Czeski Harrachov — mamucia skocznia oraz cisza i spokój zaraz za Szklarską Porębą

Facebooktwittergoogle_plus
Niestety, Harrachov nie gości już od 2014 roku najlepszych skoczków świata
Niestety, Harrachov nie gości już od 2014 roku najlepszych skoczków świata
Czeski Harrachov jest kolejnym miejscem, które przedstawimy Wam w naszym cyklu opowieści o polsko-czeskim pograniczu. Położony tuż zaraz za Szklarską Porębą i Jakuszycami jest bardzo popularnym miejscem jednodniowych wypadów turystów, wypoczywających w Karkonoszach i Górach Izerskich.

Harrachów i Szklarska miały to niesamowite szczęście, że nieczynną i nieużywaną trasę kolejową łączącą oba kurorty, postanowił przywrócić do życia i ruchu pasażerskiego samorząd województwa dolnośląskiego. 2 lipca 2010 roku po wielu dziesięcioleciach przerwy uruchomiono ponownie przejazdy pasażerskie. Od tego momentu połączenie cieszy się niezmienną popularnością a wypad do Harrachova na piwko i kaczkę, jest dla wielu esencją wakacji w Szklarskiej Porębie. Ja w tym czeskim kurorcie bywałem wielokrotnie na przestrzeni ostatnich 10 lat. Najpierw w przedziwne i kombinowane sposoby, a następnie już przy wykorzystaniu, wspomnianego wcześniej, traktu kolejowego.

Czy wiedzieliście, że…

Harrachów, znany czeski ośrodek sportów zimowych, jest jednym z 6 miejsc na świecie, gdzie znajdują się mamucie skocznie narciarskie. Obok Harrachova, możemy te ogromne obiekty znaleźć w słoweńskiej Planicy, niemieckim Kulm oraz Oberstdorfie, norweskim Vikersundzie i amerykańskim Iron Mountain. Niestety, razem z obiektem w Ameryce Północnej, skocznia Certak w Harrachovie jest od kilku lat nieczynna i niszczeje.

Przyznam, że Szklarska Poręba, która jakieś kilkanaście lat temu była oazą ciszy i spokoju, obecnie raczej mnie odstrasza masową turystyką, która na dobre w tej pięknej stacji klimatycznej zagościła. Uciekam stamtąd gdzie pieprz rośnie, najczęściej właśnie na czeską stronę pogranicza, do Harrachova. Mój ostatni pobyt miał tam miejsce podczas pewnego czerwcowego weekendu. W samym miasteczku chciałem spędzić jeden cały dzień, by następnego dnia udać się do pięknego Zamku Grabstejn oraz malutkich Lazni Libverda i Hejnic. Wiele osób udaje się nie tylko tutaj, ale kontynuuje swoją podróż po regionie libereckim. Sam Liberec, wbrew napisanym za grubą kasę i pod wodzą niesławnej Kamili reklamowym wpisom u naszych sprzedajnych blogerek, nie jest żadną wielką atrakcją. Nocujący za darmo w wielogwiazdkowych hotelach, sprzedający się agencjom reklamowym, komercyjni blogerzy twierdzą, że warto w Libercu spędzić nawet tydzień, a wycieczkę do tego miasta uznają za jedno z największych wydarzeń swojego roku w podróżach. Powiemy tak (a jestem kilkanaście razy do roku w Czechach od ponad 10 lat) – nie wiemy co brali. Jest to miasto, gdzie można spędzić kilka godzin (tak jak twierdzi przewodnik Pascala), wpaść do ZOO czy wjechać na Jested i to wszystko. Dużo ciekawsze, oraz  piękniejsze są okolice i całe województwo libereckie, ale żeby o tym wiedzieć, trzeba mieć jakiekolwiek pojęcie o Czechach i czytać coś więcej, niż amerykańskie tabloidyzmy blogowe, kopiowane następnie u nich. Sam niesponsorowany Liberec TUTAJ – KLIK

 

Harrachov – cisza i spokój czeskich Gór Izerskich

 

Zaledwie 2-tysięczne miasteczko, za sprawą odbywających się tu kiedyś zawodów w lotach narciarskich (nie tylko Pucharu Świata, ale także mistrzostw świata) jest znanym kurortem na zimowej mapie Europy. Za sprawą tego, że 13 stycznia 2001 w Harrachovie Adam Małysz jako pierwszy Polak w historii wygrał konkurs Pucharu Świata w lotach narciarskich, miejscowość została rozsławiona także wśród polskich fanów białego szaleństwa, których kilkanaście tysięcy oglądało ten wyczyn na żywo.  Do dziś dnia Polacy pielgrzymują pod piękną skocznię Certak i robią sobie pamiątkowe zdjęcia. Jest to także jeden z największych ośrodków sportów zimowych Czech. Na zdjęciu widzicie znajdujący się w sercu osady kościół św. Wacława, wybudowany w latach 1822-28. W środku można podziwiać wielki szklany żyrandol.

 Atrakcje Harrachova

 

Działająca do dziś huta szkła jest jedną z największych atrakcji miasta. Pierwszy tego typu zakład założono w pobliżu przysiółka Novy Svet. W 1764 roku hutę zakupił hrabia Arnost Quido Harrach, od którego nazwiska pochodzi imię miejscowości. Rodzina Harrachów zarządzała obiektem do 1942 roku. Niedaleko huty znajduje się także muzeum szkła. W obiekcie możemy oglądać wpływ różnych sposobów jego wyrobu i produkcji na końcowy efekt wytapianego produktu. Kaplica św. Elżbiety kryje w sobie unikalny, pochodzący  z 1916 roku szklany dzwon. Waży on 10 kg i mierzy 50 cm wysokości. Oddane do użytku w 2003 roku hornicke muzeum pokazuje i przybliża historię istniejącej kiedyś w Harrachovie kopalni minerałów. Znajdująca się w jej dawnych podziemiach trasa turystyczna ma około kilometra długości. Ekspozycja muzealna zawiera kolekcję kamieni szlachetnych oraz dawne wyposażenie kopalni. Kolejnym magnesem przyciągającym tutaj Polaków i Niemców są dwa wyciągi krzesełkowe, które wożą chętnych na Certową horę (1021 m n. p. m. ), nazywaną również Certakiem. Warto także przespacerować się do mumlawskiego wodospadu. Wiedzie tam króciutki szlak turystyczny z centrum. Nad siklawą jest bardzo klimatyczne schronisko turystyczne, z przyzwoitym i tanim żarłem.

Harrachov czterokrotnie gościł mistrzostwa świata

Wizytując miasto latem, może się to wydawać niewiarygodne, ale kurort czterokrotnie gościł mistrzostwa świata w lotach narciarskich. Pierwszy raz w 1983 roku, kiedy zawody wygrał Niemiec Klaus Ostwald, a drugie miejsce zajął prowadzący i posiadający tu w centrum pensjonat czeski skoczek Pavel Ploc. Kolejny raz w roku 1992, kiedy złoto wywalczył Japończyk Noriaki Kasai. W 2002 roku złoto zdobył Sven Hannawald (obrzucony śnieżkami przez polskich kibiców na wyciągu) a 12 lat później Severin Feund.

Sam Harrachov zimą jest oblegany przez narciarzy. Natomiast latem panuje tu cisza i spokój. Byłem w lipcu oraz w czerwcu dwa razy po dwa dni. W perspektywie całego tego rejonu polsko-czeskiego pogranicza, znacznie atrakcyjniejsze rzeczy znajdziemy nieco dalej. Wspomniany wcześniej Gród Grabstejn, Hejnice, Lazne Libverda, przepiękny Frydlant i zamek we Frydlancie. Natomiast ten kurort może być ciekawą alternatywą dla Szklarskiej Poręby, nie tylko na jednodniową wycieczkę. Kiedy byłem w nim teraz w czerwcu, spotkałem wieczorem oraz na biedzie sporo Polaków z rodzinami, którzy wypoczywali w Harrachovie. Dobrą ilustracją różnicy między nim a polską stroną jest to, że wieczorem po 21 było już zupełnie pusto na głównej ulicy. Prawdopodobnie ta cisza i spokój przyciąga naszych rodaków oraz tłumnie bywających tu, Niemców. Nad miasteczkiem możemy podziwiać majestatyczny kompleks skoczni narciarskich. Miały one jak już wiecie z wcześniejszych akapitów tekstu, swój udział w historii polskiego sportu. Niestety, mistrzostwa świata w lotach narciarskich w marcu 2014 roku, były ostatnimi zawodami, jakie Harrachów gościł. Skocznia jest obecnie w fatalnym stanie i wymaga pilnego remontu. Niestety, skoki narciarskie nie są popularnym sportem w Czechach. Na razie nie wygląda na to, aby najlepsi sportowcy świata jeszcze kiedykolwiek tu zajrzeli. Natomiast ja uważam, że jeżeli macie chwilę i akurat jesteście w polskich Karkonaszach, do Harrachova możecie zajrzeć. Wprawdzie w okolicy jest dużo piękniejszych miejsc, ceny w restauracjach także są ustawione pod Niemców i Polaków, to na piwko i pieczoną kachnę wpaść można. W dalszej części naszego wpisu znajdziecie panoramy, zdjęcia z Harrachova oraz zaproszenie do naszego fejsbooka.

Harrachov – informacje praktyczne

 

  • miasteczko leży dosłownie po drugiej stronie granicy, zaraz za polskimi Jakuszycami i Szklarską Porębą. Turyści zmotoryzowani nie będą mieli żadnych problemów, aby tutaj dotrzeć i bardzo wielu Polaków oraz Niemców tak do Harrachova przybywa;
  • Ci, którzy własnych czterech kółek nie mają (tak jak ja) bądź kochają kolej, mogą się wybrać tutaj drogą żelazną. Całoroczne połączenia pociągami, realizowane są na odcinku Szklarska Poręba Górna – Jakuszyce – Harrachov autobusami szynowymi Ceskich Drah, czyli czeskich kolei. Pociągi są całoroczne i wygodnie skomunikowane ze składami Kolei Dolnośląskich z Wrocławia;
  • niestety, stacja kolejowa w Harrachovie znajduje się na terenie dawnego przysiółka Mytiny i jest to dość daleko od serca kurortu. W sezonie letnim oraz zimowym kursują malutkie busiki spod budynku stacyjnego. Bilet do centrum to 10 kc (1,75 zł). Poza letnim i zimowym szczytem ruchu turystycznego musimy sobie niestety poradzić z buta;
  • weekendowy wypad tutaj ułatwia honorowanie na transgranicznym odcinku polskich biletów, w tym biletu podróżuj z KDdzięki któremu za jedyne 35 złotych możemy podczas weekendu (tj od piątku od 18 do poniedziałku do 6 rano), możemy sobie taką wycieczką z Wrocławia tu zrobić;
  • wejście i zwiedzanie huty szkła wraz z przewodnikiem kosztuje 180 kc (30 zł) za bilet normalny oraz 120 (20 zł) kc za ulgowy. Wejściówka do muzeum szkła to odpowiednio 40 (6,65 zł) i 20 (3,50 zł) koron.
  • wyciąg krzesełkowy na Certak będzie nas odpowiednio kosztować 190 korun (31,70 zł) w górę i w dól a 150 (25 zł) tylko w na górę oraz 90 (15 zł) za zjazd w dół. Ceny niestety od majówki 2015 znacząco poszły w górę. Wtedy płaciliśmy za bilecik w obie strony 120 kc, co było w mojej ocenia adekwatną kwotą;
  • stacja autobusowa w miasteczku znajduje się w centrum, korzystając z biletów euro-nysa możemy podróżować i zwiedzać okolicę, jednak chyba większe możliwości daje nam kolej;
  • niestety, ceny w restauracjach w Harrachovie w ostatnich dwóch latach mocno poszybowały w górę.  Z czystym sercem nie jestem w stanie polecić Wam żadnego miejsca. Ja chętnie jadałem pieczoną kachnę w Pension u Studny. Niestety, aktualnie cena jest raczej pod niemieckiego turystą. Mimo wszystko, warto na tamtą pieczoną kaczusie się skusić;
  • gdzie spać w Harrachovie? Ja dwa razy nocowałem w Hotelu Skicentrum i jeżeli niestraszne nam są warunki rodem z czeskiego prl-u a cena będzie w okolicy 50 zł za osobę, taka, jak znalazłem na booking, to można tam spać. Taniej prawdopodobnie i tak nigdzie nie da się znaleźć. 

 

Harrachów w panoramach

 

 

Zdjęcia z Harrachova

 

 

Jeżeli podobał Ci się Harrachov oraz nasz wpis a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego NIESPRZEDAJNEGO i NIEKOMERCYJNEGO bloga i polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY PO WIĘCEJ POLSKO-CZESKIEGO POGRANICZA 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus