Marcin Bałkany, Serbia

Ceny w Serbii 2018 — tanio czy drogo?

Facebooktwittergoogle_plus
Ceny w Serbii
Ceny w Serbii w restauracjach nas nie zrujnują:)
Bałkany i Serbia są piękne, ale niestety proza życia jest taka, że nie samym pięknem człowiek żyje. W tym wpisie postaram się w miarę pełny sposób pokazać ceny w Serbii. Już na sam początek mam dobre wiadomości – jest to kraj tani. Nie tak jak Ukraina, ale nadal jest tutaj niedrogo.

 

Pierwszą i najważniejszą kwestią jest waluta. Jednostką monetarną obowiązującą w tym państwie jest nowy dinar serbski, w skrócie RSD. Ma to bardzo duże znaczenie i ogromny wpływ na kształtowanie się poziomu cen towarów oraz kosztów usług w tej byłej republice jugosłowiańskiej. Generalna zasada przy podróżowaniu w Europie jest taka, że kraj jest prawie zawsze tańszy jeśli posiada swoją własną walutę narodową zamiast euro. W przypadku Serbii tak właśnie jest. Wielki wpływ na poziom kosztów jakie poniesiemy ma także kształtowanie się wartości danej waluty w stosunku do naszego polskiego złotego. I tu także, już na samym początku, czekają nas same dobre wiadomości: dinar jest walutą stosunkowo słabą, ponadto w ciągu ostatnich 10 lat znacząco stracił na wartości w relacji do złotego.

Przechodząc do konkretów i wyjaśniając to prościej: 10 lat temu 1000 dinarów było warte 50 zł. Teraz, od dobrych kilku lat, jest warte 35 zł. I takie założenie możemy przyjąć: 1000 rsd = 35 zł. Jest to bardzo dobra dla nas wiadomość, ponieważ jeśli pljeskavica kosztowała 200 dinarów, to lata wstecz to było 10 zł, teraz tylko 7. Wprawdzie ceny taż poszły trochę w Serbii w górę, ale generalnie nadal jest to kraj tani. Nie wszystko będzie tańsze niż w Polsce, ale sporo rzeczy tak, o czym poczytacie w dalszej części tekstu.

Same pSerbski dinarieniądze są bardzo ładne. To są moje ulubione banknoty w całej Europie. Warto sobie jakąś drobną kwotę przywieźć na pamiątkę. Nam strasznie się podobały. A przechodząc do konkretów, to: najdrożej, rzecz jasna, będzie w stolicy w Belgradzie. Tutaj poziom cen w restauracji będzie prawie warszawski, za to noclegi w hostelach będą najtańsze, ze względu na wielką konkurencję między tego typu obiektami noclegowymi. Poza stolicą, tak jak wszędzie, będzie taniej, co zaskakujące – nawet dwukrotnie. Poza tym Belgrad i prowincja to dwa zupełnie różne światy, także w kwestii kosztów. Dla przykładu w Priboju, na granicy serbsko – bośniackiej, za ogromny obiad z dwoma piwami, dwiema herbatami, czterema daniami w sumie i deserem daliśmy 1300 dinarów. W Belgradzie za mniejszy posiłek dla jednej osoby – 1000 rsd. Dlatego, jeśli możecie, udajcie się także poza miasto stołeczne. Wtedy naprawdę będzie już mega tanio. Oczywiście sam poziom zarobków w kraju jest dużo niższy niż w Polsce. Serbska wieś na pewno jest biedniejsza niż nasza, ale jak na moje oko wcale nie jest źle. Średnia płaca w kraju to podobno 300-350 euro, więc dużo, dużo mniej niż u nas. Ciężko to będzie zauważyć jednak: panuje tu, jak na całych Bałkanach zasada – trzeba się pokazać.

Ceny w Serbii w restauracjach

 

Będą oczywiście zależeć od klasy lokalu lub wielkości miasta. W Nowym Sadzie lub Belgradzie standardem będą koszty w stylu:

  • zupa 200 rsd (7 zł ),
  • chłodne przekąski ( sery białe lub żołte, papryki marynowane ) 300 rsd (10,50 zł),
  • dodatki ( ziemniaki, frytki ) 200 rsd (7 zł),
  • dania główne ( mięso, kotlety ) 500-700 rsd (17,50 – 25 zł),
  • desery ( naleśniki, ciastka ) 200 rsd (7 zł),
  • sałatki 200 rsd (7 zł),

Zatem, jak łatwo policzyć, obiad w dobrej knajpie w tych dwóch miastach będzie nas wynosić ok. 1000 rsd od osoby ( 35 zł ).

Natomiast na prowincji czy w małych miasteczkach zapłacimy nawet połowę tej kwoty. Przykładowe ceny z Somboru, niewielkiego miasteczka na granicy z Chorwacją: herbata 50 rsd (1,75 zł) w małej kafanie, 100 rsd najdroższa w mieście, grzane wino 90 – 100 rsd (3,50 zł), pljeskavica w fast foodzie 200 rsd (7 zł), duże piwo 100-120 rsd (3,50 – 4,20 zł). Czyli ponad dwukrotnie taniej niż w Polsce. Za pizzę zapłacimy także ok. 500-700 rsd (17,50 – 22 zł).

Ceny w sklepach

 

Jak widać, ceny są bardzo zbliżone do polskich, ale nie jest źle. Na pewno jest  dużo taniej niż w Chorwacji lub Czarnogórze.

 

Koszty transportu publicznego

 

Generalna zasada będzie taka: autobus prawie zawsze będzie dwukrotnie droższy niż pociąg, dlatego jeśli się da, trzeba poruszać się po kraju koleją. Zresztą jak sama serbska kolej się chwali: putuj vozom, putuj jeftinje  – podróżuj pociągiem, podróżuj taniej. Kupując przejazd tam i z powrotem otrzymujemy ulgę 20% na obie relacje. Przykładowa tabelka cen na bilety pociągiem z Belgradu:

Z Belgradu do: Nowego SaduSuboticyNiszuUżycVrsacu
Cena za bilet 2 kl T288 rsd (10 zł)560 rsd (20 zł)784 rsd (27 zł)616 rsd (22 zł)312 rsd (11 zł)
Cena za bilet 2 kl T/P460 rsd (16 zł)896 rsd (31 zł)1284 rsd (45 zł)986 rsd (35 zł)512 rsd (18 zł)

Ceny w Serbii za przejazdy autobusemabsurdalnie drogie – nawet 200% wyższe niż za pociąg. Co dziwne: tamtejszy PKS z Nowego Sadu do Sremskiej Mitrovicy ( 36 km ) 700 dinarów (21 zł). Na niektórych trasach dalekobieżnych, gdzie jest większa konkurencja, np. z Belgradu do Niszu jest taniej, ale i tak będzie dużo drożej niż koleją.

Bilet w komunikacji miejskiej to 55 rsd ~ 2 zł, za przejazd jednorazowy na danej trasie.

Ceny w Serbii noclegów

 

Jeżeli chcemy spać w hostelach, to będzie dużo taniej niż w Polsce. Całkiem przyzwoity obiekt noclegowy tej kategorii w Belgradzie spokojnie sobie znajdziemy za mniej więcej 30zł/os. Natomiast ja nie jestem ich wielkim zwolennikiem – podróżując już w dwie osoby znajdziemy w takiej samej cenie, lub minimalnie drożej apartament czy pokój hotelowy. My płaciliśmy w lipcu, czyli w szczycie sezonu, za piękne mieszkanie przy głównej ulicy w stolicy ok. 10 euro za dobę od osoby. Można znaleźć oczywiście taniej, a im więcej Was będzie, tym koszty lepiej się rozłożą.

Inne koszty, nie wymienione wcześniej

 

  • kartka pocztowa – od 50 do 100 rsd (1,75 – 3,50 zł),
  • znaczek na list lub pocztówkę do Polski – 73 rsd (2,55 zł),
  • magnes na lodówkę – od 50 do 100 rsd (1,75 – 3,50 zł),
  • kubek pysznego grzanego wina na jarmarku świątecznym – 1oo rsd (3,50 zł),
  • litr benzyny – 142 rsd (5,00 zł),
  • wielka, litrowa butla domowego wina z jeżyn – 500 rsd (17,50 zł),
  • butelka domowego wina z winiarni w Sremski Karlovci – od 500 rsd wzwyż do 1000 rsd za słynny Bermet (od 17,50 do 35 zł),
  • śniadanie w piekarni: burek + jogurt od 150 do 200 rsd (5-7 zł),
  • wielka kiełbaska z grilla na straganie – 200 rsd (7 zł),
  • kawałek pysznej pizzy w Somborze – 120 rsd (4,20 zł)

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia nas i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy:)

 

 

POZNAJCIE LEPIEJ SERBIĘ, NAJBARDZIEJ GOŚCINNY KRAJ W EUROPIE 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus