Marcin Bałkany, Kosowo

Prisztina stolica Kosowa — czy warto w ogóle zajrzeć do najmłodszej stolicy Europy?

Facebooktwitter
Prisztina
Stolica Kosowa – Prisztina nie jest najpiękniejszym miastem ani Bałkanów, ani tej dawnej serbskiej prowincji
W moim kolejnym wpisie z wielkich bałkańskich wakacji zabiorę was do najmłodszej stolicy Europy. Prisztina, bo o niej mowa, nie jest miastem, które lubię. Byłem w niej wielokrotnie i nigdy w żaden sposób mi się nie spodobała. Niemniej jednak jest ona całkiem niezłą bazą wypadową w przypadku zwiedzania tej pradawnej serbskiej prowincji.

 

Tak też ją potraktowałem w lipcu zeszłego roku. Natomiast pierwszy raz do miasta zajrzałem dobrych kilka lat temu, podczas jednodniowej wycieczki ze Skopje. Wtedy, w niesamowitym upale, przyjechaliśmy tutaj razem z Bartkiem, macedońskim busikiem. Wielu poszukiwaczy przygód i nieszablonowych miejsc zagląda właśnie z Macedonii w ten sposób do miasta. Nas nic wtedy tutaj nie urzekło. Jednak rok potem wróciłem ponownie. Na początku nie miałem zamiaru robić w ogóle wpisu o Prisztinie. Jednak dostaje sporo pytań na naszym fanpejdżu o miasto. Głównie praktycznych – w stylu jak do Prisztiny dojechać, jak funkcjonuje komunikacja autobusowa, czy warto tu w ogóle zajrzeć. Dlatego postanowiłem zrobić osobną notatkę i ułatwić sobie nieco pracę. Oczywiście już na samym początku chcę zaznaczyć, że Prisztina w żaden sposób nie umywa się do Lublany, ZagrzebiaSarajewa, Belgradu i wspomnianej wcześniej stolicy Macedonii.

Zatem nasze pierwsze kroki w drodze do miasta, skierowaliśmy na skopjański dworzec autobusowy. Stamtąd, mniej więcej co godzinę lub dwie możemy pojechać w interesującym nas kierunku. Droga trwa 2,5 godziny, wraz z niewielkimi postojami na macedońskich i kosowskich posterunkach granicznych. Jako wielki fan kolei, parę razy próbowałem przejechać się ze Skopje do Prisztiny pociągiem. Niestety połączenie mimo, że od wielu lat widoczne w rozkładach jazdy, nie funkcjonuje. Jest to pociąg widmo. Jak się dowiedziałem, kiedyś na żeljeznickiej stanicy, macedońskie koleje nie posiadają sprawnej lokomotywy spalinowej do jego obsługi. Zatem nie dajcie się zwieść wyświetlaczom na stołecznej stacji kolejowej. Pociągiem do Kosowa nie dojedziecie. Gdy już wysiedliśmy w Prisztinie na dworcu autobusowym, zaskoczyła nas przeogromna ilość połączeń. Właściwie w każdy zakątek tego terytorium spornego. Sam budynek stacyjny także bardzo fajnie funkcjonuje i jest rzeczywistym hubem komunikacyjnym tego terenu.

 

Zwiedzanie Prisztiny

 

W Prisztinie za wiele do zwiedzania nie ma. Zachowało się zaledwie kilka zabytkowych obiektów z panowania tureckiego. Centrum rozciąga się w kotlinie między wzgórzami, po jej wschodniej i zachodniej stronie. Najważniejsza ulica to częściowo pieszy Bulevardi Nena Tereze (Bulwar Matki Teresy). Równoległe do niego ulice Luan Haradinaj od zachodu i Agim Ramadani od wchodu stanowią najważniejsze śródmiejskie arterie komunikacyjne. Na północ od skrzyżowania ul. Agim Ramadani i Matki Teresy rozciąga się starsza część miasta, a w jego pobliżu stoi potężny gmach władz miejskich. Tutaj oraz przy ul. UCK i Luan Haradinaj skupiają się najważniejsze budynki rządowe. My do tego miejsca za każdym razem docieraliśmy z dworca autobusowego spacerem. Po tri lece i nekatarze borovica rozpoczynaliśmy krótkie zwiedzanie Prisztiny.

Najpierw udaliśmy się obejrzeć Wieżę Zegarową (Kulla e Sahatit). Pochodzi ona z czasów tureckich, kiedy każde miasto targowe miało przypominającą o porze modlitwy wieżę. Obiekt w Prisztinie zbudował Jashar Pasza w XIX w. Ma ona 26 metrów wysokości. Jako budulca użyto cegieł i piaskowca. Oryginalny dzwon skradziono w 2001 r., a nowy zegar zainstalowali żołnierze z francuskiego kontyngentu KFOR. W pobliżu, po drugiej stronie ulicy, stoi najbardziej okazały meczet Faith (inaczej meczet Xhamia Mbretit). Powstał w latach 1460-1461 za panowania sułtana Mehmeda II Zdobywcy, o czym informuje arabska inskrypcja nad głównym wejściem. Wnętrze ozdabiają arabeski i malowane motywy roślinne. Dużą kopułę (średnica 15 m) podpierają filary. Oryginalny minaret zniszczyło trzęsienie ziemi w 1955 r., obecny jest rekonstrukcją. Starannie odrestaurowany za tureckie pieniądze jest dziś najlepiej prezentującym się zabytkiem stolicy Kosowa.

Na pobliskim skrzyżowaniu ul. Ylfete Humolli wznosi się zabytkowy meczet Carshia, najstarszy zabytek Prisztiny. Powstał z rozkazu sułatana Bajazyda w XV w., aby upamiętnić bitwę na Kosowym Polu (1389). Meczet stanowił jedno z zabudowań starego bazaru, który zniszczono w latach 50. XX w. Przez stulecia obiekt wielokrotnie przebudowywano, lecz pozostał oryginalny minaret. Za budynkiem ujrzeliśmy zabytkową marmurową fontannę. Niedaleko świątyni widnieją pozostałości największego kompleksu łaźni tureckich, powstałych w 1470 r. Osobne łaźnie dla mężczyzn i kobiet przykrywało 15 kopuł z niewielkimi oknami przepuszczającymi światło do wnętrza. Bliżej Wieży Zegarowej, przy ul. Ylfete Humolli, stoi skromny i niewielki meczet Jashara Pashy z 1834 r. Także naprzeciwko wieży zegarowej ma siedzibę Akademia Sztuki i Nauki, mieszcząca się w starym domu tureckim, jednym z kilku zachowanych w mieście. Gmach na tyłach meczetu Jashar Pashy mieści Muzeum Kosowa. Budynek powstał w 1898 r. Długo korzystała z niego armia jugosłowiańska. Do 1998 r. placówka gromadziła cenną kolekcję przedmiotów z wykopalisk archeologicznych z Kosowa, obrazującą życie mieszkańców rzymskich prowincji Dardanii i Ilirii. Wywieziono ją jednak do Belgradu. Na piętrze znajduje się wystawa poświęcona interwencji sił NATO w Kosowie w 1999 r.

 

Na deptaku Matki Teresy

 

 

Jak sami widzicie w kwestii zwiedzania Prisztina, ma naprawdę niewiele do zaoferowania. Kilka godzin i wystarczy. Natomiast czy rzeczywiście tam jest tak beznadziejnie a miasto to betonowa pustynia? Na szczęście nie aż tak do końca. W tej miejskiej dżungli można dość przyjemnie spędzić popołudnie i wieczór. Na deptaku Matki Teresy kawiarnie, restauracje i lodziarnie są zawsze pełne ludzi. Nie wiem też czego Polacy po stolicy tego dawnego serbskiego regionu autonomicznego, się spodziewają. Jeśli spodziewacie się jakieś atmosfery niedawno zakończonej wojny, to będziecie rozczarowani. To zupełnie normalne, europejskie miasto. Bardzo mnie pierwszym razem zaskoczyła prawdziwa rewia mody wśród Kosowarek. Takiego ubioru, stylu i makijażu zupełnie nie oczekiwałem. Widać wyraźne wpływy niemieckie, amerykańskie i francuskie. Mieszkańcy zrobili także na mnie wrażenie roześmianych i szczęśliwych.

Miasto jest kolorowe i brzydkie zarazem. Najsłynniejszym jego kolorowym obiektem jest znany w świecie pomnik „NEWBORN”. Jest to tak naprawdę napis w kształcie pomnika. Został oddany w dniu proklamowania przez Kosowo niepodległości w 2008 roku. Warto do niego zajrzeć w czasie spaceru, jednak na mnie nie zrobił absolutnie żadnego wrażenia. Wcześniej, podczas drogi z dworca autobusowego, na ulicy Billa Clintona, widziałem jego pomnik. W mieście zresztą ujrzeliśmy bardzo dużo amerykańskich flag. Wiąże się to z powszechnym uwielbieniem dla wszystkiego, co amerykańskie. Sama statua jest brzydka a nade wszystko kiczowata. Z miejsc, o których wcześniej w notatce nie pisałem, to warto zajrzeć jeszcze do dość dziwnego budynku Biblioteki Narodowej.

A jaka jest sama Prisztina? To miasto przedziwne, pełne kontrastów. Z jednej strony nad jego sercem dominują postkomunistyczne potworki z czasów Tito. Z drugiej wszędzie powiewają amerykańskie flagi a swoje ulice, mają Bill Clinton i George Bush. Z trzeciej z kolei strony za każdym razem odnosiłem wrażenie, że buduje się tu przeogromnie. Nowe apartamentowce, budynki rządowe, centra handlowe, autostradę (taką, przy której nasz autoput to pikuś). Ciekawi mnie jak Wy odbieracie Prisztinę. Ja prędko do niej raczej nie wrócę (chyba że w ramach przesiadki z samolotu), bo na Bałkanach jest tyle pięknych miejsc, że zwyczajnie szkoda mi na nią marnować czasu. Przed Wami jeszcze pakiet informacji praktycznych, filmik, panoramy oraz galeria zdjęć. Zapraszam do dalszej części wpisu.

 

Prisztina — informacje praktyczne

 

  • Stolica Kosowa jest bardzo dobrze skomunikowana transportem publicznym nie tylko z całą resztą kraju, ale także dotrzemy tutaj łatwo z Macedonii (obecnie niby Północnej) oraz rzecz jasna Albanii. Nie wiem natomiast, czy z Czarnogóry dociera do Prisztiny jakiś transport publiczny;
  • Rozkład jazdy połączeń międzynarodowych komunikacji samochodowej przygotowałem dla Was i dla siebie w tabelkach:
Z Prisztiny do: SkopjeTiranyPodgoricy
Odjazdy:6.00, 6.30, 7.25, 8.30, 9.00, 10.00, 11.30, 12.00, 12.30, 14.00, 15.00, 17.00, 18.00, 19.004.00, 5.00, 6.00, 6.30, 8.00, 10.00, 11.00, 12.30, 13.00, 14.30, 15.00, 16.00, 17.00, 18.00, 19.00, 21.0019.00
Przyjazdy:2 godziny później4 godziny później02.00
Odległość:90 km260 km300 km
Cena:5 €10 €15 €
  • Dworzec autobusowy (stacioni i autobusve) znajduje się kilka kilometrów od centrum miasta, blisko bulwaru Billa Clintona. Na stacji mamy knajpki, kasy biletowe, sklepiki. Tutaj także ma swój przystanek, uruchomiony latem 2019 roku, autobus lotniskowy. Połączeń w każdy zakątek tego terytorium spornego jest naprawdę mnóstwo. W niektórych kierunkach pojazdy wyruszają w trasę nawet co 20 minut;
  • Lotnisko w Prisztinie znajduje się dość daleko od centrum. Jeszcze do niedawna nie kursował stamtąd żaden autobus miejski i za 20 kilometrów pokonane taksówką trzeba było zapłacić minumum 15 €. Na szczęście od lipca 2019 roku od 4.00 do 21.00 co godzinę kursują pojazdy komunikacji publicznej. W przeciwnym kierunku, czyli do portu lotniczego, autobusy kursują od 3.00 do 20.00. Także o pełnej godzinie co godzinę. Przystanek początkowy to, wspomniana wcześniej, stacja autobusowa. Bilet kosztuje 3 € w jedną stronę;
  • Stacja kolejowa znajduje się dużo bliżej centrum miasta. Jednak schowana za nowo powstałymi blokami, czasy swej świetności ma już dawno za sobą. Kilka lat temu, razem z Romkiem, oczekiwaliśmy na niej od 3 nad ranem na pociąg do Skopje. Do stolicy Macedonii oczywiście nie dotarliśmy, jednak jeżeli jesteśmy fanatycznymi miłośnikami kolei, to warto się wybrać na przejażdżkę zdezelowanym szynobusem np. do Peću;
  • Rozkład jazdy nielicznych pociągów w Kosowie wraz z cenami przygotowałem dla Was i dla siebie w tabelce:
Relacja:Prisztina - Skopje (Hani i Elezit)Prisztina - Peja
Odjazdy:07.10*07.50, 16.30
Przyjazdy:09.52*09.53, 18.20
Cena2.50 € do stacji granicznej3.00 €
UWAGIPociąg widmo, kursuje tylko do posterunku granicznego Hani i Elezit
  • Rozkłady jazdy autobusów w komunikacji wewnętrznej Kosowa możecie sobie sprawdzić sami w internetowej wyszukiwarce połączeń GJIRAFA. Znajdziecie tam połączenia nie tylko z Kosowa, ale także te obsługujące linie komunikacyjne na terenie Albanii;
  • Prisztina ma sporo hoteli i hosteli. Ja niestety spałem w Hostelu Istanbul. Należy tego miejsca unikać za wszelką cenę jak ognia. Podróżuję budżetowo, więc umówmy się, nie mam wielkich wymagań. Jednak brudna pościel plus karaluch wieczorem na powitanie, to warunki poniżej wszelkiej krytyki. Kiedy poskarżyłem się właścicielowi, ten poinformował Booking, że w obiekcie w ogóle się nie pojawiłem. Tak, abym nie mógł napisać żadnej opinii;
  • Po mieście kursuje komunikacja miejska, jednak mieszkając blisko centrum, wszędzie dotrzemy na piechotę. Droga z niedużym bagażem ze stacji autobusowej do centrum miasta zajęła mi niecałe pół godziny;

 

 

Prisztina na filmie (PLAY)

 

 

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się wpis oraz stolica Kosowa Prisztina a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂

 

ZAPRASZAMY POZNAJCIE LEPIEJ KOSOWO I ALBANIĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwitter