Szekesfehervar czyli piękna starówka w mieście ikarusów

Facebooktwittergoogle_plus
starówka w Szekesfehervar
Ukryta między blokami, piękna starówka w Szekesfehervar

Szekesferhervar był jednym z miejsc, jakie zwiedziliśmy podczas naszego październikowego wypadu na Węgry. Wprawdzie pogoda w kraju Bratanków była wyjątkowo mało przyjemna. Trochę padało i było bardzo zimno. Natomiast znalazło się w masach arktycznego powietrza bardzo dużo pięknego światła do zdjęć. Ja w mieście byłem już dwa razy wcześniej. W Polsce Szekesfehervar znany jest głównie jak przemysłowy ośrodek miejski, słynący z ogromnej fabryki ikarusów. W czasach słusznie minionych Węgry miały za zadanie zaopatrywać cały blok krajów demokracji ludowej w autobusy.

Zatem historia miasta i samo miasto wydawało mi się nierozerwalnie związane z ikarusami. Kiedyś komunikacyjny symbol każdego większego miasta w Polsce, dziś niemal na wymarciu. 15 lat temu śmigały ulicami wszystkich większych miast naszej ojczyzny. Jeździły od Belgradu po Warszawę, a nawet na Kubie. W latach 70 tutejsza fabryka była czwartym co do wielkości producentem autobusów na świecie(!). Co ciekawe, były eksportowane w latach 80 nawet do USA. Do Polski trafiły w 1978 roku, a zniknęły z ulic naszych miast dopiero kilka lat temu. Ostatni ikarus po moim Wrocławiu jeździł jeszcze w 2014 roku. Zatem zastanawiałem się, czy w mieście słynącym z autobusów, jest w ogóle cokolwiek do zobaczenia?

Moje wątpliwości były nieuzasadnione. Wysiadłem z pociągu pewnego wrześniowego, gorącego popołudnia w 2014 roku. Stacja jak stacja. Z mapy wynikało, że niedaleko jest starówka. Nic nie zapowiadało czegokolwiek szczególnego. Jakiś park, pomiędzy bloki. Typowe, postkomunistyczne miasto naszej części Europy. Gdy dotarłem do celu, okazało się, że czeka a mnie naprawdę piękna starówka. Malutka, otoczona paskudnymi budowlami z wielkiej płyty. Zaskakująco piękna. Gdy wróciłem z drugim członkiem ekipy naszej stacji Bałkany w tym roku, wrażenie sprzed trzech lat, potwierdziło się. Mimo przeszywającego chłodu bardzo nam się podobało. Bartek w to zimno w ogóle nie chciał się ruszać z węgierskiej stolicy. Udało mi się Go jakoś namówić. Dzień wcześniej musiałem niestety sam jechać do Esztergom.

 

Atrakcje, zabytki i zwiedzanie 

 

Gdy wysiedliśmy z węgierskiego pociągu pospiesznego, którym wracaliśmy z Veszprem, przywitało nas zimno. Byliśmy już tego dnia rano na stacji w Szekesfehervar, jadąc właśnie do węgierskiego Gniezna. Nieco nas rozczarowało, Bartek zaczął marudzić, że w ogóle niepotrzebnie ruszaliśmy ze stolicy. Na szczęście tu rozczarowany nie był. Miasto było pierwszą stolicą Węgier oraz siedzibą arcybiskupstwa.

 

Zwiedzanie Szekesfehervar

 

Możemy zwiedzić tutaj bardzo dużo obiektów. Zabytkowe centrum jest jednym z najcenniejszych kompleksów architektonicznych na całych Węgrzech. Główne zabytki Szekesfehervar to:

  • Koronazo ter – plac koronacyjny. Mieści się w miejscu, gdzie była pierwsza stolica Węgier. Niestety, niewiele po niej zostało. Fundamenty kolumn, szczątki fundamentów, fragmenty murów miejskich. Kiedyś tu była wspaniała, romańska bazylika królewska, niestety podczas wojen z Turkami wyleciała w powietrze w 1601 roku. Było tu pochowanych 17 królów węgierskich, a 37 zostało koronowanych.
  • Pałac Biskupi – piękna późnobarokowa siedziba biskupów w Szekesfehervar;
  • Ratusz – Varoshaza;
  • Katedrę św. Stefana – została wybudowana w latach 1748-1768. Stoi na miejscu zniszczonej przez Turków a zbudowanej w XIII wieku poprzedniej, gotyckiej katedry. W krypcie umieszczony jest grobowiec króla Beli III i jego małżonki;
  • Barokowy kościół i klasztor Karmelitów. Pochodzący z 1748 roku obiekt sakralny posiada podobno najpiękniejsze, barokowe wnętrze na Węgrzech;
  • Kościół i klasztor franciszkanów, kościół cystersów,
  • Tzw. dzielnicę serbską. W XVIII wieku w tej części miasta osiedlili się kupcy serbscy oraz rzemieślnicy. Zbudowali kościół i kilka domów wokół niego. Dziś domki nadal stoją, stały się zabytkami, miasto je pięknie kilka lat temu je odnowiło. Jest tu teraz serbski skansen.

Jak widzicie, fani zwiedzania będą zachwyceni. My też byliśmy i podobało nam się bardziej niż w Veszprem. Niestety, przeraźliwie zimny wiatr trochę utrudniał poznawanie tych pięknych miejsc i kościołów. Musieliśmy wejść, się ogrzać na herbatę do jednej z kawiarni. Dla Was kilka kolejnych zdjęć z pięknej starówki Szekesfehervar:

Miasto zdecydowanie przypadło nam do gustu. Co więcej, mocno szokujący był dla mnie fakt, że te wszystkie cuda, są prawie ukryte pośród bloków. Nie ma tutaj jakieś jednej, starej dzielnicy. Po prostu to wszystko, o czym piszę i co widzicie, znajduje się obok czy nawet pośrodku blokowisk. W niczym to nie umniejsza wartości artystycznej i architektonicznej tego miejsce. Jest tylko trochę dziwne. Jednak będąc w Budapeszcie czy jadąc nad Balaton, Szekesfehervar koniecznie zwiedźcie. Będzie to jedno z Waszych ulubionych miejsc w tym pięknym i niedocenianym przez nas kraju.

 

Informacje praktyczne

 

  • Jak dojechać do Szekesfehervar? Miasto znajduje się mniej więcej w połowie drogi z Budapesztu nad Balaton. Stutysięczny gród jest jednym z ważniejszych ośrodków przemysłowych kraju, jest to także ważny węzeł komunikacyjny.
  • miasto ma świetne połączenia kolejowe zarówno ze stolicą jak nad jezioro. Pociągi w obu kierunkach kursują ze stołecznego dworca Budapeszt Deli co mniej więcej pół godziny. Cena za bilet, jak to na węgierskiej kolei, jest niemała. Można ją obniżyć mając jakikolwiek bilet okresowy na komunikację miejską stolicy. Z taką pomocą my zapłaciliśmy 930 HUF (około 14 zł) w jedną stronę;
  • dworzec kolejowy znajduje się stosunkowe niedaleko historycznego centrum. Czeka nas jednak około 20-minutowy, przyjemny spacer. Na stacji nie zauważyłem przechowalni bagażu, za to jest całkiem przyjemna kawiarenka. Bilety możemy kupić w kasach oraz w automatach biletowych. Stacja przechodzi obecnie całkiem przyjemną renowację, możemy w środku podziwiać pięknie odnowiony witraż z motywami socrealistycznymi;
  • na zwiedzenie dokładne wszystkich atrakcji wystarczy nam jeden dzień spokojnie,
  • będąc w Szekesfehervar nie możemy nie wstąpić do fantastycznej lodziarni AdriaJest to miejsce, którego nie można pominąć, będąc tutaj. Pyszne i ogromne porcje lodów w niesamowitej cenie. Dwie ogromne gałki kosztują 660 forintów, czyli niecałe 6 zł. Koniecznie trzeba spróbować:
Lody w lodziarni Adria
Lody w lodziarni Adria

 

Zdjęcia z Szekesfehervar

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy:)

 

Zapraszamy także do naszych innych wpisów z  Bośni i Hercegowiny ,  Serbii i Czarnogóry oraz Macedonii:

 

 

W Bałkanach radość, w radości Bałkany!

U Balkanu radost, u radosti Balkan!

 

 

 

Facebooktwittergoogle_plus