Słynny Uniwersytet w Czerniowcach — to tutaj był Hogwarth?

Facebooktwittergoogle_plus
Uniwersytet w Czerniowcach
Budynek słynnego uniwersytetu w Czerniowcach
Największą atrakcją Bukowiny jest słynny Uniwersytet w Czerniowcach. Jest to także najbardziej rozpoznawalna turystyczna marka Czerniowiec. My mieliśmy okazję go obejrzeć i zwiedzić z przewodnikiem w maju zeszłego roku. Tak naprawdę, jest to dawny Pałac Metropolitów Bukowińskich. Wybudowany został w latach 1864-82. Znajduje się na końcu ulicy Uniwersyteckiej, gdzie także jest pętla trolejbusów.

Piękny kompleks budynków jest dziełem czeskiego architekta. Prezentuje styl neoromański. Całość składa się z czterech części: głównego pałacu metropolitów, cerkwi seminaryjnej, domu dla gości i cerkwi domowej. Powołany był do życia dekretem cesarza Franciszka Józefa I z 4 X 1875 roku. Studiowali tutaj zarówno Rusini, Rumuni, Żydzi, Niemcy oraz niewielu Polaków. Najsłynniejszym z nich był profesor Wojciech Rubinowicz – wybitny polski fizyk. Jest nawet tutaj tablica ku jego pamięci. My mieliśmy szczęście podwójne: trafiliśmy na piękną, letnią pogodę, niemalże upalną. Ponadto, mimo że to była sobota, udało nam się bez problemu podłączyć pod jakąś grupę Ukraińców. Niestety, samemu nawet na teren kompleksu nie można wejść, gdyż obiektu pilnuje gorliwie ochrona.

Zwiedzanie: 

 

Uniwersytet w Czerniowcach jest od 2011 roku wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako jeden z niewielu na Ukrainie, co sprawia, że przyciąga jak magnes turystów i zwiedzających. Niestety nie widzieliśmy ani nie spotkaliśmy żadnych naszych rodaków. Prawdopodobnie wielu z nich boi się przyjazdu na wschodnie rubieże dawnej Rzeczpospolitej. Zupełnie niepotrzebnie zresztą.

Samo zwiedzanie z przewodnikiem trwa bardzo krótko, myślę, że nie więcej niż godzinę. Cena za bilet to chyba 40 hrywien – 6 zł. Natomiast fantastyczne wrażenie robią wnętrza kilku odrestaurowanych sal. Niestety, jest ich tylko parę, cała reszta czeka na renowację. Pierwsze skojarzenie jakie miałem widząc jak wygląda w środku Uniwersytet w Czerniowcach to Harry Potter i Hogwarth. Zresztą sami zobaczcie:

Gdy już zobaczymy wnętrza, to bardzo miło możemy spędzić czas na dziedzińcu. Tak naprawdę jest to najprzyjemniejszy park w Czerniowcach. My robiliśmy zdjęcia, kręciliśmy filmy i rozkoszowaliśmy się ciepłym, letnim, majowym popołudniem. Dla ciekawych jest jeszcze do obejrzenia cerkiew. Natomiast niewielkim rozczarowaniem dla mnie było to, że pięknych odnowionych wnętrz jest tylko kilka. Jak musiałem udać się do toalety, to wrócił klimat starego ZSRR.

Jeśli będziecie na Bukowinie to koniecznie tu zajrzyjcie. My z całym sercem, mimo, że nie jesteśmy wielkimi fanami ani zwiedzania ani zabytków, możemy to piękne miejsce polecić.

Dla nas problemem było to, że przewodnicy mówią tylko po ukraińsku. Niby nasze języki są podobne, ale nie rozumieliśmy zbyt wiele i prawdopodobnie wiele ciekawych informacji nam uknęło. Jak na mój gust, zwiedzanie odbywa się także trochę za szybko. Kilka chwil na zdjęcia i już widać, że zaraz będzie kolejna grupa. Ja bym wolał trochę wolniejsze tempo, dlatego miedzy innymi unikam i nie znoszę wycieczek zorganizowanych – wolę podróżować i zwiedzać według własnego tajmingu.

 

Uniwersytet w Czerniowcach – informacje praktyczne

 

  • aby zobaczyć uczelnię musimy udać się do Czerniowiec – opis miasta i wszystkie informacje z tym związane są w notatce o nich,
  • w zasadzie dwie godziny to maksymalna ilość czasu jaką potrzebujemy aby zwiedzić uczelnię – samo oprowadzanie po budynku jest prowadzone w tempie ekspresowym,
  • cena za bilet wejściowy to, o ile pamieć mnie nie myli, chyba 40 hrywien – jak nie mam racji, proszę o właściwe informacje

 

 

Czerniowiecki Uniwersytet na filmie

 

 

Uniwersytet w Czerniowcach galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia nas i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

 

 

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus