Lądek-Zdrój czyli bardzo fajne i klimatyczne sudeckie uzdrowisko

Facebooktwittergoogle_plus
Jesienny Lądek-Zdrój
Jesienny Lądek-Zdrój prezentował się we wrześniu właśnie tak
W naszym kolejnym wpisie z jesiennej wędrówki po wspaniałym moim Dolnym Śląsku chciałbym Wam przedstawić Lądek-Zdrój. Nasze województwo i mój region posiada chyba niespotykane nigdzie indziej w Polsce, a i nieczęsto w Europie nagromadzenie pasm górskich oraz miejscowości uzdrowiskowych. Prawdopodobnie w żadnym miejscu ma starym kontynencie, na tak małej powierzchni, nie ma aż tylu uzdrowisk.

Jedne z nich należą do najbardziej popularnych i znanych w Polsce (Kudowa, Polanica, Duszniki, Świeradów), inne z kolei czekają na lepsze jutro (Jedlina, Długopole, Cieplice). Lądek-Zdrój chyba jest gdzieś w środku. Miasteczko odwiedziłem już kilka lat temu, by ponownie powrócić tutaj we wrześniu. Pięknie położone nad rzeką Białą Lądecką, jako żywo na malutkiej starówce przypomina czeski Frydlant. Zagubione gdzieś na końcu świata, bliżej Czech niż Polski, mogłoby być jednym z najpiękniejszych, zabytkowych miast w skali naszego kraju. Jednak nie jest tak a to, co zobaczyłem w okolicach pięknego rynku, chwyta ze serce i każe się zapytać dlaczego? Ja dotarłem do Lądka malutkim busikiem z Kłodzka, ale miasteczko jeszcze nie aż tak dawno miało linię kolejową, którą obecnie niestety zarastają krzaki.

Kolej doliny Białej Lądeckiej

Lądek-Zdrój, tak jak prawie wszystkie sudeckie miejscowości, posiadał linię kolejową. Piszący te słowa miał nawet okazję w 2003 roku dojechać pociągiem z Kłodzka do Stronia Śląskiego. Niestety, było to rok przed zawieszeniem a w konsekwencji tego, zamknięciem przewozów na tej trasie. Do uzdrowiska ani pobliskiego Masywu Śnieżnika pociągiem już nie dotrzemy, a szkoda. Kolej doliny Białej Lądeckiej istniała od 1897 roku, ostatni pociąg pasażerski wyruszył na trasę 15.03.2004 roku. Nadzieje na przejęcie trasy przez samorząd wojewódzki, jej wyremontowanie i przywrócenie do życia, nie spełniły się. Szkoda, bo potencjał turystyczny jest ogromny.

Zanim Was zabiorę do części uzdrowiskowej osady, najpierw trafiłem na rynek. Wygląda na jeden z najpiękniejszych w Sudetach, ale też niestety widać efekty straszliwego zaniedbania, typowego dla wielu pięknych miejscowości u nas. Na środku placu wznosi się wspaniały, neorenesansowy ratusz z 1889 roku. Zwraca uwagę piękną wieżą i odpadającą farbą. Ja ryneczek obszedłem dookoła. Było akurat ciepłe, wczesne popołudnie. Jak prawie we wszystkich, malutkich, pięknych i robiących wrażenie opuszczonych, dolnośląskich miasteczkach, nieliczni starsi mieszkańcy wygrzewali się w słoneczku. Znalazł się także jakiś miejscowy pijak. Niestety, wędrówka po tych małych ojczyznach, takich jak Lądek-Zdrój, zmusiła mnie do przyzwyczajenia się do tej atmosfery smutku i opuszczenia, która także panuje i tutaj. Może taka jest kolej naszego „sukcesu” transformacji gospodarczo-ustrojowej, tak lansowanego w mediach przez ostatnie lata. Sukcesu, polegającego na likwidacji i zaoraniu zakładów dających pracę, perspektyw dla młodych ludzi, zmuszaniu przez to do emigracji do Niemiec bądź dojeżdżaniu do pracy do Czech. Ewentualnie w najlepszym wypadku do ucieczki, jak tylko się skończy szkołę średnią, do Wrocławia. I skazaniu małych miast i miasteczek, takich jak Złoty Stok, Leśna, Lądek, Międzylesie, Nowa Ruda i wielu innych na wymarcie. Smutno mi na to patrzeć i źle o tym myśleć, bo sam pochodzę z takiego miasta, które wraz z końcem tak opluwanego PRL-u, umarło. Heh. Atrakcje Lądka-Zdroju rozpoczniemy od rynku.

 

Rynek w Lądku-Zdroju

 

Zwiedzanie atrakcji miasteczka rozpoczniemy od ryneczku. Tutejszy plac targowy należy w mojej opinii, do jednych z najpiękniejszych w całych Sudetach. Największą uwagę zwraca wielka grupa wotywna wykonana przez Michała Klahra Starszego w latach 1739-41. Figura jest naprawdę piękna. Na wierzchołku kolumny umieszczono posągi Boga Ojca z Synem i Duchem świętym, niżej Matki Boskiej oraz świętych: Józefa, Anny i Joachima. Dwa zdjęcia w dziale galeria zdjęć to właśnie ona. Rynek otaczają renesansowe i barokowe kupieckie kamienice. W domu pod numerem 1 mieszkał właśnie Michał Klahr. Niestety, cześć tych pięknych kamieniczek się po prostu sypie, ale widać, że próbuje się je powoli odnawiać i ratować. Trzymam za to z całego serca kciuki, bo warto!

Michał Klahr

Jeżeli zastanawiacie się kto, wykonał wspaniałą rzeźbę na środku ryneczku, to był to tutejszy wybitny artysta, Michał Klahr. Urodził się w 1693 roku w niedalekich Bielicach. Dzięki pomocy lokalnych jezuitów udało mu się rozwinąć swój talent a poddany wpływom baroku praskiego, Klahr okazał się twórcom wybitnym. Jego dzieła możemy podziwiać w kościołach ziemi kłodzkiej. W 1724 roku zakupił kamienicę przy tutejszym rynku, gdzie umieścił swój warsztat. Mistrz zmarł w Lądku 9 marca 1742 roku w wieku 49 lat. Jego ostatnie dzieło podziwiać możemy do dziś dnia na rynku.

Obejrzawszy rynek, kolejną atrakcją uzdrowiska, której moim zdaniem nie można przegapić, jest piękny kościół parafialny. Widoczny z rynku kościół Narodzenia Najświętszej Marii Panny wybudowano w latach 1692-1701. Halowe wnętrza świątyni kryją dzieła Michała oraz jego syna, Ignacego. Ołtarz główny wykonał albo właśnie Klahr Młodszy w 1791 roku lub August Klein w 1901 roku. Świątynia prezentuje się bardzo pięknie zarówno z zewnątrz, jak i od środka. Mnie przypominała nieco wspaniały, zabytkowy kościół we Frydlancie. Miłośnicy historii oraz pięknych zabytków na pewno wartościowo spędzą czas, zwiedzając lądecką, piękną budowlę. Gdy już nacieszyłem się świetną, wrześniową pogodą oraz obejrzałem lądeckie atrakcje rynku i jego okolic, udałem się na spacer w kierunku części uzdrowiskowej kurortu.

 

Lądek-Zdrój – część uzdrowiskowa

 

Część uzdrowiskowa miasteczka, podobnie jak w Dusznikach-Zdroju, jest odrębną przestrzenią i dzielnicą miasta. Prowadzi do niej przyjemny, kilkunasto-minutowy spacer. Widać także, że podjęto się sporych starań w kierunku jej odnowienia i zadbania o ten teren. Dotarłem do niej, przechodząc przez pięknie utrzymany, angielski park 1000-lecia. Na jego skraju wznosi się bardzo ładna, trójnawowa kaplica Najświętszej Marii Panny „Na Pustkowiu” z 1688 roku. Kilka lat temu została podniesiona do rangi sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych. Wewnątrz możemy obejrzeć barokowy ołtarz z polichromowanym posągiem Matki Boskiej z 1672 roku. Za kościołem już bezpośrednio schodzimy na bardzo zadbany plac Mariański. Ponad nim wznosi się symbol uzdrowiska i całego miasta, mianowicie Zakład Przyrodoleczniczy Wojciech. Jest on sygnaturą i najpiękniejszym budynkiem zdroju, jak i miasteczka. Pochodzi z drugiej połowy XVII wieku, zaprojektowany został na wzór łaźni tureckich. Wnętrze jest piękne i trzeba tam zajrzeć, mieści się w nim ogólnodostępna pijalnia wód mineralnych. Na parterze możemy zakupić pamiątki z uzdrowiska oraz zamówić zabiegi lecznicze. W tej części grodu znajdziemy także inne budynki sanatoryjne. Przy alei modrzewiowej stoi klasycystyczny Dom Zdrojowy a naprzeciwko jest muszla koncertowa. Oba miejsca czekają jeszcze na renowację.

Lądeckie źródła lecznicze

Lądek-Zdrój posiada pięć źródeł leczniczych oraz dwa sztuczne odwierty z gorącą wodą (45 stopni) z głębokości 700 metrów. Nazywane one są cieplicami radonowo-siarczkowo-fluorkowymi o promieniotwórczości 137-222 Bq/dm³, z wyjątkiem źródła Jerzy, które ma emancję 1300 Bq/dm³. Inaczej mówiąc, jest to po prostu woda nasycona radonem. Posiada ona intensywne i szybkie działanie uzdrawiające. Emitowane przez radon promieniowanie wnika w tkanki na głębokość 50 mikronów. Tam zwiększa przewodnictwo nerwów, polepsza działalność gruczołów, sprawność mięśniową oraz ukrwienie tkanek. W lądeckim uzdrowisku leczy się w ten sposób głównie narządy ruchu, stany pourazowe czy schorzenia kręgosłupa oraz reumatyzm.

Poniżej tego miejsca stoją połączone ze sobą zakłady przyrodolecznicze Stary i Nowy Jerzy. W XVI-wiecznym sanatorium Starym Jerzym w przyziemiu wprost ze skały tryska radioaktywne źródło, a na klatce schodowej możemy obejrzeć panoramę zdroju z XIX wieku. Budynek jest połączony z zakładem bramką a kiedyś było w nim emanatorium radonowe. Dziś ten pierwiastek wdychamy w Nowym Jerzym. Moje zwiedzanie Lądka-Zdroju na tamten dzień już się zakończyło. Była to trzecia wizyta w miasteczku. Wy możecie zajrzeć jeszcze do kaplicy św. Jerzego oraz wieży zegarowej z 1580 roku. Oba te zabytki znajdują się na parkowym Wzgórzu Świętojerskim. A jaka jest moja opinia i zdanie o uzdrowisku? Lądek jest wyraźnie mniej znany i popularny niż przebojowe trio Kudowa-Polanica-Duszniki. Nie jest też aż tak zadbany, jak tamte zdrojowiska, natomiast w mojej opinii jest chyba najpiękniejszym, sudeckim uzdrowiskiem, razem ze Świeradowem. Jest malowniczo położony, gdzieś na końcu świata. Ma wspaniały rynek, który chyba się doczekał wreszcie lepszych czasów, bo widać że zaczyna być odnawiany. Nie ma tu tłumów i lansu. Jest piękno, cisza i spokój. Mnie on podoba się znacznie bardziej niż konkurenci z Kotliny Kłodzkiej. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że wiele miejsc czeka jeszcze tu na solidną renowację. Widać, że sporo już się dzieje w tym kierunku i ja bardzo bym chciał, aby uzdrowisko odzyskało swój blask, jednak jest jeszcze  dużo pracy do wykonania. Do Lądka wracam już w ostatni weekend października, a Was zapraszam jeszcze po informacje praktyczne, panoramy, filmik oraz zdjęcia.

 

 

Lądek-Zdrój  – informacje praktyczne

 

  • Lądek-Zdrój leży na wschodnim końcu Kotliny Kłodzkiej. Niestety, kolej już tutaj od dawna nie dociera. Na szczęście sytuację ratują przewoźnicy autobusowi. Kilka kursów z Kłodzka uruchamia tamtejszy PKS, natomiast z Wrocławia bezpośrednio dojedziemy prywatnymi busami firmy Beskid. Ich rozkład przygotowałem w tabelce (stan na październik 2018):
PołączenieOdjazdyPołączenie Odjazdy
Wrocław-Lądek8.50, 11.40*, 12.15, 15.45, 19.30Lądek-Wrocław5.15, 7.45, 12.15, 16.05
Kłodzko-Lądek7.26, 8.06 9.41 12.01 12.51 14.31 15.21 16.21 18.36 19.21Lądek-Kłodzko6:32 , 7:07 , 8:47 10:02, 11:17, 13:22, 14:17, 15:22, 17:32 18:17
Lądek-Zdrój (przyjazd)Z Wrocławia czas jazdy to 2 godz. i 10 minut, z Kłodzka ok. 35 minut
Uwagikurs PKS Kłodzko, odjazd z dworca autobusowego. Pozostałe kursy z parkingu na ul. Dawida.
CenyWrocław-Lądek: 23 zł, Kłodzko-Lądek 7 zł.
  • Kursy realizowane są małymi busikami i często łapią opóźnienia, ale na szczęście realizowane są codziennie i wysiadając z pociągu w Kłodzku czy we Wrocławiu, mamy je dość często i niedaleko;
  • Będąc w uzdrowisku koniecznie trzeba zajrzeć na czeską stronę granicy. W Javorniku mamy urocze miasteczko oraz wspaniały zamek Janski Vrchktóry także odwiedziłem oraz opisałem. Wy tam zajrzyjcie, a nie będziecie zawiedzeni;
  • Bardzo pozytywnie zaskoczyła mnie kawiarnia znajdująca się na lądeckim ryneczku. Mieści się w kamienicy Michała Klahra i jest pozytywnie niespodziewanym miejscem tutaj. Zdecydowanie warto zajrzeć – takiej atmosfery i pomysłu się nie spodziewałem. Więcej o niej poczytacie TUTAJ – KLIK. Dom Klahra wygląda tak:
  • Miejsca, gdzie dobrze zjeść w mieście jeszcze nie odkryłem. Mam nadzieję, że stanie się to ostatniego, październikowego weekendu. Wtedy też powiem, czy mogę polecić nocleg, który sobie zarezerwowałem;

 

Lądek-Zdrój na filmie

 

 

Lądek-Zdrój w panoramach (KLIK)

 

Galeria zdjęć (KLIK)

 

 

Jeżeli podobał Ci się nasz wpis oraz Lądek-Zdrój a chciałbyś więcej informacji, zdjęć oraz filmów zapraszamy do wsparcia naszego bloga i  polubienia naszego fejsbooka. Dziękujemy 🙂 🙂 🙂 

 

ZAPRASZAMY, ABYŚCIE POCZYTALI TAKŻE WIĘCEJ O INNYCH ATRAKCJACH DOLNEGO ŚLĄSKA I OKOLIC 🙂 🙂 🙂

Przejdź do komentarzy

Facebooktwittergoogle_plus