Jugosławia – 10 faktów, ciekawostek i osiągnięć Jugosławii dla każdego.

Facebooktwittergoogle_plus
Flaga Jugosławii i jej legendarny przywódca Marszałek Josip Broz Tito

Dziś chciałbym Wam kolejny razy przybliżyć historię Bałkanów, a konkretnie rzecz biorąc byłej Jugosławii. Zastanawiałem się jak przedstawić w jakiś prosty, przyjemny i łatwo przyswajalny sposób czym była Jugosławia. Nie chciałem robić kolejnego epickiego, ogromnego wpisu, tak jak wtedy, kiedy pokazywałem Wam postać legendarnego przywódcy i twórcy tego państwa, Marszałka Josipa Broz Tito.

Dlatego opowiem Wam po prostu 10 ciekawostek, faktów, mitów i anegdot o tym, czym była federacja południowych Słowian. Czym było, jak wyglądało, czym się wyróżniało to państwo i dlaczego warto o tym wszystkim wiedzieć. Myślę, że artykuł pomoże Wam bardziej zrozumieć układankę, jaką są Bałkany. Jugosławia w tych puzzlach oraz w całym powojennym świecie miała miejsce absolutnie wyjątkowe. W latach zimnej wojny jej lider był jednym z najważniejszych światowych przywódców. Państwo, mimo że stosunkowo małe, było języczkiem u wagi zimnowojennego świata. Rozpad Jugosławii natomiast był najbardziej dramatycznym i wstrząsającym wydarzeniem dla całej Europy od czasów II Wojny Światowej.

 

1. Jugosławia była krajem bardzo zróżnicowanym etnicznie, językowo i kulturowo.

 

„Jestem przywódcą  państwa, które ma dwa alfabety, trzy języki, cztery religie, pięć narodów, sześć republik i siedmiu sąsiadów”

–  Josip Broz Tito

Czym była Jugosławia?

 

Jugosławia na mapie
Jugosławia na mapie – podział na republiki związkowe, źródło: wikipedia

Jugosławia była państwem jednoczącym południowych Słowian. Marszałek Tito lubował się w tym cytacie. Federację zamieszkiwali Chorwaci, Słoweńcy, Bośniacy, Serbowie, Czarnogórcy, Macedończycy oraz kosowscy Albańczycy. Składała się z 6 republik związkowych: Słowenii ze stolicą w Ljubljanie, Chorwacji ze stolicą w Zagrzebiu, Bośni i Hercegowiny ze stolicą w Sarajewie, Serbii ze stolicą w Belgradzie, Macedonii ze stolicą w Skopje oraz Czarnogóry ze stolicą w Podgoricy. W skład Serbii ponadto wchodziły dwa tzw. specjalne regiony autonomiczne – Wojwodina i Kosowo. Posługiwano się dwoma alfabetami – cyrylicą i pismem łacińskim.

W artykule przedstawiam Wam II Jugosławię – Jugosławię Marszałka Tito. W 1948 państwo zerwało z Sowietami i ZSRR. Federacja nigdy nie była członkiem Układu Warszawskiego. Wypracowała własny rodzaj socjalizmu, zwany titoizmem. Łączył on ideologię komunistyczną wraz z pewnymi swobodami rynkowymi, możliwością swobodnego podróżowania po Europie oraz dobrym standardem życia. Państwo w latach 50 miało szybszy poziom wzrostu PKB niż Japonia, a w latach 70, złotej erze federacji, poziom życia był wyższy niż w wielu krajach Unii Europejskiej (!).

 

2. Hymn Jugosławii

 

 

Brzmi znajomo:)? Prawda, że tak:) Hymnem komunistycznej Jugosławii była słowacka pieśń „Hej Słowianie”, ułożona w 1834 roku do melodii naszego Mazurka Dąbrowskiego. W 1945 roku została przyjęta jako oficjalny hymn państwowy Socjalistycznej Federacyjnej Republiki Jugosławii. Następnie w 1992 roku nadal była hymnem Federalnej Republiki Jugosławii, a w latach 2003-2006 Serbii i Czarnogóry

 

3. Przywódca Jugosławii Josip Broz Tito bardzo lubił Polskę i Polaków

 

Twórca i przywódca Jugosławii bardzo lubił Polskę i Polaków. W swoich przemówieniach wielokrotnie podkreślał podobieństwa między narodami swojej federacji a Polakami. W czasie wizyty na Śląsku w 1964 roku w Katowicach wyjawił, że Jego brat Ivan przed I wojną światową pracował na kopalni w Bytomiu. Sam Josip podczas tego konfliktu walczył pod Przemyślem. Starał się często odwiedzać nasz kraj. Zawsze z bogatymi prezentami dla polskich przywódców: gdy 1972 roku znowu przyjechał do Polski, przywiózł dla I sekretarza i przewodniczącego Rady Państwa po srebrnej tabakierze wraz ze skrzynką najlepszych trunków.

W 1975 roku, na wyraźne swoje życzenie, Tito znowu przybył do Polski. Tym razem w Bieszczady przyjechał z bizantyjskimi prezentami. Gierkowi przywiózł broń myśliwską razem ze specjalnym ekwipunkiem, o trunkach nie wspominając. Stanisława została obdarowana rzeźbą oraz ogromną bombonierką. W 1978 roku Marszałek zaprosił do siebie polskiego generalnego sekretarza, do swojej najbardziej luksusowej rezydencji, na wyspę Brioni. I tym razem miał dla Polaka prezenty: ogromny obraz „Mostar”, skrzynię z 20 butelkami najlepszych alkoholi oraz 3 złote monety. Sympatia Broz – Tity do PRL owskiej Polski została odwzajemniona. Po Jego śmierci Edward Gierek namówił wszystkich komunistycznych przywódców na pogrzeb prezydenta Jugosławii w Belgradzie. Mimo że wcześniej ustalono, iż na pochówek odszczepieńca nie pojadą. Udało mu się nawet namówić na wyjazd do Belgradu schorowanego Breżniewa.

 

4. Armia Jugosławii była 4 najpotężniejszą armią w Europie

 

 

Godło jugosłowiańskiej armii ludowej

Jugosłowiańska Armia Ludowa była czwartym najpotężniejszym wojskiem w Europie. W 1947 roku posiadała 800.000 aktywnych żołnierzy, a kolejny 1.000.000 w rezerwie. Była jednym z najważniejszych czynników unifikujących wielonarodowe państwo związkowe. Przemysł zbrojeniowy był najważniejszą gałęzią gospodarki Jugosławii. Dostarczał dwa razy więcej dochodów do budżetu państwa niż drugi pod tym względem sektor – turystyka. Przez 50 lat armia była symbolem jedności wieloetnicznej federacji. Wszyscy mężczyźni pomiędzy 18 a 27 rokiem życia musieli odsłużyć co najmniej rok w jednej z jej wielonarodowych formacji. Nawiązywane tam przyjaźnie trwały często przez całe życie a w założeniu jej twórcy, miała stać się jednym z narzędzi eliminujących wrogie nacjonalizmy. Szczególnie była szansą na karierę i wyrwanie się z biedy dla obywateli biedniejszych republik, takich jak Macedonia czy Bośnia i Hercegowina . Korpus oficerski był zdominowany przez Serbów i Czarnogórców.

 

5. Przywódca i twórca kraju Josip Broz Tito (nie) był dyktatorem

 

Tito jest nasz, My jesteśmy Tity!

Śmierć faszyzmowi, wolność narodowi !

Stalin! Przestań wysyłać do mnie zamachowców, bo w przeciwnym razie ja wyślę jednego człowieka i następnego już nie będę musiał – Tito w telegramie do Stalina, gdy ten chciał go zamordować 

Wystarczy, że kiwnę małym palcem, a nie będzie już Tity! – Stalin

Nie ukrywałem nigdy tego, że urodziłem się w Chorwacji. Dlaczego jednak miałbym dzisiaj podkreślać, że jestem Chorwatem? Wychowywałem się w Jugosławii. Jestem więc Jugosłowianinem i nie mogę być nikim innym – Tito

Żadna nasza republika nie byłaby nic warta, jeżeli nie bylibyśmy razem! – Tito

Towarzysz Tito kochał łowy, kobiety i podróże, a my kochaliśmy towarzysza Tito.

 

Często w internecie i u innych blogerów mogę przeczytać, że Tito był dyktatorem.  Wyrażenia w stylu zwiedzaliśmy miejsce urodzenia dyktatora. Bunkier dyktatora. Co ciekawe, nigdy w ten sposób przez ostatnie 10 lat o ojcu i twórcy Jugosławii nie wypowiedział się żaden z moich rozmówców na miejscu. Na forum poświęconym Chorwacji widzę oburzone wpisy turystów z Polski, że pokazują im miejscowi miejsce urodzenia „dyktatora i zbrodniarza”. Z politologicznego punktu widzenia, można powiedzieć, że rzeczywiście nim był. Formalnie rzecz biorąc, pełnił funkcję dożywotniego prezydenta kraju. Tak naprawdę, przytoczone w bloku cytatów hasła, nie mijają się z rzeczywistością. Jugosławia była Tito, a Tito był Jugosławią. Był ojcem, założycielem, gwarantem istnienia, twórcą i symbolem tego państwa. Co najważniejsze, cieszył się autentycznym poparciem i miłością wszystkich narodów federacji. Do tego stopnia, że gdy zmarł, kraj zastygł w żałobie i łzach.

Jako jedyny kraj sam się wyzwolił spod faszystowskiej okupacji. Jugosłowiańska, komunistyczna partyzantka była największą podziemną armią w okupowanej Europie. Jako jedyny kraj uciekł spod kurateli ZSRR i postawił się Stalinowi, mimo że Tito mógł przypłacić to życiem. Miał jaja – gdy przywódca ZSRR nasyłał na niego morderców, ten mu napisał telegram. Tekst macie wśród cytatów:) Jugosłowiański paszport otwierał wszystkie granice a poziom życia w kraju dyktatora, był nieporównywalny z innymi demoludami. Tito był (nie) tylko dyktatorem. Był kimś dużo, dużo więcej.

 

6. Jugosłowiańska kolej była jedną z najlepszych w Europie!

 

 

Jugosławia, jak sami widzicie na mapie, rozciągała się od Ljubljany po Skopje. Od alpejskich szczytów po suche wyżyny macedońskie. Od błękitu Adriatyku po wielką Nizinę Węgierską w Wojwodinie. Kraj był skomunikowany świetną siecią połączeń kolejowych. Ekspresy, pociągi pospieszne, międzynarodowe i sypialne mknęły przez wszystkie republiki w kosmicznych relacjach. Przykłady z jugosłowiańskiego rozkładu jazdy na rok 1988/89:

 

Ex 220 Simplon Express Belgrad 7.00 – Paryż 10.51

Ex 252 Slavija Belgrad 20.10 – Wiedeń 10.00                                                         

Ex 290 Akropolis Ateny 8.30 – Monachium 22.41

Byłe jugosłowiańskie wagony są bardzo wygodne, możecie je spotkać np. na legendarnej trasie kolejowej z Belgradu do Baru. Sam Marszałek miał specjalny, niebieski pociąg. Wykonany z najlepszy materiałów, pomalowany na plavo, składał się z 10 wagonów. Przywódca i Ojciec kraju przejechał nim 600.000 kilometrów. Gościł na jego pokładzie największych przywódców XX wieku i koronowane głowy: Fidela Castro, Muammara Kadafiego, Leonida Breżniewa, cesarza Haile Selassie I, grecką parę królewską, królową Elżbietę II. W swoją ostatnią podróż wyruszył niebieski pociąg w 1980 roku, kiedy trumna z ciałem Marszałka została przewieziona z Ljubljany do Belgradu, po drodze żegnało Go miliony Jugosłowian.

 

7. Jugosławia i jej najważniejsze święto – Dzień Młodości

 

Jeżeli oglądaliście fantastyczny film „Karaula – Posterunek Graniczny” ,to na pewno zwróciliście uwagę, że w pewnym momencie akcja filmu kręci się wokół sztafety młodzieży z okazji Dnia Młodości. Trwają gorączkowe przygotowania, z telewizji słychać o kolejnych miastach, przez które ona biegnie, w radiu ciągle słyszymy o faktach z życia nieżyjącego już wtedy Tito. Czym było to święto? Obchodzone było 25 maja, w dniu urodzin Josipa. Był to rzecz jasna dzień wolny od pracy i najważniejsze święto Jugosławii. Punktem kulminacyjnym obchodów był finał tzw. sztafety młodości. Był to bieg, w którym uczestnicy pokonywali sztafetowo cały kraj i wszystkie republiki związkowe. Brała w nim udział młodzież, odwiedzając po drodze wszystkie najważniejsze miasta w kraju.

Finał imprezy następował właśnie 25 maja, kiedy biegacze przybywali do Belgradu, i wkraczali z pałeczką na stadion Jugosłowiańskiej Armii Ludowej w stolicy. Potem następowały przemówienia dostojnego jubilata, parady wojskowe, pokazy artystyczne. Śpiewano hymn federacji, na trybunach były wielkie czerwone gwiazdy oraz transparenty z napisami: Kochamy Cię. Skalę i znaczenie święta podkreśla fakt, że  szacuje się, iż 1/3 mieszkańców kraju brała w biegu udział. Właściwą formę i nazwę obchody zyskały w 1957 roku, wtedy też ustalono że bieg będzie rozpoczynał się w Kumrovcu, miejscu urodzenia prezydenta. Uroczystości rozpoczynały się już kilka dni przed 25 maja. Tito ostatni raz był obecny na stadionie w 1979 roku, po jego śmierci tradycja była kontynuowana aż do 1988 roku.

Dzień młodości w krajach byłej Jugosławii jest obchodzony do dziś dnia:) Już nie jako święto państwowe, ale nadal w radosny sposób jugonostalgicy oraz młodzież bawią się tego dnia. Starsze pokolenie przynosi czerwone gwiazdy, portrety marszałka a młodsze po prostu się bawi pod hasłem u mladosti je radost – u radosti je mladost – w młodości jest radość a w radości jest młodość. Sam bardzo chciałbym kiedyś trafić na te obchody, wtedy na pewno zdam Wam relację:)

 

8. Poziom życia w  Jugosławii

 

 

Zawsze, gdy jestem w Serbii,  Bośni i Hercegowinie ,  Macedonii i Czarnogórze staram się pytać swoich rozmówców, jaka była Jugosławia. Jak tam się żyło. Jak funkcjonowało. Wszyscy najczęściej bardzo dobrze wspominają bezpieczeństwo socjalne. To, że kończyłeś szkołę, szedłeś do pracy i dostawałeś mieszkanie. Walentyn, właściciel hostelu w Ochrydzie opowiadał mi kilka lat temu, że nikomu w tamtych czasach nie śniło się wynajmować pokoi turystom. Każdy miał pracę, zarabiało się dobrze, kilka razy do roku podróżowali.

W latach 60 i 70 Jugosławia prowadziła bardziej liberalną politykę gospodarczą, tzw. trzecią drogę. Otwarcie na Zachód doprowadziło do inwestycji zagranicznych, dinar był walutą wymienialną, z jugosłowiańskim paszportem można była podróżować po całym świecie. Jugosłowianie mogli legalnie pracować na Zachodzie, miliony turystów także zostawiało w kraju twardą walutę. Oczywiście federacja nie zmniejszyła przepaści dzielących najbogatsze republiki (Chorwację i Słowenię) od tych najbiedniejszych (Macedonii, Bośni i Hercegowiny oraz regionu Kosowa).  Natomiast chyba o wszystkim powiedzą nam liczby: PKB Serbii osiągnęło poziom 1990 roku w roku 2015 (!).

W 2007 roku, kiedy wracałem pociągiem z Baru do Belgradu, spotkałem emerytowaną nauczycielkę wf-u z serbskiej stolicy. Opowiadała mi, że w latach 80 była w Polsce. Kiedy u nas nic nie było, Ona była zszokowana, że Polska wtedy była taka biedna. W 2014 roku, podczas pobytu w Ochrydzie, jakiś Macedończyk zapytał się mnie, czy mamy w sklepach mięso. Bo pamiętał, że kiedyś nie było.

 

9. Linia kolejowa Belgrad – Bar – kolej w chmurach

 

Niesamowite osiągnięcie jugosłowiańskiej inżynierii i myśli technicznej. Najbardziej skomplikowana, najdroższa i najpiękniejsza trasa kolejowa w Europie. Linia ta jest majstersztykiem i cudem inżynierii technicznej. Jej droga wiedzie przez 254 tunele oraz 435 mostów i wiaduktów. Więcej poczytacie w artykule, który ją przedstawia.

10. Jugonostalgia

 

Co zostawiła po sobie Jugosławia? Jugonostalgię. Ponieważ Jugosławia to Tito i Tito to Jugoslawia, to tęsknota za nią, to tęsknota za przywódcą. We wszystkich krajach federacji, z naciskiem na te biedniejsze, obserwuję w ostatnich latach narastającą tęsknotę za minionym państwem i ustrojem. W Bośni, Serbii czy Macedonii mnóstwo ludzi wspomina tamte czasy z sentymentem. Wejdziesz do kafany a tam Marszałek patrzy na Ciebie z portretu. Serb w Somborze opowiada, że jego mama mu mówiła, że jak zmarł On, to na pół minuty zamilkły telewizory a potem popłynęła żałobna wersja międzynarodówki. W Jajce pełno straganów z pamiątkami, magnesami i zdjęciami. Jugonostalgia to tęsknota za względnym dobrobytem, niezależnością od Moskwy, kultu samodzielnego wyzwolenia kraju od faszystów, otwarcia na Zachód i pozycji w świecie.

4 maja w rocznicę Jego śmierci i tak naprawdę początku końca Jugosławii, nadal gromadzą się tysiące ludzi przy Jego grobie w Belgradzie i innych miejscach, aby oddać hołd przywódcy i federacji. Uczucia mieszkańców tej części Bałkanów wobec Jugosławii nie dość, że są nadal żywe, to z czasem jeszcze rosną w siłę. Nikt nie chce pamiętać, że państwo było swego czasu typową dyktaturą. Że Tito brutalnie rozprawiał się z politycznymi przeciwnikami. Każdy za to wspomina czasy kiedy służył w wojsku mając kolegę obok z Ljubjany. Faktem jest także to, że najstarsi mieszkańcy np. Bośni i Hercegowiny, przechowują zdjęcia Tity w książkach czy nawet Biblii(!)

Śladów Jugosławii i Tity jest dużo. W każdej republice. Place i ulice jego imienia są obecne w całej federacji. Swego czasu mieszkańcy Sarajewa nie pozwolili, by ulica imienia Tita została zmieniona na ulicę Alii Izetbegovicia. W Macedonii Tito jest wszędzie – nie zmieniono nazw ulic ani szkół, stawia się nowe pomniki. Jednak o ile w biednej Macedonii i Bośni tęsknota  specjalnie  nie dziwi, o tyle może dziwić w najlepiej prosperującej byłej republice, czyli Słowenii, gdzie kilka lat temu jedną z nowych ulic nazwano imieniem byłego przywódcy. Jak podaje „Mladina”, ankiety w Słowenii pokazują, że w ostatnich latach prawie 80% Słoweńców uważało Tita za pozytywną postać.

Mimo wszystko po kilkunastu latach od rozwodu okazuje się, że  narody federacji mają  wiele wspólnego. Na festiwal muzyczny Exit odbywający się co roku w serbskim Nowym Sadzie ciągną tłumy młodych ludzi z terenów całej byłej federacji. Sylwester w Belgradzie główną atrakcją dla młodzieży z Ljubljany i Zagrzebia:)

 

Jeżeli dotarliście do tego momentu, to dziękuję Wam za uwagę i parafrazując slogan z Dnia Młodości: w Bałkanach jest radość a w radości są Bałkany!:)

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do polubienia naszego fejsbooka.

 

Zapraszamy także do naszych innych wpisów z  Bośni i Hercegowiny ,  Serbii i Czarnogóry oraz Macedonii

 
 

W Bałkanach radość, w radości Bałkany!

U Balkanu radost, u radosti Balkan!

 

 

Facebooktwittergoogle_plus