Kruszewo czyli piękne zaskoczenie w Macedonii

Facebooktwittergoogle_plus
Prilep
Piękne, macedońskie Kruszewo

Jednym z celów podczas mojego grudniowego, krótkiego wypadu do Macedonii było Kruszewo. Do miasta nigdy wcześniej nie dotarłem i prawdę mówiąc, nie wiem dlaczego, bo bardzo mi się Kruszewo teraz spodobało. Widziałem wcześniej bardzo zachęcające zdjęcia w internecie. Niestety, grudzień nie jest idealną porą na zwiedzanie, nawet w Macedonii. Do Kruszewa musiałem wyruszyć wczesnym porankiem tj. pociągiem o 6.40 jadącym ze stołecznego Skopje do Bitolii. Miałem mieć przesiadkę w Prilepie na autobus. Ponieważ wcześniejszą noc spędziłem w polskim busie jadącym z Krakowa do Budapesztu, to jak możecie się domyślać, łatwo wstać nie było. Na szczęście miałem hostel tuż obok dworca kolejowego i autobusowego. Bilet kupiłem dzień wcześniej.

Niewyspany i mocno zmęczony zebrałem się rano i dotarłem na stację. Dworzec pociągowy w stolicy Macedonii w żadnych warunkach nie robi dobrego wrażenia. Lecz tego ciężkiego poranka prezentował się wyjątkowo fatalnie. Dobrze, że nie jest to moje pierwsze zetknięcie z nim, bo mogłoby być rożnie. Jestem o 6.30 na stacji a pociągu nie widać. Na szczęście chiński autobus szynowy szybko się podstawił. Jest cieplutko w środku. Zajmuję wolne miejsce 4 osobowe i staram się chociaż chwilę pospać o tej nieludzkiej porze. Budzę się po mniej więcej 1,5 godziny i tu zaskoczenie. Gdy wyjeżdżaliśmy ze Skopje, było pochmurno i zimno. Niewiele ponad 100 kilometrów od stolicy wyglądało na całkowitą odmianę aury. Blisko mojej stacji przesiadkowej czyli Prilepu, pokazuje się piękne słoneczko. Wysiadam i udaje się czym prędzej na autobus. Miałem mnóstwo szczęścia bo złapałem wcześniejszy busik. Nic nie jest na nim napisane ale pytam kierowcę po serbsku czy jedzie do Kruszewa. Potakuje, wsiadam i za chwilę ruszamy.

Droga początkowo wiedzie przez okoliczne wsie. Niestety, zarówno przy drodze jak i przy torach kolejowych wcześniej, rzucają się mi w oczy ogromne ilości śmieci. Nie wiem czy w lecie zwróciłem na to uwagę, ale teraz w zimie robi to paskudne wrażenie. Po kilkunastu kilometrach wspinamy się w górę i jednocześnie znika słońce. Niestety tak już zostanie i słoneczko w Kruszewie się mi prawie nie pokaże.

Zwiedzanie Kruszewa

 

Mimo, że jest to niedzielny poranek a przewodnik pisał, że miasteczko jest w weekendy bardzo popularnym celem wyjazdów, to ja spotkałem pustki. Sympatyczny kierowca wysadził mnie na przystanku autobusowym. Początkowo zakładałem spędzenie tu 7 godzin aż do 18 i odjazd dalej do Bitolii. Niestety, kolejny raz okazało się, że informacje podawane przez rozkład jazdy Balkan Viator można włożyć między bajki. Busiki do Bitolii kursują tylko w dni robocze, w dodatku w zupełnie innych godzinach, niż te podawane przez wyszukiwarkę internetową.

Zaczynam spacer po miasteczku i Kruszewo od razu mi się podoba. Strasznie żałuję, że nie dotarłem tu nigdy wcześniej. Natomiast zdecydowanie będę chciał tu wrócić latem. Uważane jest nawet niekiedy za najwyżej położone miasto na całych Bałkanach – leży na wysokości 1250 m n.p.m. Najważniejsze zabytki Kruszewa to:

  • pochodząca z 1832 roku cerkiew św. Mikołaja, która jest w samym centrum miasteczka;
  • cerkiew św. Jovana, obecnie pełniąca rolę galerii ikon. W środku możemy oglądać oprócz nich także przedmioty i narzędzia służące do ich wytwarzania;
  • cerkiew św. Bogurodzicy z 1867 roku oraz cerkiew św. Trójcy z 1881 roku;

Poza tymi miejscami sakralnymi, miasteczko ma wspaniały, bałkański klimat. Labirynty uliczek otoczone są pięknymi acz nieco zaniedbanymi domami. Spacer po nich i po wzgórzach, na których leży miasteczko, był dla mnie prawdziwą przyjemnością. Czułem się trochę jak chodząc po Ochrydzie, lecz tu oprócz mnie byli tylko mieszkańcy, powoli zaczynający niedzielne przedpołudnie. Nie wiem czy takie pustki są zawsze. Być może w sezonie dociera tu więcej odwiedzających. W każdym razie warto tu zajrzeć.

Ja spędziłem bardzo fajne przedpołudnie i popołudnie w miasteczku i jeżeli miałbym polecać jakieś mniej znane a naprawdę piękne miejsce w Macedonii, to nie byłaby to wcale tak zachwalana Bitola, a właśnie Kruszevo.

 

Powstanie ilindeńskie

 

Z miastem wiąże się także pewien ważny epizod macedońskiej historii. Mianowicie 2 sierpnia 1903 w Kruszewie wybuchło tzw. powstanie ilindeńskie. Sukces powstańców tu był największy. Udało im się wygnać Turków i ogłosić Republikę Kruszewską. Niepodległość wprawdzie trwała tylko 10 dni i została brutalnie stłumiona, ale epizod ten jest bardzo ważny dla Macedończyków do dziś dnia. Wzmianka o nim znajduje się nawet w hymnie macedońskim. Obok pomnika poświęconego temu zrywowi znajduje się muzeum Tosze Proeskiego. Tragicznie zmarły piosenkarz, moim zdaniem przeciętnych talentów wokalnych, jest postacią niemalże kultową nie tylko w Macedonii ale i na całych ex-jugosłowiańskich Bałkanach

 

Informacje praktyczne

 

  • Jak dojechać do Kruszewa? Dojedziemy tutaj bez większych problemów samochodem. Natomiast turyści i podróżnicy tacy jak ja, także sobie spokojnie poradzą bez własnych bądź wypożyczonych 4 kółek. Mamy kilka bezpośrednich połączeń ze Skopje, można także dotrzeć koleją z przesiadką w Prilepie;
  • rozkład jazdy i ceny autobusów Skopje-Krusevo-Skopje w tabelce:
Relacja autobusuSkopje-KruszewoKruszewo-Skopje
Odj.7.45, 16.455.30, 15.00
Przyj.10.30, 19.308.15, 17.45
Cena370 MKD (25,30 zł)370 MKD (25,30 zł) lub
530 MKD (36,24 zł) T/P
PrzewoźnikPelagonija TransPelagonija Trans

 

  • możemy także pojechać pociągiem do Prilepu. Rozkład jazdy i ceny w tabelce:
RelacjaSkopje-PrilepPrilep-Skopje
Odj.1.40*, 6.42, 14.30, 17.10*, 20.123.50, 6.00*, 13.34, 19.22, 21.40*
Przyj.3.55*, 9.34, 17.10, 19.17*, 23.136.35, 8.07*, 16.14, 22.05, 23.54*
Cena↑ 249 MKD (17 zł)↑ 249 MKD (17 zł)
Uwagi* kurs pospieszny (R)* kurs pospieszny (R)
  • stamtąd mamy mniej więcej co godzinę i częściej lokalne małe busiki. Cena to 70 denarów (4,90 zł)  plus bilet na pociąg 249 MKD, czyli w sumie 320 denarów (22 zł). Wychodzi i tak taniej niż autobusem a podróż pociągiem jest w mojej opinii dużo przyjemniejsza. Widoki na trasie Skopje-Prilep-Bitola także są bardzo fajne. Zimą jednak psują je trochę ogromne ilości śmieci przy torach;
  • gdzie zjeść w Kruszewie? Ja będę rzecz jasna polecał lokalne, pyszne macedońskie jedzenie. Odwiedziłem restaurację SAPE i zjadłem pyszne śniadanie. Widziałem także bardzo dobre tavy czyli zapiekane dania w glinianym naczyniu. Ceny jeszcze niższe niż gdzie indziej w Macedonii a jedzenie pyszne i tradycyjne;
  • miasteczko wygląda podobno najpiękniej gdy zostanie przykryte puchową kołdrą śniegu. Zdjęcia, które widziałem w internecie z Kruszewa pod śniegiem wyglądały pięknie. Niestety, obecnie nawet w zimie, coraz trudniej w Macedonii o śnieg. Jeżeli będziecie mieli taką okazję, to zawitajcie tutaj wtedy, kiedy spadnie biały puch;
  • myślę, że warto zostać tutaj na noc i spędzić wieczór w którejś z lokalnych kafan, rozkoszując się macedońskim jedzeniem i gościnnością mieszkańców:). Ja tak zrobię następnym razem;

 

Kruszewo na filmie

 

 

Panorama miasta

 

 

Panorama Kruszewa

 

 Zdjęcia z Kruszewa

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i macedońskie Kruszewo, a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów z Macedonii i Bałkanów mniej znanych zapraszamy do wsparcia nas i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękuję, to dla nas nagroda 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY ABYŚCIE POZNALI LEPIEJ PIĘKNĄ MACEDONIĘ I ALBANIĘ 🙂 🙂 🙂

 

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus