Trebinje, Trebinje ach to Ty! Miasto słońca, wody i platanów

Facebooktwittergoogle_plus
Trebinje
Trebinje, Trebinje ach to Ty:)

Trebinje było pierwszym miejscem, które odwiedziłem w maju tego roku podczas mojej niedawnej wyprawy do Bośni i Hercegowiny. Uprzedzając fakty, powiem tak – skradło moje serce. Niewielkie miasteczko w serbskiej części kraju okazało się jednym z moich największych odkryć na całych Bałkanach. Miała powstać tylko jedna notatka z Trebinje, ale postanowiłem, że osobno przedstawię miasto, a osobno okolice Trebinje. Miasto słońca, wody i platanów jest miejscem, którego nie możecie pominąć podczas podróży do Bośni i Hercegowiny. Postaram się Wam pokazać dlaczego.

Położone w południowej części kraju Trebinje kusiło mnie od dawna. Mianowicie zobaczyłem jakiś rok temu piękny filmik z drona, gdzie widać było fantastyczne góry, piękną rzekę, niesamowite koła nawadniające. Wtedy zdecydowałem, że tu przyjadę. Zatem pewnego, niedawnego majowego przedpołudnia wylądowałem autobusem z Niksica w Czarnogórze właśnie w mieście słońca, jak gród jest nazywany w byłej Jugosławii. I od razu zaskoczenie – jest faktycznie ciepło. W Niksicu było słonecznie, ale tu było już gorąco. Ponadto po wyjściu z autokaru rzuciła mi się w oczy nowa stacja autobusowa. Muszę również wspomnieć o tym, że jadąc autobusem z Czarnogóry, możemy podziwiać naprawdę niesamowite krajobrazy.

Byłem już tyle razy na Bałkanach, że myślałem, iż przyzwyczaiłem się do nich. W świetle majowego słońca robią znowu wielkie wrażenie. Zatem wylądowałem tutaj i pierwsze, na co zwróciłem uwagę, to piękny zapach kwiatów drzew pomarańczowych. Udałem się w poszukiwaniu zarezerwowanego apartamentu, który był na szczęście rzut beretem od słynnego targu pod platanami. Rozpakowałem się, ogarnąłem i wyruszyłem odkrywać Trebinje oraz okolice, na co miałem całe trzy dni.

Trebinje – perła Hercegowiny i Republiki Serbskiej Bośni i Hercegowiny

 

Miasteczko jest położone w dolinie rzeki Trebisnicy pośród wysokich i suchych gór. Administracyjnie należy do tzw. Republiki Serbskiej – nie mylić z Serbią. Republika ta to jedna z części składowych kraju znanego przez nas jako Bośnia i Hercegowina. Ma to znaczenie o tyle, że w Trebinje żyją po prostu Serbowie – etos serbski jest obecny wokół. Zamiast meczetów i kościołów katolickich zobaczymy cerkwie, a w sklepach serbskie produkty. Flagi widziałem oczywiście także tylko serbskie. Może Was zainteresować, że jeden z odcinków swojego programu nakręcił tu także Robert Makłowicz. Mówił tam, że miejsce to jest jednym z Jego ulubionych, nie tylko na Bałkanach, ale także w całej Europie. Ciężko się z nim nie zgodzić, ponieważ teraz jest to także i jedno z moich ulubionych miejsc. Ponadto do tej pory to największe bałkańskie odkrycie dla mnie.

Mieszkający tu Serbowie są niesamowicie serdeczni i gościnni. Właścicielka apartamentu dała mi za darmo rower, abym pojeździł po okolicy. Spotkana po drodze do Hercegovackiej Gracanicy pani z psem, gdy zapytałem po serbsku o drogę, po prostu zaprowadziła mnie tam. Nadmienię, że nadkładając sporo drogi. Ponadto, co mi się najbardziej spodobało, to brak turystów oraz niskie ceny. Miasto słusznie uchodzi, razem z Visegradem, za najpiękniejsze w serbskiej części kraju.

Największe atrakcje  – Most Arslanagica

 

Teraz przedstawię Wam największe atrakcje Trebinje. Fajne miejsca w okolicach Trebinje też miałem tu opisać, ale zdecydowałem, że poświęcę im osobny wpis. Zatem zaczynajmy. Pierwszym miejscem, które ujrzałem był słynny Most Arslanagica. Możecie go podziwiać na zdjęciu powyżej. Wybudowany w 1574 roku. W związku z budową w latach 60 XX wieku zapory na Trebisznicy, został przeniesiony w miejsce bliżej miasta, w którym  podziwiamy go do dziś. Z miasteczka możemy udać się na przemiły spacer w jego kierunku. Jest to także bardzo popularne miejsce spacerów mieszkańców. Wieczorem, wracając do miasteczka, słychać było głośne kumkanie żab, które już na zawsze będzie mi się kojarzyło z Trebinje. Budowlę najlepiej podziwiać z góry, nawet z okolicy kolejnej atrakcji czyli pięknej Hercegovackiej Gracanicy.

Hercegovacka Gracanica

 

Górująca nad miastem piękna cerkiew jest jednym z obiektów, który na pewno po przybyciu do miasta zwróci Waszą uwagę. Wybudowana w 2000 roku jest wierną kopią klasztoru Gracanica z Kosowa. Ze wzgórza, na którym znajduje się świątynia, możemy podziwiać piękne widoki na całą okolicę i na rzekę. Ja nie bardzo wiedziałem jak tam trafić, więc zapytałem spotkanych Serbów o drogę. Ci zapytali kogoś miejscowego i w ten sposób bardzo miła Pani mnie tam po prostu zaprowadziła, po drodze pokazując ukrytą ścieżkę do kościoła. Trzeba tylko uważać na węże – ostrzegała Serbka. Nie bardzo wierzyłem w te ostrzeżenia, aż, podczas spaceru brzegami rzeki do monastyru Tvrdos, gdy chciałem sobie skrócić drogę, zobaczyłem na ścieżce przede mną uciekającego dużego węża. Więc wędrując w tych okolicach, naprawdę na nie uważajcie. Kolejne atrakcje Trebinje to:

  Trebinje stare miasto

 

Jedną z największych atrakcji Trebinje jest jego piękne stare miasto. Zupełnie inne niż w Mostarze. Bardzo mi się spodobało. Polecam oczywiście pocztówkowy widok z mostu na rzece. Byłem zaskoczony sporą wielkością starówki. Spodziewałem się, że będzie ograniczona tylko do słynnego placu pod platanami, tymczasem stanowi odrębną część, do której wchodzi się przez piękną, zabytkową bramę. Mamy tam wielki meczet Osmana Pasy Resulbegovica a także Muzeum Hercegoviny. Jest też mnóstwo knajp, restauracji oraz świetna lodziarnia z fantastycznie niskimi cenami. Obok wędrówek po brzegach Trebisnicy, wieczorne spacery po starym mieście były moimi codziennymi ulubionymi czynnościami. Osobną atrakcją starówki jest słynny targ pod platanami, o którym także wspominał Robert Makłowicz. Możemy zakupić tam pyszne sery z miecha, domowy miód, domowe wina i nalewki oraz fantastyczne owoce, zwłaszcza pomarańcze i truskawki, czy inne lokalne specjały. Jest to także miejsce, gdzie od rana do wieczora przesiadują w kawiarniach miejscowi. Mamy tu piekarnię oraz hotelowe restauracje. Warto pójść przykładem miejscowych i spędzić leniwe przedpołudnie, popołudnie lub wieczór nic nie robiąc, tylko przyglądając się światu i innym. Zwiedzanie Trebinje dalej to:

 Cerkiew św. Michała Archanioła

 

Górująca nad miastem po przeciwległej stronie niż jej koleżanka, Hercegovacka Gracanica, cerkiew św. Archanioła Michała jest także bardzo piękna i warto udać się tam na spacer. Ponadto, jeśli nie mamy dość wspinaczki, możemy zawędrować do fortów austro-węgierskich, które znajdują się wokół miasta. Atrakcją jest także rzeka Trebisznica – jedna z najczystszych w Europie i tzw. ponornica. Szerzej o niej i innych atrakcjach okolic Trebinje przeczytacie już w osobnym wpisie 🙂

Polski hostel w Trebinje – Hostel Polako

 

Gdy wybierałem się do miasta, zaciekawiła mnie przeczytana wcześniej w internecie informacja, że w mieście znajduje się hostel, prowadzony przez polsko-amerykańską parę Bartka i Laureen. Jest to bardzo fajna historia, ponieważ Bartek i Laureen postanowili wyjechać z Polski w poszukiwaniu cieplejszego klimatu i tak trafili na Bałkany. Najpierw myśleli o założeniu hostelu w bośniackiej części kraju, jednak ze względu na biurokratyczne trudności, zdecydowali się zaryzykować w Republice Serbskiej Bośni i Hercegowiny. Tutaj było łatwiej, a ponadto, jak teraz twierdzą, miasto jest ich ukochanym miejscem na ziemi  i każde inne miejsce, które odwiedzają, porównują właśnie do swojego miasta.

W sumie nie dziwię się, bo sam już myślę o powrocie tutaj i to będzie także jedno z moich ulubionych miejsc, nie tylko na Bałkanach, ale także na Ziemi. Zdecydowałem się wspomnieć w moim wpisie o ich hostelu, aby im po prostu pomóc. Nie jest to żadna reklama czy tym bardziej wpis komercyjny. Nawet niestety u nich nie spałem, ale zamierzam hostel oraz Bartka i Laureen odwiedzić kolejnym razem. Zdjęcia oraz cały hostel możecie obejrzeć sobie TUTAJ NA BOOKING.COMTeraz żałuję, że nie wiedziałem, że mają także prywatne pokoje, ale zaraz przed przyjazdem do Trebinje miałem bardzo niemiłe sytuacje w hostelu w Ulcinju i nie chciałem ryzykować kolejnych nieprzespanych nocy. Jak widzicie, miejsce ma ocenę 10/10, więc tym bardziej warto tam się udać 🙂 Piszę o tym także dlatego, że życie na Bałkanach to także i moje osobiste marzenie. No, chyba że zakocham się w Gruzji i Armenii, do których się wkrótce wybieram 🙂

  Atrakcje Trebinje na filmie:

 

 Trebinje informacje praktyczne:

 

  • z Polski do miasta możemy dostać się na dwa sposoby: przylecieć lub przyjechać do Sarajewa i stamtąd autobusem tutaj. Można też dolecieć z Berlina do Podgoricy i ze stolicy Czarnogóry mamy kilka połączeń dziennie. Ja wybrałem właśnie ten sposób;
  • nowy i bardzo ładny dworzec autobusowy znajduje się blisko centrum. Działa na nim mała kawiarenka oraz przechowalnia bagażu. Toalety są bezpłatne 🙂 Zaraz obok dworca mamy Trebisnicę i jest to bardzo dobry punkt startowy na spacer do Monastyru Tvrdos;
  • rozkład jazdy autobusów i połączenia do Trebinje z najważniejszych miejsc w tabeli:
z Trebinje do:PodgoricySarajewaMostaruVisegraduBelgradu
Odjazdy8.30, 11.00, 16.00*, 20.005.00, 7.30, 16.3002.00, 06.00, 10.00*, 14.00, 16.008.00, 21.458.00, 21.45
Przyjazdy10.50, 14.00, 19.00, 22.4510.10, 12.15, 21.205.30, 9.30, 13.30, 17.30, 19.3013.45, 2.4519.45, 8.05
Cena7 € ( 14 KM )14 € ( 28 KM )10 € ( 20 KM )???25 € ( 50 KM )
Uwagi* - kurs jest w rozkładzie ale nie był wykonywany*polecam kurs o 10

Do Trebinje z: PodgoricyBelgraduMostaruSarajevaVisegradu
Odjazdy00.00, 13.00, 16.4517.40, 21.156.15, 15.30, 17.307.45, 13.00, 16.0622.00, 03.00
Przyjazdy2.50, 16.00, 19.155.25, 7.459.30, 18.30, 21.0012.40, 17.45, 21.0003.00, 08.00
Cena7 € ( 14 KM )25 € ( 50 KM )10 € ( 20 KM )14 € ( 28 KM )??
UwagiOdjazdy ze stacji ISTOCNO SARAJEVO

  • odjazdy i przyjazdy do Sarajewa wykonywane są do stacji Srajevo Istocno, która jest bardzo oddalona od centrum. Dostaniecie się tam trolejbusem 103 z Trg Austria. Minimum pół godziny jazdy;
  • jeden raz dziennie jest autobus do odległego o całe 30 kilometrów Dubrovnika – odjeżdża z Trebinje o 10.00, wraca około 13.00;
  • bardzo polecam lodziarnie na starym mieście – pyszne desery, kawy oraz lody w rewelacyjnych cenach. Miejsce poznacie po tym, że jest zawsze pełne. Fantastyczny deser lodowy z owocami i bitą śmietaną za całe 5 zł;
  • ja jadłem w restauracji STUDENAC – mimo pierwszego miejsca na Trip Advisor i umiarkowanych cen, nie mogę polecić tego miejsca z czystym sercem. Moje szaszłyki były twarde, frytki nieodsączone z tłuszczu, a sałatka szopska posypana żółtym serem;
  • Hostel Polako – to polski hostel w Trebinje, gdzie fajnie zaglądnąć i gdzie nie będziecie czuli się samotnie;
  • natomiast jeśli szukacie prywatnych apartamentów to ja spałem w Apartman Carine, który także mogę polecić ze względu na super właścicielkę i bardzo przyjazne ceny. Ale może podróżując samemu, warto jednak wybrać hostel, aby po prostu mieć chociaż z kim pogadać;
  • polecam, abyście przyjechali tu chociaż na kilka dni – jeden dzień to zdecydowanie za mało. Ja byłem trzy doby a chciałbym więcej 🙂

Zwiedzanie Trebinje – galeria zdjęć

 

Zapraszamy także do naszych innych wpisów z  Bośni i Hercegowiny oraz  Serbii i Czarnogóry:

 

 

A także do polubienia naszego profilu na fejsbooku – dziękujemy:)

 

Facebooktwittergoogle_plus