Marcin Armenia, Kaukaz

Monastyr Geghard — najpiękniejszy klasztor Armenii prosto z listy UNESCO

Facebooktwittergoogle_plus
Monastyr Geghard w maju 2018 roku
Monastyr Geghard w maju 2018 roku
W naszym kolejnym wpisie z Armenii i Kaukazu zabierzemy Was, abyście ujrzeli chyba najpiękniejszy klasztor tego kraju. Chodzi mianowicie o Monastyr Geghard. Kraj granatów i moreli słynie z dziesiątków klasztorów, ale podobno jeżeli ktoś chce zobaczyć tylko jeden z nich, powinien udać się do Geghard. W 2017 roku, w 40-stopniowym upale, dotrzeć się tutaj już nam nie udało.

 

Mieliśmy w planach, ale po dojechaniu do świątyni w Garni żarka nas już wykończyła. Tym razem, w maju zeszłego roku, najpierw zwiedziłem ponownie hellenistyczną budowlę i następnie wpadłem na pomysł, aby przespacerować się do Geghard. Jak się szybko okazało, nie była to najlepsza idea. Ze świątyni wcale nie jest tak blisko, jak twierdzi przewodnik Bezdroży, a i droga to typowa, górska szosa. Co najgorsze, zaczęło zbierać się na deszcz i wreszcie po pewnym czasie zaczęło kropić. Stwierdziłem, że dalsza 7-kilometrowa wędrówka w tych warunkach raczej nie wchodzi w rachubę. W Armenii autostop funkcjonuje świetnie, o czym miałem okazję przekonać się wracając rok wcześniej z Chor Wirap, więc zdecydowałem, że zamacham i tym razem. Na początku nikt nie chciał się zatrzymać, ale bardzo szybko podwiózł mnie na miejsce młody chłopak kompletnie zdezelowaną wołgą.

Nazwa Geghard

Nazwa klasztoru Geghard wywodzi się od Włóczni Przeznaczenia (Surp Geghard), którą rzymski legionista Kasjusz przebił ciało Chrystusa na krzyżu. Przez lata jej grot był tu przechowywany jako relikwia, obecnie można go zobaczyć w Eczmiadzynie. Monastyr powstał prawdopodobnie w IV wieku a pierwsze kościoły, musiały zostać wykute w jaskiniach: świadczy o tym pierwotna nazwa obiektu – Ajriwank (Jaskiniowy Klasztor). 

Monastyr jest absolutnie spektakularnie położony w surowej i majestatycznej scenerii. Wijący się wąwóz Gegharadzor ze swoimi wysokimi i stromymi urwiskami jest bardzo malowniczy, a widok na klasztor otwiera się nagle za zakrętem drogi, która do niego prowadzi. Gdy wysiadłem z samochodu, okazało się, że mimo niezbyt sprzyjającej pogody, jest na miejscu całkiem sporo zwiedzających. Dopisało mi także chwilowo szczęście i pojawiło się sporo słońca oraz ładnego światła i mogłem wykonać kilkanaście udanych zdjęć. Ponadto w pobliżu usłyszałem Polaka i jak zagadałem, okazało się, że będę mógł wrócić taksówką do świątyni Garni razem z nim.

 

Zwiedzanie Monastyru Geghard

 

Jak chce tradycja, założycielem klasztoru był sam Grzegorz Oświeciciel. W IX wieku kompleks splądrowali i zniszczyli Arabowie. Zginęło wówczas wiele manuskryptów. Po odbudowie obiekt stał się znanym celem pielgrzymek, zwłaszcza w XIII stuleciu, gdy znalazły się tutaj relikwie św. Jana i św. Andrzeja oraz fragmenty Arki Noego i Włóczni Przeznaczenia. W 2000 roku klasztor został wpisany na Listę UNESCO a obecnie jest jednym z absolutnych hitów turystycznych Armenii. Monastyr pięknie wygląda z drogi dojazdowej i warto na nią się cofnąć, aby porobić udane zdjęcia. Główne wejście, łukowa brama w zachodniej części, prowadzi na dziedziniec z widoczną w centralnym miejscu główną świątynią. Wchodzi się do niej przez gawit – rozległą sień, większą niż samo sanktuarium. Świątynia powstała w latach 1215-25 i wyróżnia się czterema potężnymi kolumnami podtrzymującymi sklepienie. Z tego miejsca możemy przejść do dwóch innych obiektów: skalnego kościółka Awazan i do kaplicy grobowej Proszianów.

Kościółek Awazan oraz kaplica grobowa Proszianów

Pochodzący z 1250 roku, wyrzeźbiony przez architekta nazwiskiem Galdzak, skalny kościółek Awazan ma nazwę oznaczającą „basen” i odnosi się ona do bijącego tu źródełka o cudownych właściwościach. Ładnie obramowane wejście w północno-wschodnim narożniku gawitu prowadzi do kaplicy grobowej Proszianów, datowanej na 1283 rok.  Służyła ona jako miejsce spoczynku lokalnego rodu książęcego. Na ścianach możemy zwrócić uwagę na piękne kamienne płaskorzeźby.

Gdy już je zwiedzimy, czas udać się do najważniejszego obiektu w klasztorze, czyli do katogike (kościoła głównego). Z przedsionka wchodzi się tu drzwiami we wschodniej ścianie. Kościół powstał w 1215 roku z inicjatywy dwóch gruzińskich wojów. Wnętrze doświetlają okienka w kopule i jedno w południowej ścianie, przez które w słoneczne dni wpada snop światła.

Miałem to szczęście go widzieć i na tle czarnych, kamiennych ścian wyglądało to bardzo pięknie. Kilka majowych godzin minęło mi tutaj bardzo przyjemnie i monastyr Geghard jest w mojej opinii jednym z najpiękniejszych miejsc Armenii. Podobał mi się dużo bardziej niż Sewanawank. Warto ujrzeć je oba i zdanie sobie samemu wyrobić, jednak rzeczywiście, jeżeli macie ujrzeć tylko jeden z ormiańskich klasztorów, to powinien to być Geghard. Ja udałem się potem ponownie do Garni a przed Wami jeszcze pakiet informacji praktycznych, panoramy i galeria zdjęć.

 

Monastyr Geghard – informacje praktyczne

 

  • Bardzo dobrym pomysłem jest zwiedzenie Garni, a następnie udanie się do Geghard. Niestety, do Monastyru Geghard nie kursują marszrutki. Busikiem możemy dojechać najdalej do wioski Goght;
  • Z Goght przewodnik Bezdroży twierdził, że zostało jeszcze tylko 4 kilometry do pokonania. Na moje oko i informacje podane przez GPS, było to tak ze dwa razy więcej i nie polecam tej wędrówki ani w deszcz, ani w upał;
  • Najlepszym rozwiązaniem będzie chyba wzięcie taksówki spod świątyni w Garni. Powinniśmy ją utargować za nie więcej niż 2-2,5 tys. dram(16-20 zł) w jedną stronę. Gdy jesteśmy we dwoje, to są to już zupełnie małe koszty. Oczywiście, elementarna znajomość rosyjskiego także zdecydowanie pomaga uzyskać dobrą cenę;
  • Można zrobić też tak jak ja – spróbować pokonać trasę z Garni do Geghard autostopem. Ormianie są niesamowicie życzliwi pod tym względem i ja w Armenii nigdy na stopa nie czekałem dłużej niż 10 minut, a było to na bocznych drogach tam, gdzie nie docierają marszrutki;
  • Do Garni natomiast dojedziemy z Erywania busikami odjeżdżającymi bardzo często (co kilkanaście minut) z tzw. dworca Gai. Tak naprawdę to żaden dworzec, a malutki postój, który w dodatku jeszcze dość ciężko zlokalizować. Musimy z alei Masztoca udać się trolejbusem numer 5 i po bardzo długiej jeździe wysiąść koło salonu mercedesa na ulicy Gai. Nie jest to łatwe zadanie, ale za pomocą GPSu zupełnie wykonalne – nam się udało. Cena za marszrutkę to 250 AMD (2 zł), dlatego zupełnie bez sensu jest kupować wycieczkę;
  • Na pobyt w Geghard i Garni warto zarezerwować sobie cały dzień i na spokojnie zwiedzić dwa najsłynniejsze zabytki Armenii;

 

Monastyr Geghard w panoramach (KLIK)

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się nasz wpis oraz Monastyr Geghard a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY, POZNAJCIE LEPIEJ ARMENIĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus