Heraclea Lyncestis — antyczne ruiny w Bitoli prosto z czasów starożytnych

Facebooktwitter
Heraclea Lyncestis
Heraclea Lyncestis to prawdziwa gratka dla miłośników starożytnych ruin
W naszym następnym wakacyjnym wpisie z Macedonii zabiorę Was tym razem po raz kolejny do Bitoli. Samo miasto, reklamowane przez moje wszystkie macedońskie przewodniki jako absolutny „must see” nigdy mnie nie zachwyciło. W stolicy historycznej krainy Pelagonia byłem wielokrotnie (na pewno pięciokrotnie) i  nie poczułem tam czegokolwiek niezwykłego.

 

W lipcu zeszłego roku postanowiłem jednak wrócić do grodu i obejrzeć jedno z macedońskich miejsc związanych ze starożytnością. Wcześniej zachwyciłem się jeziorem Ochrydzkim i samym Ochrydem. Zatem po bardzo udanym dniu w najwyżej położonym mieście kraju, czyli Kruszewie,  gdzie obejrzałem grób Tose Proeskiego oraz samo miasteczko, czekała mnie podróż malutkim busikiem do Bitolii. Mini stacyjka autobusowa wprawdzie czasy świetności ma już dawno za sobą, to jednak obsługuje nadal kilka połączeń i do Kruszewa bez większych problemów dotrzemy zarówno z Prilepu, jak i z Bitolii. Mój busik miał zaledwie troje pasażerów i obecnie na tej trasie kursuje bodajże dwa razy dziennie.

Droga przez góry i miejscowość Demir Hisar jest przepiękna i warto wybrać się w trasę tylko dla samych widoków. Ja po mniej więcej po godzinie jazdy dotarłem do bitolskiej stacji autobusowej. Pamiętam, jak pierwszy raz w 2013 roku jechałem najpierw pociągiem ze Skopja, zwiedzałem Bitolę przez kilka godzin, i następnie udałem się kolejnym autobusem do Ochrydu. Wtedy Macedonię widziałem dopiero drugi raz w życiu i przygoda z tym krajem miała się na dobre rozpocząć. Tym razem trafiłem na piękne popołudnie. Nie było nawet jakoś bardzo gorąco, czyli miałem idealne warunki do zwiedzania jednego z najważniejszych macedońskich miejsc zabytków. Z tym większą ochotą udałem się w kierunku najbardziej znanego na świecie tutejszego stanowiska archeologicznego.

 

Heraclea Lyncestis, czyli pozostałości starożytnego miasta

 

 

Herakleia Lynkestis znajduje się bardzo blisko dworca autobusowego i kolejowego w Bitolii, zatem zaraz po przybyciu do miasta wybrałem się na przyjemny spacer do tego stanowiska archeologicznego. Nazwa tego starożytnego miasta wiąże się z imieniem starogreckiego herosa Heraklesa, natomiast określenie Lynkestis pochodzi od łacińskiej nazwy regionu, w którym miasto powstało. Herakleia leżała na Via Egnatia, starożytnym trakcie rzymskim, wiodącym z Dyrrachium nad Adriatykiem (dziś Durres w Albanii) do Bizancjum. Ślady osadnictwa wskazują na istnienie w tym miejscu osiedli ludzkich już u schyłku epoki brązu. Starożytne miasto zostało założone najprawdopodobniej przez króla Filipa II Macedońskiego w IV w. p.n.e. Ze względu na strategiczne położenie szybko się rozwijało, stając się ważnym ośrodkiem wojskowym i handlowym starożytnego państwa macedońskiego. Po podboju Półwyspu Bałkańskiego przez Rzymian w II w. p.n.e. miasto było znane pod nazwą Septina Aurelia Heraclea.

Swą siedzibę miał tu rzymski namiestnik i stacjonował tutaj garnizon wojskowy. Miasto wówczas kwitło, o czym świadczą wykopaliska archeologiczne. W latach 70. V w. Herakleia dwukrotnie została spustoszona przez Gotów, jednak ostateczny kres jej istnieniu  położyły najazdy Awarów i Słowian u schyłku VI w. W wyniku prowadzonych od dziesięcioleci prac wykopaliskowych odsłonięto szereg zabytków, między innymi amfiteatr, resztki łaźni, fundamenty dwu bazylik, a także bezcenne mozaiki, których powstanie szacuje się na V-VI w. Przedstawiają one urozmaicone motywy geometryczne i figuralne. Na miejscu zorganizowano niewielkie muzeum, aczkolwiek podobno większość cenniejszych znalezisk, na które trafiono podczas badań, znajduje się muzeum miejskim Bitolii.

Zwiedzanie ruin nie trwało długo, ponieważ zajmują one niewielki teren. Obejrzałem wspomniane wcześniej pozostałości łaźni, kilku świątyń, oraz odbudowany duży amfiteatr z czasów Hadriana i Antoniusa Piusa z marmurowymi siedzeniami i ceglanymi arkadami. Podłogę Wielkiej Bazyliki pokrywają wspaniałe mozaiki. Ujrzałem dokładnie je wszystkie, a także obszedłem i obfotografowałem cały teren Hereclea Lyncestis. Wizyta tutaj była bardzo ciekawa i podobało mi się zdecydowanie bardziej niż w samej Bitolii. Myślę, iż pasjonaci historii starożytnej będą zachwyceni i jest to dla nich punkt obowiązkowy podczas odwiedzin Macedonii. Ja udałem się piechotą do miasta zjeść coś ciepłego i ujrzeć ponownie Bitolę. Wy natomiast wszystkie artykuły z kraju papryki i wina przeczytacie sobie  TUTAJ – KLIKW dalszej części tej notatki zapraszam po informacje praktyczne, filmik, panoramy i galerię zdjęć. 

 

 

Heraclea Lyncestis – informacje praktyczne

 

  • Stanowisko archeologiczne, jak już wcześniej wspominałem, znajduje się bardzo blisko dworca autobusowego i kolejowego. Z tego, co pamiętam dotarcie do ruin, zajęło mi nie więcej niż 15 minut;
  • Bilet wstępu kosztował 150 MKD (10 zł) i nie płaci się już dodatkowo za robienie zdjęć (o czym wspominają wszystkie moje przewodniki po Macedonii). Dodatkowo za darmo dostaje się na czas zwiedzania książeczkę po niemiecku lub po angielsku;
  • Godziny otwarcia tego macedońskiego zabytku prezentowały się w lecie 2019 roku następująco: od kwietnia do października od 9 do 18, a od listopada do końca marca od 9 do 16;
  • Jeżeli chodzi o informacje praktyczne dotyczące samej Bitoli i dojazdu do niej pociągiem lub autobusem, to znajdziecie je w artykule o mieście TUTAJ – KLIK. Niestety podczas tej wizyty okazało się, że fantastyczna restauracja Grne, serwująca swego czasu przez wiele lat wspaniałą narodową kuchnię macedońską, zamieniła się w turystyczną pułapkę. Ceny poszybowały prawie dwa razy w górę, w menu zamiast dań lokalnych królują obecnie steki (!!) a w środku turyści. Polecam poszukać czegoś innego;
  • Myślę, że jeden dzień na Bitolę i starożytne ruiny spokojnie wystarczy. Tym bardziej że sama stolica Pelagoni, wbrew opiniom wyrażanym w przewdonikach, niczym mnie specjalnym nie zachwyciła. Zdecydowanie bardziej warto zajrzeć do Prilepu i Kruszewa.

 

Heraclea Lyncestis na filmie (PLAY)

 

 

Herakleia Lynkestis w panoramach (KLIK)

 

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się wpis oraz Heraclea Lyncestis a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂

 

ZAPRASZAMY, POZNAJCIE LEPIEJ PIĘKNĄ MACEDONIĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwitter