Ukraińskie Zakarpacie — 10 powodów dla których trzeba odkryć tę niezwykłą krainę

Facebooktwittergoogle_plus
Ukraińskie Zakarpacie
Ukraińskie Zakarpacie pysznym jedzeniem stoi
Udało mi się,niestety samemu, pojechać na 4 bardzo fajne dni początkiem marca na ukraińskie Zakarpacie. Jest to rejon Ukrainy położony geograficznie rzecz biorąc po prostu za Karpatami, a społecznie i kulturowo jest to pogranicze słowacko-węgiersko-ukraińskie. Spędziłem tam kilka fantastycznych dni, udało mi się odwiedzić Użhorod, Mukaczewo, Winogradowo Zakarpackie oraz Berehowe.

Samo Zakarpacie jest rejonem Ukrainy stosunkowo mało znanym wśród Polaków oraz rzadko odwiedzanym. Jasnym jest, że najwięcej polskich turystów dociera do Lwowa, Kijowa i Odessy. Czasem ktoś uda się do Kamieńca Podolskiego lub Czerniowiec. Rasowi miłośnicy gór w Karpaty ukraińskie, a na Zakarpacie? No właśnie prawie nikt a szkoda bo według mnie jest to najciekawsza cześć naszego wschodniego sąsiada.

Zakarpacie
Ukraińskie Zakarpacie – źródło wikipedia

Jak widzimy na mapie, mówimy o rejonie który znajduje się za Karpatami Wschodnimi, na pograniczu Słowacji, Węgier i Rumunii. Pierwszy raz byłem tam w kwietniu zeszłego roku – zrobiłem sobie jednodniową wycieczkę pociągiem ze Lwowa do stolicy regiony – Użhorodu. I byłem zachwycony. Trafiłem na wiosenny festiwal wina – przepysznego, wszędzie były stoiska lokalnych winiarni, bulgotał bogracz, piekły się szaszłyki a temperatura wynosiła około 30 stopni. Było fantastycznie a tak dobrego wina – a sporo go już w swoim życiu wypiłem, nie smakowałem nigdy. Wtedy obiecałem sobie, że wrócę na Zakarpacie. Musiał minąć prawie aż rok czasu, ale właśnie niedawno udało się.

Dlaczego warto odkryć Zakarpacie?

 

  1. Fantastyczne wino – mamy tutaj produkowane zarówno przez wytwórców przemysłowych jak i małych, lokalnych producentów przepyszne wina. Na wyżej wspomnianym festiwalu piłem tak pyszne, jakich nigdy nie miałem okazji. W dodatku w niesamowitych cenach. Degustowałem tutaj ten szlachetny trunek z: malin, truskawek, wiśni, jeżyn oraz rzecz jasna winogron. Zapach miał nieziemski. Wydaje mi się, że nigdzie w Europie nie znalazłem takich win! Ponadto na Zakarpaciu w prawie każdym domostwie robi się wino na własny użytek.
  2. Pyszne jedzenie – Zakarpacie jest piękną mieszanką wpływów państw wcześniej wymienionych i odzwierciedla się to w kuchni. Tutejszej kuchni poświęcę osobny wpis rzecz jasna, ale mamy tu super miks smaków ukraińskich, czeskich i węgierskich wymieszanych razem i przenikających się w wielkim kotle tak jak słynna zupa bogracz. Możemy rozsmakować się w tych daniach – począwszy od pielmieni po placki po słowacku, od pierogów z bryndzą po csirke paprikas.
  3. Fantastyczna mieszanka narodów i kultur – mamy na Zakarpaciu niesamowitą sytuację etniczną i społeczną – w tym malutkim regionie Ukrainy żyją Ukraińcy, Czesi oraz Węgrzy – są całe wsie zamieszkałe przez Węgrów, w Berehowem mamy węgierskie napisy na ulicach a język węgierski częściej słychać niż ukraiński. W Użhorodzie możemy pójść do hospody i zamówić gulasz z knedlikami, w sklepach mamy czeskie piwo oraz czekoladę studencką. Sami Ukraińcy twierdzą, że Zakarpacie to nie Ukraina i coś w tym jest. Ponadto mieszkańcy często identyfikują się po prostu jak osobny naród: Rusini.
  4. Nie ma tu turystów ! – Polacy jeśli odwiedzają Ukrainę, to prawie nigdy Zakarpacie, trochę szkoda a trochę nie:) Podróżując i przebywając tutaj nadal będziemy jedynymi odwiedzającymi, w hostelu nie spotkamy nikogo prócz tubylców, a polskie zachwyty nad tym jak jest tanio zostaną daleko za nami – we Lwowie. Rejon nadal czeka na odkrycie i chyba prędko się to nie stanie. Dla mnie to ogromna zaleta, ponieważ od pewnego czasu mam alergię na miejsca mocno turystyczne. A niestety o takie coraz trudniej. Belgrad zadeptany Amerykanami, Bałkany coraz popularniejsze a tu cisza i spokój. I to mi się właśnie podoba.
  5. Zakarpacie jest blisko Polski – z miejsc, miast, regionów to właśnie ciągle ono jest najbliżej naszego kraju a najbardziej nieznane. Jestem pewien że więcej osób dociera w Karpaty niż tutaj. A ze wschodniej części Polandii tutaj mamy bardzo łatwy dojazd – z Szegini do Samboru i z Samboru pociągiem, samochodem lub marszrutką do stolicy obwodu – Użhorodu. Wyjeżdżając rano z Rzeszowa byłem po 17 w Użhorodzie, przy okazji jadąc jedną z najpiękniejszych linii kolejowych jaką w życiu widziałem!
  6.  Jest tu tanio ! – na Ukrainie przy szaleńczo niskim kursie hrywny, wszędzie będzie dla nas niedrogo, ale tutaj będzie jeszcze taniej niż we Lwowie. Będziemy mogli poczuć się jak Anglicy w Krakowie i odrobinę zaszaleć. Jeżeli marzycie aby chodzić od kawiarni do kawiarni, od baru do baru i od restauracji do restauracji, a przy okazji nie skończyć z czarną dziurą w portfelu to to jest miejsce dla Was. Problemem może być wydanie 400 hrywien – 60 zł dziennie:).
  7. Zobaczymy niesamowitą wąskotorówkę na targowisku – w Winogradowie Zakarpackim możemy trzy razy w tygodniu oglądać kolej na małych torach. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że lokomotywa i wagony operują po czynnym targowisku. Najsłynniejszym takim miejscem są stragany w Bangkoku, gdzie także pociąg tak jedzie, ale jakby do Tajlandii dalej.
  8. Piękne góry – wprawdzie sam rejon jest za górami, to zarówno w ukraińskie Bieszczady ( z Użhorodu ) i Karpaty ( z Mukaczewa ) są naprawdę blisko. Te pierwsze z okien elektryczki Sianki – Użhorod zrobiły teraz na mnie naprawdę ogromne wrażenie. A te drugie są rzut beretem także:)
  9. Ciepły klimat i fajna pogoda – będąc rok temu w kwietniu zostałem zaskoczony tym, że na Zakarpaciu jest cieplej niż w Polsce. Wprawdzie w każdym domostwie i obejściu widziałem winorośl a po drodze winnice – to powinno dać mi do myślenia. Jednak kwietniowe temperatury w okolicach 3o stopni – kiedy u nas był dwukrotnie mniej – mocno mnie zaskoczyły.
  10. Wyjątkowe rękodzieło i pamiątki – możemy kupić i oglądać piękne, lokalne wyroby: porcelanę, haft, wyszywanki, wyroby z drewna. A wszystko robione i wytwarzane tutaj, nie made in China. Ja kupiłem dla mamy przepiękny, ręcznie malowany czajniczek, taki jak na zdjęciu głównym.

Zakarpacie – informacje praktyczne:

 

  • rejon ten przed II wojną światową a po 1918 roku należał do Czechosłowacji, w czasie wojny do Węgier i wpływy tych dwóch państw są bardzo widoczne,
  • do czasu I wojny światowej była to tzw. Ruś Zakarpacka i należała przez 1000 lat do Królestwa Węgier – stąd zabudowa typowo węgierska oraz zamiłowanie do wytwarzania wina, gulaszu i bograczu:),
  • jeżeli chcemy dotrzeć z Polski na Zakarpacie, to najłatwiej będzie udać się do Samboru i stamtąd elektryczką lub marszrutką do Użhorodu przez Sianki.
  • Rozkład jazdy pociągów Sambor – Sianki – Użhorod:
Relacja:Sambor - SiankiSianki - UżhorodUżhorod - SiankiSianki - Sambor
Odjazdy08.58, 11.20, 14.42, 20.15, 23.0603.40, 04.30, 14.10, 16.40, 08.50, 10.35, 17.51, 19.4602.38, 04.55, 11.52, 14.50, 17.28
Przyjazdy11.22, 13.50, 16.58, 22.41, 01.2806.36, 08.20, 17.05, 19.3611.44, 13.31, 20.57, 23.2905.00, 07.20, 14.10, 17.23, 19.55
Uwagi:kurs. codz.kurs. codz.kurs. codz.kurs. codz.
  • bardzo polecam przejazd pociągiem za dnia, ja jechałem w marcu a trasa robi ogromne wrażenie – tunele, mosty, wiadukty i przepaście. Wije się przez Przełęcz Użocką i przypomina Kolej w chmurach – z Belgradu do Baru.
  • do Samboru dojedziemy bez problemu marszrutką z Mościsk, a do Mościsk z Szegini każdą jadącą do Lwowa. W Samborze busiki stają bezpośrednio przed stacją kolejową.
  • koszty biletów: Szegini – Mościska 7 hr ( 1 zł ), Mościska – Sambor 23 hr ( 3,50 ), Sambor – Użhorod pociąg elektryczka 27 hr ( 4 zł ). Cała podróż od granicy wyniosła mnie…. 8 zł 50 groszy (!!!)
  • jako bazę wypadową polecam stolicę regionu – Użhorod lub Mukaczewo, drugie największe miasto Rusi Zakarpackiej,

 

Zakarpacie – kilka zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i Zakarpacie a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszej strony i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy:)

 

ZAPRASZAMY ABYŚCIE LEPIEJ POZNALI ZAKARPACIE I UKRAINĘ 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus