Czarnogóra — wstęp i informacje ogólne

Facebooktwitter
Czarnogóra maj 2014
Czarnogóra maj 2014
Czarnogóra – jeden z najpiękniejszych krajów na świecie, moim zdaniem najładniejszy bałkański kraj i najmniejsza republika byłej Jugosławii, a jednocześnie jedno z najmłodszych państw w Europie. Mniej popularna niż sąsiednia Chorwacja, Czarnogóra jest moim ulubionym bałkańskim państwem. Jest to kraj stosunkowo niedrogi – koszty zakupów czy noclegów są porównywalne do Polski.

Czarnogóra jako ostatni kraj odłączyła się od Jugosławii i do dziś dnia wśród Serbów i Czarnogórców słychać spory, czy Serbowie i Czarnogórcy to dwa osobne narody czy dwie osobne grupy etniczne. Niemniej jednak Czarnogórcy są bardzo dumni ze swojego kraju i, z niedawno uzyskanej, niepodległości. Stolica kraju mieści się w Podgoricy. Zdecydowanie nie polecam, gdyż jest to chyba najbrzydsze miejsce w tym skądinąd przepięknym kraju.

me
Flaga Czarnogóry

Informacje praktyczne:

1. Kiedy jechać? – Moim zdaniem najlepszą porą, aby odwiedzić Montenegro jest wiosna, lato oraz jesień, z naciskiem na późną wiosnę oraz lato. Wiosna w Czarnogórze, z racji jej położenia, przychodzi znacznie wcześniej niż w Polsce i już w kwietniu można się cieszyć nawet temperaturami w okolicach 20 stopni oraz pięknym słońcem. Maj i czerwiec są idealnymi miesiącami do zwiedzania, natomiast lipiec i sierpień do plażowania i kąpieli w ciepłym Adriatyku. Zwiedzanie może być nieco utrudnione ze względu na wysokie temperatury wtedy panujące, ale także możliwe. Jesień jest także bardzo przyjemna. Wrzesień i październik na wybrzeżu Adriatyckim należą do ciepłych, natomiast zima kończy się stosunkowo szybko i nawet w styczniu okresami może być już nawet ok + 15 stopni. Tak więc Czarnogóra jest idealna od wczesnej wiosny aż do późnej jesieni. Warto być w każdej z tych pór roku, gdyż za każdym razem kraj prezentuje inne oblicze. Ponadto na wybrzeżu klimat będzie podzwrotnikowy śródziemnomorski z gorącymi latami i ciepłymi zimami Za to w górach, rzecz jasna, jest inaczej.

carte-montenegro
Mapa Czarnogóry

2. Język i naród – Czarnogórę zamieszkują Czarnogórcy, jest to naród słowiański, bardzo blisko spokrewniony z Serbami. Nawet do niedawna był uważany za część Narodu Serbskiego, jednakże na fali dążeń niepodległościowych, Czarnogóra jako ostatni kraj (w 2006 roku) odłączyła się od, wtedy już nie Jugosławii , a Serbii i Czarnogóry. Mieszkańcy są bardzo dumni zarówno z bycia Słowianami jak i Czarnogórcami. Zauważalny jest wyraźnie pozytywny stosunek do innych Słowian, zwłaszcza do Rosjan a także do Polaków. Jesteśmy tam bardzo mile widziani i lubiani.

Język właściwie niewiele różni się od serbskiego, są to właściwie dwa takie same języki, ale oficjalnie jest to osobny język. Obywatele naszego kraju nie powinni mieć większych problemów z porozumiewaniem się – przy odrobinie dobrej woli i chwili zastanowienia wszystko można zrozumieć albo skojarzyć. Już nie mówiąc o tym, że słowa czarnogórskie: pivo, picie, trg, jelo, restoran, kolodvor, stanica itp. są w zasadzie oczywiste: piwo, picie, plac, jedzenie, restauracja, dworzec, stacja autobusowa. Ułatwianiem jest to, że w zasadzie nie używa się cyrylicy, tylko alfabetu łacińskiego.

Czarnogórcy

 

są narodem gościnnym, chętnym do pomocy, trochę leniwym (w byłej Jugosławii mieli opinię najbardziej leniwych w całej federacji) oraz lubiącym zabawę i odpoczynek. Są także wyluzowani i pogodni – podczas zeszłorocznego wyjazdu czekaliśmy w Petrovacu na Moru na autobus do Ulcinja, który od co najmniej 30 minut nie przyjeżdżał. Jedynymi, których to w jakiś sposób obchodziło, byliśmy my – miejscowi śmiali się, żartowali, jedli i w ogóle tym się nie przejmowali, o której pojazd przyjedzie. Wysiadając z pociągu, gdy wracaliśmy z wycieczki nad Jezioro Szkoderskie, polskim zwyczajem szybko się zbierałem, starając się nie blokować innych podróżnych, kiedy niespodziewanie złapał mnie konduktor i powiedział: „polako, polako”, co oznacza po prostu: powoli. Przebywając w Czarnogórze będziecie wielokrotnie słyszeć te słowa 🙂 Korzystając z różnych usług czy komunikacji zdarzyło nam się być kilkakrotnie zaskoczonym tutejszym przyjaznym nastawieniem: kupując bilety na powrót pociągiem do Belgradu, chcieliśmy kupić 3 osobne bilety, kasjerka na stacji w Barze sprzedała mi bilet, następnie zorientowała się że jedziemy razem, kazała mi zwrócić bilet i wydała nam bilety City Star Montenegro, które były tańsze o ok. 2,5 euro. I nie chodzi o pieniądze, tylko o sam gest. Podczas pobytu w 2014 roku znalazłem się wieczorem w Kotorze i nie potrafiłem trafić do hostelu. Poprosiłem, na oko 16-17 letniego chłopaka o pomoc, na co On zadzwonił do właściciela hostelu, który wyszedł po mnie. Pod koniec mojego pobytu w hostelu zostałem zaproszony przez pracowników na piwo, które zwyczajem całej byłej Jugosławii, zawsze stawia gospodarz – 3 piwa czy 4 kosztowały 3/4 ceny mojego pobytu tam. Czarnogórcy są też bardzo rodzinni – na plaży widzieliśmy całe rodziny – rodzice, ich dorosłe dzieci plus drugie połówki tych dzieci i całą familię.

dsc04632-kopiowanie
Młodzi Czarnogórcy

Czarnogórcy jak i Serbowie należą do najwyższych narodów na świecie.

3. Czym jechać? – Zdecydowana większość turystów z Polski udaje się do Montenegro samochodem i jest to zdecydowanie najlepszy wybór w przypadku wyjazdu na wakacje, zwłaszcza z rodziną i małymi dziećmi. Natomiast my, pasażerowie Stacji Bałkany, udajemy się do Czarnogóry pociągiem. Jest to 37 godzinna odyseja kolejowa, poprzez Czechy, Węgry i Serbię. Skomplikowana, tania i będąca niesamowitym przeżyciem. Niesamowitą sprawą samą w sobie jest podróż koleją z Belgradu do Baru, najpiękniejszą trasą kolejową w Europie i jedną z najpiękniejszych na świecie. Na ten temat powstanie na pewno osobny wpis, a w kolejnej notce porady dotyczące transportu publicznego – jak i czym poruszać się po kraju.

4. Gdzie się udać i co zobaczyć? –

Całe wybrzeże Czarnogóry jest fantastyczne,. Perłą w skali całej Europy jest Kotor i Zatoka Kotorska, nazywana jedynym fiordem na Starym Kontynencie poza Skandynawią. Piękny jest Herceg Novi, natomiast Budva poza malutkim starym miastem, to niestety, w trakcie sezonu , kombinat przemysłu turystycznego. Na południu kraju podobało nam się w Ulcinju, natomiast super odkryciem okazał się malutki Petrovac na Moru, kilkanaście kilometrów za Budvą, w kierunku Baru. Polecałbym także Stari Bar oraz perełkę czarnogórskiego wybrzeża Sveti Stefan. Podgoricy, zwanej kiedyś Titogradem, nie polecamy nikomu. Warto także udać się w góry, gdzie niestety nigdy nie dotarliśmy: fantastyczne są podobno Góry Przeklęte oraz Masyw Durmitoru. Natomiast zdecydowanie polecam kanion rzeki Pivy oraz jeziora Pivskie przy granicy z Bośnią i Hercegowiną. Coś przepięknego.

5. Ceny i koszty

 

Czarnogóra nie jest drogim krajem, a w porównaniu do sąsiedniej Chorwacji wręcz tanim. Najogólniej rzecz biorąc ceny będą podobne jak w Polsce za wszystko – za zakupy, transport zakwaterowanie, bilety na pociąg czy autobus, natomiast drożej i to znacząco będzie w restauracjach, zwłaszcza na wybrzeżu. Należy wtedy szukać miejscówek gdzie jedzą miejscowi lub jakiegoś rostilja czyli grilla. Niestety, walutą jest euro, co sprawia że jest drożej o mniej więcej 30% niż w Serbii, gdzie walutą jest słabiutki dinar. Narzekają na to również sami Serbowie przyjeżdżający do swej dawnej republiki na wakacje. Niemniej jednak w 2015 roku będąc tutaj na wakacjach przez 16 dni, a z dojazdem i powrotem 20 dni, wydaliśmy ok. 2400 zł na głowę. Czyli tragedii nie ma 🙂 Regułą jest, że najdrożej będzie na wybrzeżu, zwłaszcza w rejonie Zatoki Kotorskiej – jest to najdroższe miejsce w całym kraju. Taniej jest już w Budvie i Petrovacu, a najtaniej na południu w Sutomore, Barze i Ulcinju. Różnica cen w przypadku jedzenia i zakwaterowania sięga nawet 30-50%. Z kolei jeszcze taniej będzie w górach i poza rejonami nadmorskimi.

6. Kraj nie należy jeszcze do Unii Europejskiej, mimo to Polacy mogą wjeżdżać do tego państwa także na podstawie dowodu osobistego, co dla osób nie posiadających paszportu jest sporym ułatwieniem.

7. Jedzenie – Tutejsza kuchnia to mieszanka typowego, bałkańska jedzenia, w którym królują przyrządzane na grillu cevapi, pljeskavica, kobasica, vesalica czy becka snicla wraz z kuchnią śródziemnomorską o włoskich wpływach. Zjemy więc również pizzę, makarony, lazanię oraz owoce morza i ryby. Dostępne właściwie w każdej restauracji na wybrzeżu. Ceny niestety są wyższe niż w Polsce, ale za to niższe niż w Chorwacji. Najmniej zapłacimy za dania z grilla – w lokalnym fast foodzie nawet tylko kilka euro. Natomiast najwięcej w restauracjach za morskie specjały – wtedy musimy liczyć się z wydatkiem co najmniej 15 euro. Popularnym i fajnym rozwiązaniem oferowanym na całym wybrzeżu są zestawy dnia – zwykle jest to zupa, kawałek chleba plus jakieś drugie danie. Cena waha się między 5-6 euro do 10 euro za cały posiłek. Ceny za posiłki najwyższe będą nad morzem i tu będzie dużo drożej niż w Polsce, a najtaniej będzie w centrum kraju i w górach.

8. Czy warto tu przyjechać? – Zdecydowanie tak. Blisko Polski mamy jeden z najpiękniejszych krajów na świecie i w Europie.

9. Mini galeria zdjęć (KLIK)

 

 

ZAPRASZAMY DO POZNANIA WIĘCEJ PIĘKNEJ CZARNOGÓRY 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwitter