W Karpackim Rezerwacie Biosfery UNESCO — wędrówka we wsiach Ługi i Howerla

Facebooktwittergoogle_plus
Ługi i Howerla
Wokół wsi Ługi i Howerla
Będąc w Rachowie postanowiliśmy wybrać się do dwóch okolicznych wsi: Ługi i Howerla. W tej drugiej rozpoczyna się szlak na najwyższą górę Ukrainy, o takiej samej nazwie. Niestety, nie byliśmy przygotowani ekwipunkowo aby wdrapać się na szczyt, ani moja kostka po zwichnięciu w lutym zapewne też nie dałaby rady. Natomiast stwierdziliśmy, że wybierzemy się rano na całodniową wędrówkę. Rozkład jazdy marszrutek na dworcu autobusowym twierdził, że pojazdy jadą tylko do wsi Ługi. Okazało się, że kierowca nieoficjalnie i bez dodatkowej opłaty podwozi pasażerów dalej.

Pojazdy jeżdżą dość często, niestety cierpią na typową dla nich na Ukrainie przypadłość: są koszmarnie przeładowane. My trafiliśmy chyba na jakiś dzień targowy czy coś – w każdym razie nam udało się usiąść. Ale już za rogiem ulicy, na której jest avtostancja, wsiadło jakieś 30 osób a busik może pomieścić 15 na siedząco. Wyjeżdżając z miasta było na pokładzie mniej więcej 40 ludzi. Przygodą jest także droga – 20 kilometrów pokonujemy ponad godzinę. Dziury są takie, że ciężko by było przejść a co dopiero przejechać. Nasz busik dzielnie sobie radził. Pierwszy raz w życiu także poczułem żołądek w gardle. Nie należę do jakiś mega wrażliwych osób, nie mam choroby lokomocyjnej ale po kolejnym razie i kolejnym wyboju chwilami i ja wysiadałem.

Szczęśliwie dotarliśmy do końca. Kierowca, tak jak wcześniej wspomniałem pojechał dalej a my weszliśmy na szlak. Mi wydawało się, że zbiera się na burzę, Bartek twierdził, że nie ale zdecydowałem że nie będziemy ryzykować. Karpaty Ukraińskie słyną ze zmiennej i nieprzewidywalnej pogody. Ponadto główne grzbiety górskie są bardzo oddalone od siedzib ludzkich i tak naprawdę prawdziwa wędrówka po nich jest możliwa w zasadzie tylko i wyłącznie z własnym ekwipunkiem. Którego nie posiadaliśmy. Nawet wejście na najbliższą połoninę to było około 5 godzin w jednym kierunku. Nie znaczy to oczywiście, że wycieczka zapowiadała się na słabą czy nieudaną. Wręcz przeciwnie – piękno przyrody jakie tu ujrzeliśmy aż nas oszołomiło. Nigdy czegoś takiego nie widzieliśmy. Lato w Karpatach  trwa bardzo krótko. My właśnie trafiliśmy na jego przyrodniczy rozkwit i początek. Bartek upierał się, aby iść w górę. Ja na szczęście trochę poczytałem przed wyjazdem i widząc coraz ciemniejsze chmury na horyzoncie zdecydowałem, że najlepiej jeśli wyjdziemy z rezerwatu, wrócimy do wsi. I rzeczywiście, jak tylko zeszliśmy rozpętała się prawdziwa, górska burza. Na szczęście szybko przeszła, a my mogliśmy dalej się włóczyć, robić fotografie i podziwiać przyrodę:

Żałowaliśmy trochę, że nie uda nam się wejść naprawdę wysoko, w góry. Jednak i tak byliśmy bardzo zadowoleni. Oboje stwierdziliśmy, że jest to jedno z najpiękniejszych miejsc jakie w życiu widzieliśmy. Obiecaliśmy sobie, że na pewno tu wrócimy. Niestety, do dziś dnia nie udało się, ale plany już są. Bardzo fajnie wśród tych okoliczności przyrody minął nam cały dzień. Jednak nie da się całkowicie przyrody wiernie oddać na taśmie filmowej, więc ani zdjęcia ani ujęcia kamery Wam nie pokażą tego jak tam było pięknie. To jest tylko jakaś namiastka, która może dawać jakieś wyobrażenie. Ja mam wrażenie gdy wspominam tamtą podróż, że w żaden w sposób fotografie ani nagrania tego nie oddadzą. Może tak jest a może nie.

Po południu a bliżej wieczora wróciliśmy do Rachowa. Tego samego dnia o północy nasza przygoda z Karpatami Ukraińskimi miała się zakończyć w nocnym pociągu pospiesznym „Karpaty” do Lwowa. Ja natomiast zdecydowałem, że dopiero zacznie się na całe życie. W tym roku rzecz jasna wracamy tam ponownie.

 

 Ługi i Howerla – informacje praktyczne 

 

  • do obu wsi: Ługi i Howerla kursują regularnie podmiejskie marszrutki z Rachowa. Podróż nimi dostarcza niezapomnianych wrażeń gastryczno-żoladkowych, ale nie sądzę aby własne auto pokonało, nie urywając zawieszenia, drogę. 20 km jedzie się około godzinę czasu. Jest kilka kursów dziennie, w soboty i niedziele dużo mniej, chyba tylko jeden lub dwa. Bilet – 15 hrywien (2,25 zł),
  • jest w Ługach kilka sklepów spożywczych – warto zaopatrzyć się w wodę przed wyruszeniem w góry oraz inne sprawunki.
  • aby wejść do rezerwatu biosfery należy pozostawić dane osobiste z paszportów oraz uiścić bodajże 40 hrywien (6 zł) opłaty,
  • sama wędrówka w najwyższe partie gór to wyprawa co najmniej dwudniowa, absolutnie z własnym sprzętem biwakowym. Należy pamiętać że są to masywy o bardzo zmiennej aurze, wysoce burzowe i nawet środek upalnego lata niczego nam nie gwarantuje. Ponadto te partie są sporo oddalone od najbliższych siedzib ludzkich – zwykle nawet o jeden dzień wędrówki. Koniecznie trzeba kupić mapę, kompas także nie jest złym pomysłem.
  • aby wędrować po wsiach i dolinami rzek nie trzeba aż takich przygotowań –  a te wycieczki potrafią być także piękne,
  • najbliższym miejscem wysoko w górach jest połonina, ale trzeba liczyć 10 godzin na wejście i zejście ze wsi więc musimy zacząć treking wczesnym rankiem

 

 Ługi i Howerla na filmie

 


 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia nas i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ODKRYJ JESZCZE BARDZIEJ PIĘKNĄ UKRAINĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus