Co przywieźć z Bośni i Hercegowiny? Bośniackie rzeczy i produkty TOP 10

Facebooktwittergoogle_plus
Co przywieźć z Bośni i Hercegowiny
Co przywieźć z Bośni i Hercegowiny – tu piękne rękodzieło

Bardzo dużym powodzeniem cieszy się mój wpis o tym, co przywieźć oraz spróbować w SerbiiPostanowiłem zrobić podobny wpis, aby Wam troszeczkę pomóc, co przywieźć z Bośni i Hercegowiny  i co kupić w Bośni i Hercegowinie. Kraj ten, podobnie jak Serbiajest stosunkowo mało w Polsce znany i dopiero wychodzi z cienia Chorwacji. Nie mniej jednak jest to państwo będące najbliżej Polski, a mające już swój fajny orientalny charakter. Za sprawą wielowiekowego dziedzictwa osmańskiego i pozostałości po panowaniu tureckim, Bośnia ma specyficzny klimat i smak.  Możemy tu także zakupić ciekawie pamiątki i prezenty do Polski. Oczywiście jest to całkowicie  mój subiektywny wybór, jasne, że nie próbowałem i nie kupiłem wszystkiego. Chcę po prostu trochę przybliżyć podróżującym do tego pięknego miejsca w Europie rzeczy, na które mogliby zwrócić uwagę. Nie jestem wikipedią ani national geographic. Zatem zapraszam:)

1. Lampy orientalne

 

Znane z Maroka, Tunezji czy Turcji piękne lampy możemy dostać także znacznie bliżej Polski, czyli w Bośni i Hercegowinie. Piękne, ręcznie wykonane będą wspaniałą pamiątką do ojczyzny. Możemy je pooglądać  na starówce w Sarajewie oraz w Mostarze. Ceny za najmniejsze zaczynają się od 12 euro, ja kupiłem mamie na prezent za 15 euro. Myślę, że nie jest to dużo a pamiątka w postaci takiej lampki, już będzie na długo. Fantastyczne wrażenie robią stoiska z nimi, kiedy zaczyna zmierzchać. Rozświetlone ich blaskiem punkty handlowe nadają niepowtarzalny klimat ulicom i zaułkom bośniackich miast. Myślę, że każdy, kto był w tych miejscach, wie, o czym mówię i piszę. Lampkę, oczywiście złożoną, udało mi się przetransportować samolotem. Nie było z nią żadnych problemów na lotnisku w Tuzli. Ponieważ większość naszych rodaków dociera do Bośni samochodem, tym bardziej można taką pamiątkę zakupić.

2. Rękodzieło – wyroby ze srebra, zastawy stołowe, tygielki do parzenia kawy

 

Piękna, ręcznie kuta zastawa. Cena od 100 marek wzwyż

Wędrując po zaułkach i straganach zwróciłem uwagę na przepiękne rękodzieło artystyczne. Na pewno będąc na Czarszii w Sarajewie słyszeliście charakterystyczne stukanie kowadełek. To właśnie w malutkich, klimatycznych warsztatach rzemieślniczych wyrabia się tak jak przed wiekami, i za panowania Turków, wyroby z metalu. W mini sklepikach możemy podziwiać i oczywiście kupić tygielki do parzenia kawy, wielkie dzbany ze srebra, pięknie wykonaną, ręcznie kutą i ozdobioną kamieniami szlachetnymi zastawę stołową. Oprócz tego fantastyczne patery czy cukierniczki. Naprawdę warto chociaż pooglądać. Ceny np. całej zastawy nie są małe, bo zaczynają się od 100 marek konwertybilnych. Moim zdaniem za takie cuda, nie jest to dużo. Jak nie mamy zbyt wiele kasy, bo rodzinny wyjazd samochodem na Bałkany to nadal spory wydatek,  to na niedrogi tygielek na pewno wystarczy:)

3. Bosanska kaffa – bośniacka kawa

 

Kawa bośniacka
Kawa bośniacka

Fantastycznym prezentem oraz niespodzianką dla miłośników małej czarnej będzie bośniacka kawa. Przyznam szczerze, że ja miłośnikiem kawy wielkim nie jestem, ale…w Bośni kilka razy zdecydowałem się napić tzw. domacej kafy . Czyli domowej kawy – albo inaczej kawy po turecku. Jest to sposób przygotowywania tego napoju, charakterystyczny dla całych Bałkanów, a będacy rzecz jasna pozostałością po panowaniu Turków na tym terenie. Czarna jak smoła, przygotowywana właśnie w tygielku, jest dla wielu esencją półwyspu. Ponieważ w Polsce nie piję niczego prócz latte, a i to rzadko, to byłem bardzo nieufny wobec domacej . Niepotrzebnie – z naszą syfiastą zalewajką w szklance nie ma ona nic wspólnego. Była pyszna i postawiła mnie na nogi. Polecam spróbować na miejscu a do Polski przywieźć kilka paczuszek zielonego złota ze zdjęcia. Tym bardziej, że ceny zaczynają się już od kilku marek za opakowanie.

4. Ser travnicki – travnicki sir

 

Travnicki ser
Travnicki ser

Najsłynniejszy w całym kraju, produkowany przez mleczarnię w Travniku. Jadąc przez Bośnię, na pewno zwrócicie uwagę na góry oraz na owce i krowy wszędzie wypasające się wokół. Pomyślałem wtedy – tu misi być dobry ser. W Polsce słyszeliśmy trochę i znamy bułgarskie i macedońskie sirenje, ale o travnickim serze przed przyjazdem tutaj nigdy nie słyszałem. Najlepszy będzie kupiony świeży, w firmowym sklepie w Travniku. Możemy paczuszki z nim dostać w zasadzie w każdym supermarkecie. Ceny wynoszą od 8 do 15 KM za kilogram. Jeżeli się nadal zastanawiacie co przywieźć z Bośni i Hercegowiny, to te sery to pozycja obowiązkowa.

Ja polecam wędzony, czyli dimljeni . W smaku przypomina trochę naszego oscypka, ale według mnie jest lepszy. Niestety, moje serowe zakupy zostały skonfiskowane na lotnisku w Tuzli i kazano mi je wyrzucić 🙁 Wy będąc samochodem, nie będziecie mieli takiego problemu. Pozostając w dziedzinie serów, będąc w okolicach Trebinjespróbujcie koniecznie sera z miechaSir iz mjesine można dostać na słynnym targu pod platanami w tym mieście oraz w sklepach w tamtym rejonie kraju. Dla mnie smakował trochę jak bryndza, ale są jego różne rodzaje. Specyficzny smak i aromat nadaje mu przechowywanie go w skórzanym worku. Oczywiście polecam także kajmak bośniacki, z mleczarni Poljorad Travnik , ma nieco inny smak niż ten serbski, czy chorwacki. Warto rzecz jasna także próbować i odkrywać smaki na własną rękę:)

 5. Miód łąkowy – livadski med

 

miód livadski
Miód livadski

Dostępny praktycznie w każdym supermarkecie, ale oczywiście najlepszy będzie ten domowy, który kupimy na targu czy ryneczku. Ponieważ Bośnia to kraj nadal bardzo słabo zaludniony oraz prawie w ogóle nieuprzemysłowiony, to natura jest tu jeszcze czysta i nieskażona. Tym samym  jej produkty  będą pyszne, zdrowe i nawet nie trzeba dodawać, że eko. Tu wszystko, co dostaniemy domowego, będzie ekologiczne. Oczywiście rodzajów miodu jest tu znacznie więcej, ale najsłynniejszy jest livadski med. Nie próbujcie go przewozić samolotem, bo zapewne podzieli los moich serów travnickich, ale mając własny automobil, można wieźć, ile dusza zapragnie. Polecam spróbować kilka rodzajów, a ceny za duży słoik nie są takie duże, bo ok 8-10 marek, czyli 16 – 20 złotych. Z tematyką miodową łączą się także wina i nalewki, które najlepiej kupić także na targu – widziałem ogromny wybór tych zacnych trunków na targu pod platanami w Trebinje. A także przy wejściu na stare miasto w Pocitelju.

Co przywieźć z Bośni i Hercegowiny, co kupić w Bośni i Hercegowinie – kolejne 5 produktów

 

6. Bosanski lokum – lokum

Lokum
Lokum

 

Pozostajemy w słodkim temacie. Kolejną rzeczą, na którą radzę Wam zwrócić uwagę, buszując po sklepowym półkach jest lokum. Jest to łakoć pochodzenia tureckiego, mi przypomina nieco z wyglądu galaretkę, ale jest niebo słodsze. Może być z dodatkiem orzechów włoskich tak jak na zdjęciu, czy np. zrobione z wody różanej. W Polsce jeszcze stosunkowo mało znane, w dodatku pod przedziwną nazwą rachatłukum. Nie jestem wielkim zwolennikiem słodyczy, ale jeżeli będziecie się zastanawiać co przywieźć z Bośni i Hercegowiny, lub co kupić w Bośni i Hercegowinie, może to być dobry, niedrogi i ciekawy pomysł.

7. Pamiątki i gadżety związane z Jugosławią

 

Jugonostalgia
Jugonostalgia

Od pewnego czasu na Bałkanach ma miejsce fenomen zwany jugonostalgią. Serbię, Macedonię, Czarnogórę, Bośnię oraz chyba mniej Chorwację i Słowenię, opanowała tęsknota za czasami byłej Jugosławii. Marszałek Tito, wiecznie żywy,  spogląda na nas z niejednego ołtarzyku na serbskim czy macedońskim balkonie, na nowo obchodzi się w kafanach tzw. dzień młodości, czyli rocznicę urodzin legendarnego Ojca Narodu, główne aleje miast to nadal Aleje Titova, a  młodzi Bośniacy ( tacy którzy tych czasów nie pamiętają ) oraz starzy z rozrzewnieniem wspominają czasy panowania ukochanego przywódcy. I nie jest to ironia, a prawda. Wszędzie na straganach z pamiątkami kupimy magnesy z czerwoną gwiazdą, portrety Josipa, jugosłowiańskie flagi czy stare dinary z czasów hiperinflacji. Dla miłośników historii XX wieku oraz Bałkanów będą to fantastyczne pamiątki.

8. Wino z dzikich jeżyn – vino od divljih kupina

 

Wino z dzikiej jeżyny
Wino z dzikiej jeżyny

Wino z jeżyny słodkiej, ogrodowej jest moim ulubionym trunkiem w SerbiiJe polecam ze względu na walory smakowe – jest po prostu pyszne. Natomiast wielbiciele produktów eko i medycyny naturalnej, powinni koniecznie zwrócić uwagę na to wino, ale z dzikiej jeżyny. Jest to jedna z wyjątkowych rzeczy dostępnych na Bałkanach, a zupełnie nieosiągalnych w Polsce, w dodatku mało znanych. Bardzo cierpkie, ale w krajach półwyspu to panaceum prawie na wszystkie dolegliwości. Według udowodnionych naukowo właściwości tego trunku są następujące: jest doskonałym antyoksydantem, wzmacnia system immunologiczny organizmu, polepsza układ krwionośny i serce, słowem jest to super naturalne lekarstwo. Ponadto przydatne w leczeniu anemii, rekomendowane kobietom w ciąży i podczas menopauzy, jednym słowem: Żiveli !

 9. Bośniacka suszona kiełbasa – bosanski sudżuk

 

Bośniacka kiełbasa
Bośniacka kiełbasa

W Serbii polecałem Wam koniecznie spróbować pysznej, suszonej kiełbasy paprykowej kulen, tutaj spróbujcie sudżuk. Jest to rodzaj suszonej, pikantnej kiełbasy, charakterystyczny dla krajów Azji Centralnej i Bliskiego Wschodu. Wykonana jest z mielonego mięsa, zwykle z wołowiny ( ale np. w Kazachstanie z koniny ), zupełnie nieznana i niedostępna w Polsce. W Bośni i Hercegowinie mamy w każdym supermarkecie do wyboru do koloru tych kiełbas. Zawiera kumin, pieprz, czerwoną paprykę oraz czosnek. Mnie surowa nie smakuje tak bardzo, jak wcześniej wspomniany serbski kulen, ale możemy także w wielu fast foodach i restauracjach spożyć sudżuk na ciepło. Mi bardzo podszedł w PrisztiniePoza tym wyrobem lubię większość wytwarzanych tu suszonych wędlin. Będziecie mogli spróbować i kupić oczywiście kulen, czyli suchą kiełbasę paprykową, govedi prsut  – suszoną szynkę wołową. Ja ją zawsze kupuję, jest bardzo smaczna, ale okrutnie słona. Cajną kobasicę – paprykową kiełbasę, nieco inną niż kulen. A także rzecz jasna wiele innych wyrobów mięsnych, których teraz nie pamiętam, albo których nie próbowałem. Odkrywajcie, testujcie, eksperymentujcie, nie lękajcie się  nowych smaków. Po to jesteście w Bośni i Hercegowinie, najbliżej położonym Polski kraju orientalnym, aby zaznać i posmakować czegoś innego i nowego:) Co przywieźć z Bośni i Hercegowiny  – myślę, że właśnie suszone wędliny:)

10. Co przywieźć z Bośni i Hercegowiny, co kupić w Bośni i Hercegowinie jeszcze

 

Pamiętacie prawdziwe, cygańskie patelnie? Ja rzecz jasna nie, bo jestem za młody, ale moja mama tak. I wiecie co, widziałem je przed wjazdem do Mostaru od strony Chorwacji. Wielkie, prawdziwe mosiężne rondle. Oczywiście samolotem bym tego nie przywiózł do Polski, ale jak będziecie samochodem, a ktoś pragnie, to już wie gdzie to kupić. Chętni, aby samemu zrobić pitę ispod saca, mogą zakupić rzeczony sac, czyli metalowe naczynie do przygotowywania potraw na żarze. Ponieważ jesteśmy w sferze orientalnej, mamy także wielki wybór biżuterii, pełno zakładów na starym mieście w Sarajewie i Mostarze. Orientalne szale i stroje. Tradycyjne muzułmańskie koładki do drzwi będą także fajną pamiątką. Tylko z obowiązku wspomnę o warzywach i owocach, czy pysznych melonach i arbuzach w okolicy Mostaru. Nic za bardzo więcej mi nie przychodzi do głowy. Oczywiście, bośniackich rzeczy i produktów, które możemy przywieźć z Bośni i Hercegowiny, jest znacznie więcej. A co Wy myślicie, co przywieźć z Bośni i Hercegowiny, co kupić w Bośni i Hercegowinie?

 

Zapraszamy także do naszych innych wpisów z  Bośni i Hercegowiny ,  Serbii i Czarnogóry oraz Macedonii:

 

 

Oraz do polubienia naszego fanpagea na facebooku – dziękujemy:)

 

Facebooktwittergoogle_plus