Zamek Grabstejn — piękne zamczysko zaraz obok Frydlantu

Facebooktwittergoogle_plus
Piękny zamek Grabstejn
Piękny zamek Grabstejn w czerwcowej scenerii pośród kwitnących maków

W naszym kolejnym wpisie, w którym przedstawiamy Wam oraz sobie cuda polsko-czeskiego pogranicza, zabieramy Was  ujrzeć Zamek Grabstejn. Tak się dobrze składa, że jak wiecie (lub nie) mieszkam i pracuję na Dolnym Śląsku we Wrocławiu. Blog jest poświęcony podróżom na Bałkany, ale od samego początku miałem w głowie zamysł, aby prezentować tutaj nie tylko mój ukochany rejon Europy i świata. Czechy odwiedzam także bardzo chętnie. Mam blisko, lubię (ale to nie jest taka jak bałkańska miłość) ten kraj i staram się tam być dość często, mniej więcej kilkanaście razy do roku. Mniej więcej od ostatnich 10 lat, więc trochę już w Czechach widziałem. W poprzednich wpisach przedstawiliśmy Wam oraz sobie fajny Trutnov, piękny Frydlant, zaskakujący Broumov oraz malutkie Kraliky. Dziś zabieramy Was w kolejne piękne miejsce, które jeszcze bardziej świadczy o tym, jak niesamowite zabytki kryją się na polsko-czeskim pograniczu.

 

Czy wiedzieliście, że

Tereny, które opisujemy w naszym cyklu, czyli dolnośląskie polsko-czeskie pogranicze to kraina wygasłych wulkanów, pięknych miasteczek oraz zamków, które mamy w tak ogromnej ilości, że najwięcej tego typu budowli w Europie jest nie nad Loarą, ale właśnie tutaj, na Dolnym Śląsku.

Zamek Grabstejn, bo o nim mowa, miałem okazję widzieć już w lutym z okien pociągu z Liberca do Hradka nad Nysą. Znacznie mniej znany, niż jego potężniejszy i piękniejszy sąsiad z Frydlantu, zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłem przyjechać tutaj z powrotem. Okazja nadarzyła się niedawno, mianowicie podczas weekendu Bożego Ciała. Miałem dwa dni wolne, znalazłem dość tani nocleg w Harrachovie i drugiego dnia przybyłem tutaj. Zdecydowałem, że odpuszczę sobie  Liberec – byłem tam wielokrotnie i poza pięknym Ratuszem nie ma tam nic wartego dłuższego pobytu w tym mieście. Za to okolice są pełne ciekawych i pięknych atrakcji. Wystarczy tylko wspomnieć o Bazylice w Hejnicach, malutkich Lazniach Libverda, żytawskiej kolejce wąskotorowej czy mamucich skoczniach w Harrachovie. Powoli wszystkie te miejsca znajdą się także swój czas u nas. Zatem mojego drugiego dnia pobytu w Harrachowie wybrałem się pociągiem do Grabstejnu. Połączenie zakładało dojazd do Liberca a tam przesiadkę do składu jadącego w kierunku Gródka nad Nysą. Z mapy wynikało, że najlepiej będzie mi wysiąść na stacji Chotyne i stamtąd przejść piechotą nieco ponad kilometr. Jako że mieliśmy i mamy bardzo ciepły, a nawet gorący początek lata, to był upał. Najpierw musiałem zaopatrzyć się w coś do picia. W około 30-stopniowym skwarze wędrówka do zamczyska nie była przyjemna, ale po około 20 minutach dotarłem do jego podnóża.

 

Zamek Grabstejn

 

Gdy będziecie szli od strony stacji kolejowej Chotyne, dość szybko napotkacie znakowany szlak do zamku. Nie idźcie nim, zwłaszcza w upał. Słusznie domyśliłem się, że podejście nie będzie lekkie a w panującej duchocie i gorącu nawet zejście nim przysporzyło mi trochę potu i wysiłku. Lepszym pomysłem jest obejść zamkowe wzgórze dookoła i wejść od strony drogi i parkingu, co też uczyniłem. Nawet ta droga w panujących tego dnia temperaturach łatwa nie była. Gdy wreszcie dotarłem na górę, zastane tutaj widoki oraz mury zamkowe wynagrodziły trud wysiłku. Musicie wiedzieć, że wszystkie miejsca, które opisujemy i zwiedzamy na naszym blogu, odwiedzamy bez użycia samochodu. Kosztuje to dużo więcej czasu i wysiłku. Ma to także swoje plusy – aby zrobić ładne i dobre zdjęcia, potrzeba czasu, spokoju i przestrzeni. Spacerując znacznie łatwiej jest, uchwycić udane kadry.

Gród Grabstejn został założony w XIII wieku. W okresie późniejszym był wielokrotnie przebudowywany, w wyniku czego zamek zmienił swój pierwotny charakter. Gród jest jednym z najstarszych grodów w północnych Czechach. Po raz pierwszy został udostępniony zwiedzającym w 1993 roku. Oprócz gotyckich podziemi zamkowych są tu także warte obejrzenia pokoje w dwóch piętrach zamku urządzone przeważnie oryginalnymi meblami, obrazami i innymi dodatkami. Rarytasem jest renesansowa kaplica św. Barbary z bogatymi dekoracjami z XVI wieku. Ujrzycie ją później na naszych pięknych fotografiach.

Kupiłem bilet i było jeszcze jakieś 25 minut do rozpoczęcia zwiedzania zamku. Oprócz mnie było dosłownie tylko kilka innych osób. Postanowiłem obejść budowlę dookoła oraz pokręcić się nieco po dziedzińcu zamkowym. W ciągu ostatnich kilku tygodniu przed wizytą tutaj zwiedzałem sporo zamków po czeskiej stronie, jednak ten spodobał mi się najbardziej. Nawet chyba mocniej niż piękny Janski Vrch w Javorniku, zaraz obok Lądka-Zdroju. Zamek Grabstejn ma ciekawy, surowy styl i wygląd.

Zwiedzanie zamku Grabstejn

 

Zamek Grabstejn na tle swojego dużo bardziej znanego sąsiada z Frydlantu, wydaje się zupełnie niepozorny, nie mówiąc już o tym, że dużo mniej znany. Jest tak w istocie. Oprócz mnie do zwiedzania było tylko kilka osób, w tym nikogo z Polski. W ciągu ostatnich kilku tygodni zwiedziłem zamek w Bruntalu, zamek w Litomyślu, Janski Vrch w Javorniku, zamek w Nachodzie oraz Teplicach nad Metują. Jednak to Grabstejn przypadł mi najbardziej do gustu, a jest z nich wszystkich chyba najmniej znany. Wnętrza są dużo mniej bogate i ekskluzywne niż w Litomyślu (gdzie widać, że żyła tam bardzo bogata arystokracja), ale bardzo autentyczne.

Największą atrakcją zamczyska jest przepiękna kaplica św. Barbary. Pochodzi ona z 1569 roku, zachowały się oryginalne freski i sklepienia w jej wnętrzach. Jest naprawdę bardzo ładna i dziwię się, że taki skarb jest tak mało znany na naszej, polsko-czeskiej ziemi. Oprócz kaplicy moja trasa zwiedzania obejmowała także podziemia, gdzie były odtworzone warsztaty rzemieślnicze, stara kuźnia oraz ekspozycja kamieni szlachetnych. Następnie udaliśmy się oglądać wnętrza zamkowe znajdujące się na obu piętrach budowli. Zamczysko oddycha średniowieczną atmosferą, nawet restauracja zamkowa jest urządzona bardzo fajnie i stylowo.

Polecam zajrzeć

Gdy będziecie zwiedzać zamek Grabstejn, polecam Wam zajrzeć do restauracji zamkowej. Urządzona jest w bardzo klimatycznym wnętrzu, naprzeciwko kas biletowych. Co zaskakujące, ceny są bardzo normalne, żeby nie powiedzieć, że niskie. Zestaw obiadowy zjemy już za niecałe 100 koron, co w Polsce w jakimkolwiek zamku by raczej nie było możliwe.

Całość pierwszej trasy zwiedzania zajęła nam lekko ponad godzinę. Na koniec zostawiłem sobie obejrzenie kolejny raz twierdzy z zewnątrz oraz zrobienie zdjęć lawendy i maków porastających podzamcze. Z hradu można także podziwiać okolicę a z wieży zamkowej, widać ogromną elektrownię w Turoszowie, po polskiej stronie granicy. Dzień, mimo panującego gorąca, był bardzo udany i ja Wam także polecam, abyście odwiedzili to miejsce. Na koniec oczywiście pakiet informacji praktycznych, panoramy, zdjęcia oraz zaproszenie do naszego fejsbooka. W następnym odcinku cudów polsko-czeskiego pogranicza udamy się do Hejnic i malutkich Lazni Libverda.

 

Zamek Grabstejn – informacje praktyczne

 

  • Zamek i Gród Grabstejn znajdują się zaraz za Bogatynią oraz niedaleko Liberca.  Dojazd samochodem nie stanowi żadnego problemu, jest to co najwyżej kilkanaście kilometrów od granicy;
  • turyści niezmotoryzowani, tacy jak ja, mogą dotrzeć do zamczyska z pomocą kolei. Musimy wysiąść na stacji Chotyne. Jest to przystanek osobowy obsługiwany przez kursy relacji Liberec-Hradek nad Nysą. Stacja kolejowa jest położona około jednego kilometra od zamku, bryłę budowli wraz z charakterystyczną, okrągłą wieżą widać już z pociągu, wystarczy wyjść przed budynek dworcowy i kierować się wzdłuż drogi na wprost;
  • jeżeli zamierzamy podróżować więcej po polsko-czeskim pograniczu w rejonie kraju libereckiego oraz Łużyc, to świetną ofertę stanowi bilet euro-nysa.  Za 25 zł dziennie jedna osoba lub za 75 zł grupa 5-osobowa może podróżować po polskich, czeskich i niemieckich terenach wszystkimi środkami transportu bez ograniczeń. Więcej o tej bardzo dobrej ofercie biletowej znajdziecie na najlepszym oraz niesprzedajnym blogu, poświęconym podróżom koleją,  TUTAJ – KLIK;
  • cenniki za bilety oraz trasy zwiedzania zebrałem dla Czytelników w tabelce:
Rodzaj wycieczkicenauwagi
Podziemia zamkowe, wnętrza oraz wieża zamkuDorośli - 120 CZK (20 zł), dzieci - 80 CZK (14 zł), bilet rodzinny - 320 CZK (52 zł)Zamek jest czynny od 1 IV do 31 X od 9 do 16, w wakacje godzinę dłużej;
Podziemia oraz wieża zamkowaDorośli - 80 CZK (14 zł), dzieci - 60 CZK (9 zł), bilet rodzinny - 220 CZK (34 zł)dzieci do lat 6 za darmo, od 6 do 15 lat na bilet ulgowy, bilet rodzinny to 2 dorośłych plus 3 dzieci;
Tylko podziemiaDorośli i wszyscy inni - 50 CZK (8 zł)
Tylko wieżaDorośli i wszyscy inni 30 CZK (5 zł)
  • strona internetowa zamku jest dostępna TUTAJ. Niestety, ma jakieś błędy i nie działa prawidłowo;
  • w samym Grabstejnie jedynym miejscem, gdzie możemy się posilić lub czegoś napić, jest wspomniana przeze mnie wcześniej restauracja zamkowa. Ceny jak już wiecie z początku artykułu są bardzo przyjazne.

 

Panoramy

 

 

Galeria zdjęć

 

 

Jeżeli podobał Ci się Zamek Grabstejn oraz nasz piękny wpis a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego niesprzedajnego i niekomercyjnego bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY, ABYŚCIE ODKRYLI WIĘCEJ CUDÓW POLSKO-CZESKIEGO POGRANICZA 🙂 🙂 🙂

 

 

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus