz pogranicza węgiersko-słowackiego. Mimo paskudnego koloru chmur, które były przed nami na niebie, nie padało. Byliśmy już trochę zmęczeni i z radością przybiliśmy o 14.20 do Esztergom. Cały rejs z Budapesztu trwał aż 5 godzin i 20 minut. Jest to naprawdę długo i kolejnym razem chyba popłyniemy tylko jakiś odcinek. Z drugiej strony jednak, mogliśmy ujrzeć i podziwiać Węgry z zupełnie innej perspektywy, a warunki pogodowe oraz przyroda końcem czerwca była naprawdę piękna.

Niestety, rejs w górę Dunaju trwał naprawdę bardzo długo a burzowo-upalna aura sprawiała, że chciało nam się spać i trochę się nudziliśmy. Statek do najnowszych ani najszybszych nie należy i musicie wziąć pod uwagę, że morsko-rzeczna przygoda trwa naprawdę dłuuugo. Mimo wszystko

Bardzo Wam polecamy wybrać się statkiem w tę piękną przygodę!

 

 Informacje praktyczne

 

  • rejsy z Budapesztu do Esztergom organizuje państwowy przewoźnik MAHART PassnaveWykonywane są od 29 kwietnia do 1 września z wyjątkiem poniedziałków. Natomiast od 2 września do 30 września pływają tylko w soboty;
  • przystań początkowa w stolicy kraju znajduje się na Vigado Ter. Zaraz obok przystanku tramwajowego. Rozkład jazdy pod linkiem. Oprócz Esztergom, możemy także popłynąć do Szentendre, Nagymaros czy Visegradu;
  • osobny statek obsługuje znacznie krótszą trasę do chyba najpopularniejszej atrakcji okolic Budapesztu czyli do najpiękniejszego miasteczka zakola Dunaju – Szentendre. Od 29 kwietnia do 30 czerwca codziennie, oprócz poniedziałków. Od 1 lipca do 3 września codziennie. Od 4 września do 1 października codziennie, oprócz poniedziałków. Rozkład rejsu TUTAJ;
  • statki najnowsze nie są i tak wyglądają, ale chyba są bezpieczne:);
  • cała trasa aż do Ostrzyhomia może być troszkę za długa, chyba że ktoś naprawdę jest urodzonym wilkiem rzecznym. My kolejnym razem popłyniemy sobie gdzieś bliżej – ale będąc z dziećmi, miałyby zapewne frajdę płynąc aż do końca. Jeżeli chcemy wrócić także na rzece, to jest to już wyprawa absolutnie na cały dzień;
  • z Esztergom oraz Szentendre do Budapesztu wrócimy autobusem/pociągiem lub kolejką podmiejską HEV na Bathyany Ter;
  • cenniki rejsów oraz tabelaryczny rozkład :
Budapeszt 9.00 ↓Cena20.00 ↑Cena ↑↓
Szentendre10.30 ↓2200 ft (30 zł)19.00 ↑3300 ft ↑↓ (44 zł)
Visegrad12.20 ↓2750 ft (37 zł)17.30 ↑4125 ft ↑↓ (55 zł)
Nagymaros12.35 ↓2860 ft (38 zł)17.15 ↑4290 ft ↑↓ (57 zł)
Esztergom14.20 ↓3300 ft (44 zł)16.00 ↑4950 ft ↑↓ (66 zł)
Uwagi↓ - rejs tamft - forinty
zł - złotówki
↑ - rejs powr.↑↓ - cena T/P
  • na statku możemy sobie kupić coś do jedzenia, coś do picia a także węgierskie wino. Ceny niestety nie należą do najniższych, ale zawsze może nas to jakoś poratować;
  • po Dunaju, najczęściej tylko do Szentendre, pływa także niezliczona masa prywatnych armatorów, ale ceny za przepłynięcie tego samego odcinka, co państwowym MAHART, będą sporo wyższe;
  • bilety, zwłaszcza w sezonie turystycznym warto zakupić co najmniej dzień wcześniej. Do kas na Vigado Ter potrafią tworzyć się spore kolejki. Możemy je także, za 10 czy 15 % potrąceniem zwrócić, gdy się rozmyślimy;

 

Rejs z Budapesztu do Esztergom na filmie:

 

 

Galeria zdjęć

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis z Węgier oraz rejs po Dunaju w  Budapeszcie  do Esztergom a  chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do polubienia i wsparcia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

POZNAJCIE LEPIEJ PIĘKNE WĘGRY, ZAKARPACIE I WOJWODINĘ 🙂 🙂 🙂

 

 

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus