Marcin Bałkany, Serbia

Kuchnia serbska i serbskie jedzenie część I — co zjeść w Serbii?

Facebooktwittergoogle_plus
Wigilijny wieczór w serbskiej restauracji – menu
W tym wpisie chciałbym Wam przybliżyć co ma dobrego do zaoferowania kuchnia serbska czyli serbskie jedzenie. Nie tylko serbską kuchnię, ale pożywienie ogólnie. Chcę to zrobić, ponieważ wydaje mi się że jest to temat bliżej ani szerzej nieznany. Dowiecie się:

 

  • Co tam się spożywa?
  • Czego spróbować a czego unikać?
  • Czy rzeczywiście mają najlepsze fast foody w Europie?
  • Czy  funkcjonują piekarnie i grille całodobowe?
  • Dlaczego warto pójść na targ warzywny?
  • Co dobrego ma kuchnia serbska

O tym wszystkim dowiecie się z poniższego tekstu.

Najpierw wybierzemy się na jarmark :

 

Mój pierwszy kontakt z takim miejscem był w 2007 roku w Belgradzie w maju z targiem Zeleni Venac. Trudno to opisać, ale mogłem dostać zawrotu głowy. Było tam wszystko, czego dusza zapragnie i czego używa kuchnia serbska: piękne ziemniaczki, pyszne truskawki, świeże mandarynki jeszcze z liśćmi prosto z Czarnogóry. Chyba ze dwie godziny tam się kręciłem. Papryki, przetwory, miody, pomidory, krastavace – wszystko to pachniało i wyglądało zupełnie inaczej niż u nas. Skusiłem się na truskawki i na mandarynki. Były pyszne. Kocham sery więc wybrałem się na dział z nimi. Masakra! Wielkie bryły serów, rożne rodzaje ich i każdego mogłem spróbować. Było też  pyszne masło. Od tego momentu pokochałem bałkańskie jarmarki. Zawsze i wszędzie gdzie jestem, staram się na taki zajrzeć. Nawet nic nie kupować, tylko  się przejść. Chłonąć zapachy, kolory i wygląd. Czasem można też wypatrzeć coś ekstra. Patrzcie:)

Naprawdę warto, nawet w najmniejszej mieścinie udać się na  warzywniak. Już nie mówiąc, że jest to idealne miejsce aby zakupić produkty na pyszne, bałkańskie śniadanie. Podczas mojego pobytu w Serbii kilka lat temu, co rano udawała się po pomidorki, ser sirenje i somun. Mniam. Polecam poszukać domowej rakiji i wina. Domyślacie się po co:). Ale serbskie jedzenie to nie tylko targ.

Suszone papryki
Suszone papryki

Teraz udajemy się do cevabdzinic i rostiljów:

 

Bardzo często jest to, czym stoi kuchnia serbska. Czynne często całodobowo. Najogólniej rzecz biorąc, oba te miejsca serwują dania fast foodowe z grilla. Ktoś mógłby się skrzywić, ale to coś zupełnie innego niż u nas. Mamy tam cały czas rozpalone palenisko. Przez komin wydobywa się dym, a smakowite zapachy roznoszą się wokół. Najczęściej nawet w małym mieście jest ich co najmniej kilka. Serbowie je uwielbiają. Bałkanofile, tacy jak ja, także. Menu w nich nie jest przesadnie skomplikowane, wszystko opiera się na świeżo przyrządzanych daniach z rusztu. Mamy zwykle do wyboru:

  • cevapi – małe, podłużne kotleciki. Mała porcja to zwykle 5 sztuk, duża 10. Z tym że ta pierwsza, bałkańskim zwyczajem jest jak nasza duża. Ja takiej w Sremskich Karlovci zjeść nie mogłem. W Bośnii będą wołowe i te mi nie smakowały. Wolę  serbskie czy chorwackie.
  • pljeskavicę – w wersji zwykłe małej i dużej. Jest to kotlet z siekanego mięsa, podawany w chlebie somun lub lipenje. W Bośni będzie z mięsa wołowego, w Serbii z mieszanego. Do tego dobieramy sobie dodatki. Możemy przeważnie wybrać krastavac (ogórek), paradajz (pomidor), luk (cebulę), kupus (kapustę), kajmak, pavlak (śmietanę), urnebes (pastę twarogową z chili). Cena za dużą to zwykle 200 dinarów (7 zł)
  • punjeną pljeskavicę – nadziewaną przeważnie serem żóltym, słoniną lub cebulą. Nieco droższa niż zwykła wersja – 250-260 dinarów (8.50-9 zł)
  • pileci file – filet z kurczaka – ok 250 dinarów
  • pileci batak – podudzie z kurczaka – ok 250 dinarów
  • vrat – marynowana, grillowana karkóweczka. Jadłem niedawno w Somborze, była pyszna. 260 dinarów
  • bela vesalica – biały schabik. 250 dinarów
  • dimljena vesalica – wędzony schabik. Jadłem kiedyś w Belgradzie i był pyszny. 250 dinarów
  • kobasica – cieńka kiełbasa, zwykle podawana w ilość sztuk dwie. 250 dinarów

Jako dodatki możemy wybrać małe lub duże frytki ( mali lub veliki pomfrit ). Niestety, coraz trudniej spotkać te domowe. A także wszystkie wcześniej wymienione warzywa. Przeważnie jest także piwo oraz soft drinki i soki. Cena piwa to 130-150 dinarów ( 4 – 5 zł ). Napoje 100 RSD ( 3,50).

Pljeskavicę próbują wszyscy, ja POLECAM vrat oraz dimljeną vesalicę. Mi smakowały najbardziej.

Serbskie jedzenie: pekara (piekarnia)

 

Piekarnie w Serbii są niemalże instytucją. Każda, nawet najmniejsza mieścina ma ich często kilka. Bardzo wiele jest czynnych całodobowo. Kupimy w nich dużo więcej niż chleb. Tam także najczęściej jada się śniadanie. Typowe menu wygląda następująco:

  • chleb – czyli hleb po serbsku. Różne rodzaje: zvezda, domaci, banana, lovacki. Gwiazda , domowy, lovacki i banana (?) . Cena od 45 do 65 dinarów.
  • lepinja – rodzaj miękkiego, delikatnego chleba
  • somun – charakterystyczny, pyszny chlebek. Najlepszy w Sarajewie, jadłem także bardzo dobry w Nowym Sadzie. Smak i zapach niespotykany w Polsce. Najlepszy jest świeży, zaraz po kupnie trzeba go zjeść
  • kifle – czyli różne rodzaje rogalików.
  • pita sa: visnjama, makom, jabukama. Ciastko z wiśniami, makiem i jabłkami. Uwielbiam tą z wiśniami. Polecam koniecznie spróbować. Cena: 65 dinarów ( 2 zł )
  • pizza parcepizza na kawałki. Standard serbskich piekarni. W każdej PRAKTYCZNIE jest serwowana. Zwykle dość dobra i zawsze świeża. Cena 100- 120 dinarów.
  • kukuruzna pitapita kukurydziana. Do wyboru: sir, meso, krompir, gljive. Ser, mięso, ziemniaki i grzyby. Cena: 120-140 dinarów.
  • burek – bałkański klasyk. Ciasto zapiekane z: sirom, mesom, pizza, sunka-sir, meso-sampinjoni, pecurke, krompir, jabuke. Do wyboru z : serem, mięsem, pizzą, szynką i serem, pieczarkami, ziemniakami i jabłkiem. Ja polecam sarajevski burek.

Serbskie jedzenie to nie tylko to. W kolejnej części udamy się do restoranu i kafany 🙂

Co Wam smakowało i czego byście chcieli spróbować?

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia nas i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

 

ZAPRASZAMY ABYŚCIE POZNALI LEPIEJ PYSZNĄ SERBIĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus