Gdzie zjeść we Lwowie? 5 wyjątkowych miejsc

Facebooktwittergoogle_plus
Lwów to nie tylko piękne zabytki ale też pyszne jedzenie!

Gdzie zjeść we Lwowie? Takie właśnie pytanie bardzo często dostaję od Was zarówno na facebooku jak i na forum rosja.pl.info. We Lwowie byłem wielokrotnie – myślę, że co najmniej kilkanaście razy. Nie jestem wielkim ekspertem kulinarnym i nie będę sobie do tego rościł prawa, natomiast przez ostatnie dwa lata odkryłem kilka wyjątkowych oraz tanich miejsc. Chciałbym je Wam tutaj przedstawić. Oczywiście jest to mój całkowicie i absolutnie subiektywny wybór. Lubię Lwów pod względem kulinarnym, ponieważ możemy tam spróbować nie tylko typowych dań kuchni ukraińskiej, ale możemy także skosztować, w rozsądnych cenach, dań gruzińskich, uzbeckich, ormiańskich, karpackich. Wszystko to sprawia, że odpowiedź na pytanie, gdzie dobrze i tanio zjeść we Lwowie będzie łatwa. Z tym, że zdecydowałem się Wam przedstawić w tej kategorii miejsca w jakiś sposób wyjątkowe – albo takie, których nie ma w Polsce (np. uzbeckie jedzenie) albo są ale w cenach wielokrotnie wyższych niż na Ukrainie.

Na samym początku chcę powiedzieć jednak o jednym miejscu, gdzie nie jeść we Lwowie. Chyba najpopularniejszą miejscówką, do której udają się tabuny Polaków jest słynna Puzata Chata. Sam byłem tam zachęcony recenzjami dwukrotnie. Jedzenie uważam za przyzwoite, ceny za średnie. Ale nie to mam na myśli. Po prostu będąc w tym pięknym mieście warto odkryć miejsca z absolutnie wyjątkową kuchnią zamiast marnować czas w średnim miejscu, jakim jest Puzata. Ukraińskie dania lepsze zjecie gdzie indziej, a inne smaki w tych 5 wyjątkowych miejscach. Dlatego nie idźcie do puzatej chaty, odkrywajcie kulinarny Lwów, zasmakujcie w czymś innym!

Zatem zaczynajmy mój ranking –

5 wyjątkowych miejsc gdzie zjeść we Lwowie

 

1 – Armeńska restauracja Yerevan 

Jest to moje absolutnie najnowsze odkrycie. Zachęcony bardzo pozytywnymi recenzjami na trip advisor, w ostatnią sobotę miałem okazję tam się wybrać. Muszę powiedzieć, że jedzenie bardzo pozytywnie mnie zaskoczyło. Sama karta jest króciutka, co chyba dobrze o tym miejscu świadczy. Wnętrze przypomina mi także jedną z kolejnych restauracji w rankingu. Obsługa jest bardzo miła – co nie zawsze jest na Ukrainie normą. Przygrywa oczywiście ormiańska muzyka. Z karty dań wywnioskowałem, że produkty są prawdopodobnie sprowadzane z Kaukazu. Rzeczywiście tak jest – gdy kolega zamówił lemoniadę, to okazało się że jest prosto z Erywania. Przechodząc do rzeczy zamówiliśmy chaczapuri po adżarasku, roladki z bakłażanów , ormiański chleb lawasz na ciepło, zupę z czerwonej fasoli oraz ormiańską zupę z serem sulguni i przyprawami. Placek po adżarsku był absolutnie fantastyczny – miękkie ciasto, o wyjątkowej konsystencji wypełnione serem. Do tego jajko w środku. Roladki z bakłażana mi smakowały na równi z daniem poprzednim. Chlebek był także dobry, ormiańska zupa podobnie. Możemy tam spróbować tam także innych specjałów kuchni Armenii: mcwedi czyli szaszłyków, mięs z grilla. Natomiast zupełnie nijaka dla mnie była potrawa z czerwonej fasoli. Ceny oscylują w okolicach 50-70 hrywien za danie główne. Polecam wypróbować kilka rzeczy a rachunek i tak nie powinien być wyższy niż 200 hrywien od osoby – 30 zł. Z napojami.

Ceny: umiarkowane – dwie osoby zjedzą kilka dań z napojami za 200 hrywien od osoby – 30 zł. Dania główne za 50-70 hrywien ( 7 – 10 zł )

Gdzie: Mytropolyta Andreya vul. 8

 2 – Gruzińska restauracja Dalar

Kolejnym z wyjątkowych miejsc gdzie zjeść we Lwowie jest przedstawicielka kuchni gruzińskiej. W stolicy zachodniej Ukrainy jest kilka restauracji kaukaskich i gruzińskich. Ja byłem we dwóch – w chinkalni na fedorova oraz w Dalarze. Z miejsc gdzie zjeść we Lwowie, to mój zdecydowany faworyt. Nie dość że dobrze, to jeszcze tanio i autentycznie po gruzińsku. Wcześniej te same dania jadłem w chinkalni – i w Dalarze są dużo, dużo lepsze. Chinkali z serem sulguni to jedne z najlepszych dań jakie w życiu jadłem. Lobio czyli zapiekany placek z farszem mięsnym także było pyszne. Zupa jagnięca bozbasz wyjątkowa w smaku. Kurczak czaszuszuli przepyszny. Malutkie gołąbki tolma także były super. W menu znajdziecie tam szeroki wybór dań gruzińskich, i w przeciwieństwie do wcześniej wspomnianej restauracji innego właściciela, w Dalar miałem wrażenie, że dania są autentyczne. Smakują tak jak w Gruzji. Ceny są , jak za takiej jakości jedzenie, niskie. Dania główne sporo tańsze niż w Yeravaniu. Zaczynają się już od 30-40 hrywni. Natomiast z minusów to dość długi czas oczekiwania ale ma to swoją przyczynę – wszystko jest robione na bieżąco. Jedno danie także mnie rozczarowało – było to chaczapuri po megrelsku. Ponadto kiedy byliśmy wieczorem w listopadzie, sporo dań z karty były już niedostępnych. Z ciekawostek chciałbym wspomnieć, że tak jak w Gruzji, do rachunku dolicza się już od razu 6% napiwku. Natomiast my byliśmy tak zadowoleni, że i tak coś zostawialiśmy.

Ceny: umiarkowane, za 150 – 200 hrywien od osoby zjemy tak, że nie będziemy mogli się ruszyć. Niższe o ok 1/3 niż w Yerevaniu,

Gdzie: Yarovskogo Plac 1 

3 – Uzbekistańska restauracja czajchana Samarkanda

Wśród miejsc gdzie  zjeść we Lwowie, to jest najbardziej egzotyczne. Sama nazwa wydaje Wam się taka? I macie rację! Ta niewielka restauracyjka podbiła moje serce od pierwszej w zasadzie wizyty. Skuszony świetnymi recenzjami na tripadvisor, udałem się tam w listopadzie zeszłego roku. Zaskoczyła mnie fantastyczna, przemiła obsługa. Ci, którzy podróżują na Ukrainę, wiedzą że nie zawsze to standard. Zaskoczyły ceny – bo baranina w morelach za…10 zł?? Zaskoczyły dania – nigdy nie miałem okazji próbować kuchni uzbekistańskiej. Wy zapewne także nie. Więc czemu to nie jest numer 1. Dlatego że, po prostu bardziej mi smakuje Kaukaz, tj dania z Gruzji i Armenii. Natomiast jeżeli chcecie odkryć egzotykę Azji Środkowej na talerzu, to koniecznie się musicie tutaj udać. Ja próbowałem płow czyli duszony ryż z baraniną i warzywami. Manti z mięsem czyli azjatyckie pierożki gotowane na parze podawane z pikantnym sosem pomidorowym. Były absolutnie fantastyczne, a ciasto niebo w gębie. Lula kebab czyli kebab w formie wałka z przyprawami azjatyckimi. Lagman samarkandzki czyli bardzo pożywna zupa, podobna do rosołu. Baraninę w morelach suszonych, która jednak wydawało mi się nieco zbyt twarda. Jeśli zastanawiacie się gdzie zjeść we Lwowie, to absolutnie Samarkandę polecam Wam:) Ponadto udajcie się na piętro – przeniesiecie się w krainę latających dywanów i baśni z 1001 nocy!

Ceny: niskie, mniejsze niż w dwóch poprzednich, już za 100 hrywien ( 15 zł ) możemy zjeść uzbekistańskie specjały w postaci zupy, drugiego dania i napoju:)

Gdzie: ulica Piekarska 48

4 – Lwowska restauracja Premiera Lwowska

Znajdująca się niedaleko arsenału i rynku, Premiera Lwowska jest jednym z najpopularniejszych miejsc odwiedzanych przez Polaków we Lwowie. W weekendy bardzo ciężko znaleźć miejsce, ze względu na ogromną ilość wycieczek zorganizowanych z Polski. Miejsce polecam przede wszystkim ze względu na jedzenie. Jeżeli szukacie kuchni lwowskiej czyli ukraińskiej z akcentami polskimi, to tu je znajdziecie. Ja jadłem soliankę, była dobra. Kotlet po kijowsku, czyli zawijany kotlecik z kurczaka z masłem i pietruszką w środku. Deruni ze śmietaną czyli placki ziemniaczane ze śmietaną. Deruni z grzybami – placuszki podawane są wtedy w glinianym naczyniu z sosem grzybowo -śmietanowym. Banosz czyli potrawę typową dla kuchni Zakarpacia – tu o nie możecie więcej poczytać. Pielmieni czyli malutkie pierożki z mięsem w środku z masełkiem. Wszystkie dania były dobre lub bardzo dobre. Nie mogę nic im zarzucić. Natomiast obsługa zawsze mam wrażenie że jest nie miła, i to wrażenie cały czas pozostaje. Ja rozumiem, że zarabiając tyle ile się na Ukrainie zarabia, ciężko być szczęśliwym i zadowolonym. Ale nie zmienia to faktu że opisując miejsce gdzie zjeść we Lwowie, muszę o tym wspomnieć. Dla Was i dla własnej uczciwości. W premierze ponadto podobają mi się bardzo sale, które są w podziemiach. Jedną z nich możecie podziwiać na zdjęciu. A także ceny – jest to chyba najtańsze z opisywanych przeze mnie miejsc. Szczegółowy  Cennik i menu w pdfie

Ceny – niskie, za 100 hrywien czyli 15 zł objemy się strasznie

Gdzie – ulica Ruska 16, tuż obok rynku i aresanału

 5 – Jak nie puzata chata to… Chas Poisti

Jeżeli koniecznie chcecie odwiedzić bistro w stylu Puzatej, to udajcie się do jednego z dwóch lokali o dziwnej nazwie Chas Poisti. Jest to typowe bistro, ale jedzenie jest dużo lepszej jakości niż w Puzatej Chacie, cenowe jest także taniej a i kolejki jakby mniejsze. Ceny także są rewelacyjne – za to co widzicie na talerzu dałem 100 hrywien – 15 złotych.

Gdzie – ulica Kopernika 3

Ceny – śmiesznie niskie wszystko po 10-20 hrywien ( 1,5 – 3 zł )

Mam nadzieję że ten mały przewodnik pomoże Wam w pytaniu gdzie zjeść we Lwowie. Starałem się wybrać miejsca wyjątkowe ale nie drogie. Takie, aby jedna osoba mogła zmieścić się w budżecie do 200 hrywien – 30 zł. Nie wspominam w żaden sposób o pizzeriach czy kuchni włoskiej, bo chyba nie po to jedziemy do Lwowa, aby zjeść pizzę.

 

Jeżeli podobał Ci się ten wpis i chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy:)

 

Zapraszamy także do naszych innych wpisów z Ukrainy:

 

 

Facebooktwittergoogle_plus