Bośnia i Hercegowina w pięknym przewodniku — co warto zwiedzić i wiedzieć przed wyjazdem do BiH

Facebooktwittergoogle_plus
Bośnia i Hercegowina kusi orientalnmą egzotyką, niskimi cenami i takimi widokami
Bośnia i Hercegowina kusi orientalną egzotyką, niskimi cenami i takimi widokami
Bośnia i Hercegowina jest jednym nadal z najmniej poznanych i najbardziej nieodkrytych państw starego kontynentu. Odium tragicznej wojny domowej z lat 1991-95 ciągnie się za krajem już ponad dwadzieścia lat. Ja sam nie mogę powiedzieć, żeby mnie to nie dotykało. Sarajewo było ostatnią stolicą byłej Jugosławii, jaką odwiedziłem.

 

Nie mogę do dziś dnia powiedzieć właściwie dlaczego. Prawdopodobnie zostały w mojej psychice obrazy, jakie codziennie oglądałem w polskiej telewizji w latach 90. Jadąc w 2015 roku autobusem z Beogradskiej Glavnej Autobuskiej Stanicy na dworzec Istocno Sarajevo, czułem autentyczny niepokój. Oto zobaczę Sarajewo, legendarne miejsce Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1984, miasto gdzie rozpoczęła się I wojna światowa. Od tego czasu Bośnia i Hercegowina to jedno z najbardziej intrygujących miejsc na mapie moich podróży oraz najbliżej Polski orientalne państwo w Europie. Dziś Wam opowiem, dlaczego i po co właściwie warto, a nawet trzeba zajrzeć do tego niezwykłego kraju. Przez długo lata po wojnie domowej państwo było i w dużej mierze nadal jest, białą plamą na turystycznej mapie Europy.

Charakterystyka geograficzno-przyrodnicza Bośni i Hercegowiny

Bośnia i Hercegowina to górzysty kraj położony w południowo-wschodniej Europie, w zachodniej części Półwyspu Bałkańskiego. Kraj graniczy z Chorwacją, Serbią i Czarnogórą. Niewielką, 24-kilometrową część południowej granicy stanowi pas wybrzeża nad Adriatykiem. Nazwa państwa pochodzi od dwóch historycznych krain – Bośni, zajmującej częśc północną (ok 80 % powierzchni) i Hercegowiny na południu. Granica między nimi nie jest ściśle określona. O niezwykłym pięknie Bośni i Hercegowiny stanowią Alpy Dynarskie. Zajmują one większość terytorium tej byłej jugosłowiańskiej republiki. Aby uświadomić sobie, jak bardzo górzystym jest ona krajem, wystarczy powiedzieć, że 90% jej obszaru położone jest powyżej 200 m n.p.m.

Bośnia i Hercegowina raczej na pewno nie będzie tak popularna turystycznie, jak Albania, Chorwacja czy nawet Słowenia i Macedonia. Myślę, że to bardzo dobrze, bo ja tłumów nie lubię. Jednodniowe wycieczki, które wpadają ze Splitu do Mostaru, pozwalają Polakom na chwilę zajrzeć do Bośni.

Ja chciałbym, abyście dzięki mojemu artykułowi, zaglądnęli tam na dużo dłużej. Gdy planowałem obecny rok w podróży, zastanowiłem się, gdzie mnie najbardziej ciągnie. W 2018 roku byłem kolejne trzy razy w Czarnogórze, kilka dni po raz 16 w Serbii i aż trzykrotnie w Macedonii. Teraz serce mnie ciągnie do Bośni i Hercegowiny. Gdyby nie to, że mam już bilety na marzec do Gruzji, wróciłbym tam już wtedy. Na razie muszę czekać do czerwca i września, kiedy będę w BiH dwukrotnie. Co mnie tak tam gna i dlaczego warto, abyście także i Wy tam zajrzeli, dowiecie się z kolejnych akapitów notatki.

 

Sarajewo moje Sarajewo, czyli Bośnia i Hercegowina w pigułce

 

Tęsknię za Sarajewem. To moja ulubiona, razem ze Skopje, stolica na Bałkanach. Miasto ma niesamowitą, orientalną atmosferę i jest najbardziej egzotycznym, najbliżej położonym Polski miejscem. Sarajewo jest niepowtarzalne. To nie tylko Bośnia i Hercegowina w pigułce. Kiedyś to była cała Jugosławia w jednym miejscu. Obecnie miasto jeszcze liże rany po wojnie a specyficzny smutek cały czas w nim czuć. Dla mnie w nim ciagle jest jeszcze jakiś ból. Jednocześnie chyba nie ma piękniej położonej stolicy w Europie, wieczorne nawoływania do modlitwy z minaretów potrafią sprawić ciarki na plecach a zapachy z tradycyjnych cevabdżinic kręcą w nosie i brzuchu. Stolica Bośni i Hercegowiny to miejsce spotkania Wschodu z Zachodem, spotkania wielu kultur, tradycji i religii, które przenikały się tu przez wieki. Jest to miasto wyjątkowe i eklektyczne, niepodobne do innych stolic europejskich.

Sarajewo w „Chwili na Miłość”

W trakcie pisania tego artykułu czytam powieść „Chwila na Miłość” pani Joanny Stovrag. Powiem szczerze, że spodziewałem się zwyczajnego romansu (których nie lubię), tymczasem w książce jest dużo, dużo więcej. Autorka w bardzo udany sposób pokazuje wspólnotę, jaką dla wszystkich stanowiło Sarajewo przed wybuchem wojny domowej. Studentka z Polski przyjaźni się z Serbkami, Chorwatkami, Czarnogórkami i wszyscy z Jej znajomych mają się za i czują się Jugosłowianami. Pierwsze rozdziały książki pokazują, jak wyglądało, jak żyło, jak funkcjonowało i jakie było Sarajewo i Bośnia i Hercegowina w czasach Jugosławii. Była to najbardziej wymieszana etnicznie republika a Sarajewo najbardziej multikulturową stolicą w byłej Jugosławii.

Ja Sarajewo uwielbiam za wiele rzeczy: piękne położenie geograficzne, fantastyczne jedzenie, sarajewskie tramwaje, niesamowitą atmosferę pełną ciepła i gościnności. Bośnia i Hercegowina, wtedy jako część Jugosławii, gościła właśnie w Sarajewie w 1984 roku Zimowe Igrzyska Olimpijskie.

Przemierzając miasto, odkryjecie że przez wiele stuleci żyli tutaj zgodnie obok siebie wyznawcy różnych religii: zobaczycie katolickie kościoły, cerkwie, synagogi i meczety. Według danych z 1991 roku mieszkało tutaj ponad pół miliona obywateli: 49,3% Boszniaków, 29,9% Serbów, 6,6% Chorwatów i 14,2% innych nacji. Od kwietnia 1992 roku do końca października 1995 roku miasto doświadczyło najdłuższego oblężenia w najnowszej historii Europy. Zginęło ponad 12 tys. osób, 60 tys. odniosło rany a 150 tys., opuściło swe domy.

 

Hercegowina, czyli znacznie więcej niż Mostar

 

Jedną z krain geograficznych, z jakich składa się Bośnia i Hercegowina, jest zajmująca południowo-zachodnią część Federacji Bośni i Hercegowiny, kraina ze stolicą w Mostarze: Hercegowina. Obok Sarajewa, Mostar chyba jest miejscem najczęściej odwiedzanym przez Polaków. Prawie każda wycieczka autokarowa ze Splitu tutaj zagląda. O samym grodzie nad Neretwą napisaliśmy więcej TUTAJ – KLIK. W tym akapicie chciałbym, abyście dowiedzieli się, że ta śródziemnomorska część kraju ma do zaoferowania zwiedzającym znacznie, znacznie więcej. Jest  pięknym, wyżynno-górskim rejonem, gdzie większość obszaru stanowią wapienne płaskowyże. Mamy tutaj największą w kraju krasową kotlinę – Popovo Polje. Przez Mostar przepływa piękna, szmaragdowa Neretwa a w hercegowińskim klimacie rosną figi, granaty, owoce cytrusowe i winogrona, z których produkuje się znane w całej byłej Jugosławii wina.

Co oferuje nam Hercegowina?

Zamieszkała przez 400 tysięcy mieszkańców Hercegowina oferuje nam, oprócz wspaniałego Mostaru (w którym żadnej atmosfery grozy, śmierci i wojny nie ma, jak piszą zidiociałe blogerki), piękne, ottomańskie stare miasto w Pocitelju (nasz wpis TUTAJ – KLIK), położone na końcu świata moje ulubione Trebinje – miasto słońca, wody i wina (nasz wpis TUTAJ – KLIK), niesamowity klasztor Derwiszy w Blagaju wraz z pięknym wywierzyskiem rzeki Buny (nasz wpis TUTAJ – KLIK, a także znacznie, znacznie więcej. Warto wspomnieć o jednej z najpiękniejszych tras kolejowych w Europie, jaką jest linia z Sarajewa do Mostaru.  Nie wszędzie jeszcze udało mi się dotrzeć: Wodospady Kravica, Radimilja oraz Medjugorje nadal na mnie czekają. Moje ulubione rzeczy w Hercegowinie, za którymi tęsknię to stare miasto w Mostarze oraz położone na końcu świata Trebinje.

Hercegowinę widziałem łącznie z zeszłym rokiem czterokrotnie. Moim miejscem na ziemi na Bałkanach w ogóle, jest niewielkie Trebinje, położone blisko granicy z Czarnogórą, już w serbskiej części BiH. Miasto słońca, wina i platanów oczaruje niektórych pięknym położeniem, mega zrelaksowaną atmosferą oraz szokująco niekiedy wręcz, niskimi cenami. Z drugiej strony widać jednak, że nadal jest biednie, a serbska część kraju stoi pod względem ekonomicznym jeszcze gorzej, niż chorwacko-boszniacka.

Na niektórych blogach prowadzonych przez niezbyt mądre blogerki, można  przeczytać o jakimś zapachu krwi, smaku wojny i nienawiści w powietrzu w Mostarze. Nie wierzcie w te bzdury, pisane w celu wywołania przez sprzedajne autorki sztucznej sensacji i ogromnej ilości odsłon na stronie. Hercegowina (tak jak cała Bośnia i Hercegowina), jest absolutnie bezpieczna. Fakt, widać ślady ogromnych zniszczeń wojennych, ale one co najwyżej mogą skłonić nas do refleksji, nad tym, co tutaj się kiedyś działo. Rany nadal są między narodami głębokie, ale atmosfera to: zapach pysznego jedzenia, południowy luz i relaks przy kawie, piękna bałkańska muza oraz dużo, dużo słońca. Plus fantastyczne widoki oraz typowa dla tego rejonu byłej Jugosławii, gościnność. W połączeniu z jeszcze niskimi cenami (zwłaszcza w porównaniu do oszalałej, pod tym względem, Chorwacji), dziwię się, że tak niewielu naszych rodaków tu zagląda.

 

Bośnia, czyli góry, wodospady, rzeki i sarajevski burek

 

Bośnia, czyli jedna z dwóch krain geograficznych Bośni i Hercegowiny, kiedy odwiedziłem kraj pierwszy raz w 2015 roku, absolutnie mnie urzekła. Uwielbiam góry oraz zróżnicowaną rzeźbę terenu. Polska, dla mnie przynajmniej, jest nudna i nieciekaw, ponieważ płaska jak naleśnik. Gdy jechałem autobusem z Belgradu do Sarajewa, nie mogłem uwierzyć, iż niecałe 250 kilometrów będziemy jechać 8 godzin. Rzeczywiście, podróż tyle trwała a ukształtowanie powierzchni kraju, jest absolutnie fantastyczne. Bośnia to góry, pustkowia, owce, strumyki, górskie rzeki, piękne parki narodowe. Dla miłośników natury, szczególnie piękna będzie wschodnia Bośnia i Hercegowina. Tereny ciągnące się przy granicy z Serbią i Czarnogórą robią oszałamiające wrażenie podczas jazdy busikiem z Sarajewa do Podgoricy. Mija się górskie pustkowia, porośnięte lasami i pocięte kanionami, wzdłuż pięknej rzeki Driny.

Wschodnia Bośnia i Hercegowina

Wschodnia Bośnia i Hercegowina to jeden z najdzikszych i najpiękniejszych rejonów Europy. Rzeka Drina płynie tutaj na długich odcinkach głębokimi kanionami i skalistymi wąwozami. W Visegradzie możemy podziwiać słynny most Mehmeta Paszy Sokolovića, z listy UNESCO. Przy granicy z Czarnogórą wznoszą się najwyższe w kraju masywy górskie, które znalazły się pod ochroną Parku Narodowego Sutjeska. Smutnym świadectwem niedawnej historii jest wielki cmentarz ofiar masakry w Srebrenicy. 

W zachodniej części kraju moim ulubionym miejscem jest chyba Travnik. Słynie z pięknego, kolorowego meczetu, okazałej twierdzy, Ivo Andrića oraz trawnickich serów. Miasto jest także przepięknie położone i posiada super atmosferę.

Drugim, ładnym punktem zachodniej Bośni jest Jajce. Leży ono na jajowatym wzgórzu, przy ujściu rzeki Plivy do Vrbasu. Mamy tutaj ruiny zamku królów bośniackich, stare miasto oraz u jego stóp ogromny wodospad. Jest to jedno z najpiękniejszych miejsc w całej Bośni i Hercegowinie i takie, do którego chciałbym ponownie w tym roku wrócić. W zachodniej części kraju warto zajrzeć także do Parku Narodowego Una i Bihaća. Nawet w szczycie sezonu turystycznego będziemy mogli odpocząć od tłumów i cieszyć się ciszą i spokojem. Bośnię poznałem znaczniej mniej, niż Hercegowinę i zamierzam te zaległości w 2019 roku nadrobić. Będziemy tutaj w czerwcu oraz wrześniu i już nie mogę się doczekać. Bośnia i Hercegowina to kraj cały czas czekający na odkrycie i jeden z najpiękniejszych w Europie. Dla Was mam jeszcze filmik, panoramy oraz galerię zdjęć i zaproszenie do naszego fejsbooka:)

 

Bośnia i Hercegowina na filmie

 

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się nasz wpis oraz Bośnia i Hercegowina a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY POZNAJCIE LEPIEJ PIĘKNĄ BOŚNIĘ I HERCEGOWINĘ 🙂 🙂 🙂

 

 

 

 

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus